Powązka: Bracia i siostry z sanepidu, brońcie nas

    Powązka: Bracia i siostry z sanepidu, brońcie nas

    Małgorzata Powązka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Wstrząsnął mną raport sanepidu po kontroli naszych sklepów, fast foodów i tzw. punktów gastronomicznych.
    Małgorzata Powązka

    Małgorzata Powązka ©ARC Dziennik Zachodni

    Był kiedyś taki francuski film "Wielkie żarcie". Z grubsza chodzi tam o to, że kilku dżentelmenów postanowiło popełnić samobójstwo przez zajedzenie się na śmierć. No i jedli. Wytrwale, uparcie i nieustannie, ale nie coś tam. Oni obżerali się ekskluzywnie, elitarnie, na bogato. Kuropatwami, homarami, bażantami, truflami i innymi frykasami.

    Dlaczego o tym piszę? Bo u nas nawet bez myśli samobójczych konsumpcja może zagrażać życiu. Wystarczy źle trafić i w knajpę, i w danie. Wstrząsnął mną raport sanepidu po kontroli naszych sklepów, fast foodów i tzw. punktów gastronomicznych.

    Mamy w nich oto np. pierogi z grzybami bez grzybów i ser bez sera.
    Czyli co? Kuchnie bez kucharzy? To kto tam jest? Kuchta brudnymi łapami ładująca do przerdzewiałych garów łopatkę cielęcą od 3 miesięcy nienadającą się do spożycia? Albo krojąca upaćkanym nożem salceson wiejski od dwóch lat przeterminowany?

    Dlaczego oni nam to robią? Gdyby taka wredna kuchta podała coś podobnego u siebie w domu, to nie wiem co, ale… zupa na pewno byłaby za słona. A klient zje. Jeśli nie wyćwiczony w trawieniu produktów z ubiegłej dekady, to się pochoruje. Ale skargi nie złoży, bo nie będzie wiedział, po czym tak cierpi. Przecież mógł kupić w sklepie i zjeść np. łososia wędzonego, przeterminowanego od 8 miesięcy. A taki właśnie rarytas w naszych sklepach kontrolerzy sanepidu bez trudu znaleźli. I pomyśleć, że Magda Gesler od lat przemierza Polskę wzdłuż i wszerz, by upowszechniać wiedzę o tym, co i jak gotować oraz w jakich warunkach to robić. A tu efekt żaden.

    Dlatego jestem przekonana, że film "Wielkie żarcie" w naszym kraju nie mógłby powstać. Tu scenarzyści napisaliby raczej horror o powolnej agonii rzesz konsumentów systematycznie podtruwanych przez sadystyczne kuchty i zwyrodniałych sprzedawców. Bracia i siostry z sanepidu, brońcie nas przed zespołem jelita drażliwego!

    Możesz dowiedzieć się więcej: Zarejestruj się w DZIENNIKZACHODNI.PL/PIANO



    *Pamietacie zabawki z PRL? ZOBACZCIE ZDJĘCIA
    *Gdzie jeździliśmy kiedyś na weekend? ZOBACZ ZDJĘCIA ARCHIWALNE
    *KONKURS FOTOLATO 2012:
    Przyślij zdjęcia, zgarnij nagrody!

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera



    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama