Sport

    Fibak: Pukali się w czoło, gdy mówiłem, że Radwańska wygra...

    Fibak: Pukali się w czoło, gdy mówiłem, że Radwańska wygra Szlema

    Hubert Zdankiewicz

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    - Po tym, czego Agnieszka dokonała przez ostatni rok, chyba każdy wie, że stać ją na rzeczy wielkie. Zwłaszcza po niedawnym finale Wimbledonu. Gdy mówiłem, że może wygrywać Wielkie Szlemy, rodzimi eksperci pukali się w czoło... - mówi Wojciech Fibak, ćwierćfinalista US Open w singlu z 1980 r. i półfinalista w deblu z 1978 r., w rozmowie z Hubertem Zdankiewiczem.
    Kate Fagan z amerykańskiej ESPN napisała właśnie o Agnieszce Radwańskiej: "Polski cud", i twierdzi, że nasza tenisistka może wygrać US Open. Nie za odważnie?
    Nie napisała nic oryginalnego. Po tym, czego Agnieszka dokonała przez ostatni rok, chyba każdy wie, że stać ją na rzeczy wielkie. Zwłaszcza po niedawnym finale Wimbledonu. Co innego, gdyby ta pani napisała tak dwa lata temu, kiedy poza mną mało kto wierzył w Radwańską. Zwłaszcza nasi rodzimi eksperci. Gdy mówiłem, że może wygrywać Wielkie Szlemy, pukali się w czoło...

    Nie o to chodzi. Pytanie, czy nie jest to zbyt odważna deklaracja po tym, co starsza Radwańska pokazuje w ostatnich tygodniach? Po klęsce na igrzyskach jakby uszło z niej powietrze. A może to po prostu zmęczenie fizyczne?
    Po części jedno i drugie. Wiadomo, że przez ostatnie dwanaście miesięcy grała - poza pojedynczymi wpadkami - na bardzo wysokim poziomie i kiedyś po prostu musiał przyjść nieco słabszy okres. Z drugiej strony łatwo sobie wyobrazić, jak wielkim rozczarowaniem musiał być dla niej występ w Londynie. Zwłaszcza porażka w I rundzie singla.

    Z tego, co mówiła, niekoniecznie. Te wszystkie: "łatwo przyszło, łatwo poszło" i "Wielkie Szlemy są jednak ważniejsze". Wielu ludzi miało do niej za to pretensje. Tym większe, że była przecież chorążym polskiej ekipy w Londynie.
    Dlatego bardzo dobrze się stało, że w końcu to sprostowała. Trochę późno, bo zreflektowała się dopiero po kilku tygodniach, ale wiadomo, że Agnieszka to rogata dusza i po porażkach łez nie ociera.

    Po finale Wimbledonu płakała.
    Ta porażka była dla niej jak zwycięstwo, to zupełnie inna sytuacja. Za to po igrzyskach było tylko wielkie rozczarowanie.

    A jak będzie po US Open?
    Trudno powiedzieć. Patrząc na nawierzchnię, na pewno trudniej niż w Londynie, bo Agnieszka jednak lepiej czuje się na trawie niż na kortach twardych. Sam ją zresztą pytałem na początku roku, w którym Wielkim Szlemie widzi dla siebie największe szanse, i powiedziała, że właśnie w Wimbledonie. Gdzie zresztą - trzeba to przyznać - trochę jej pomogło to, że kilka groźnych rywalek wcześniej poodpadało. Przede wszystkim Maria Szarapowa, z którą mogła się spotkać w półfinale.

    Teraz może wpaść w półfinale na Serenę Williams.
    Która jest w formie i szykuje się na tytuł. Nie spodziewam się, żeby przegrała wcześniej z Karoliną Woźniacką lub Marią Kirilenko. Oczywiście półfinał US Open również będzie wielkim sukcesem Agnieszki, ale najpierw musi do niego dojść. Losowanie wydaje się korzystne, bo nie ma w swojej części drabinki ani Szarapowej, ani Petry Kvitovej, ani Wiktorii Azarenki, ani Chinki Na Li, z którą ostatnio dwa razy przegrała [w Montrealu i Cincinnati - red.]. Pierwsze dwie przeciwniczki też wydają się niezbyt trudnymi przeszkodami [we wtorek Radwańska grała w I rundzie z 91. na świecie Rosjanką Niną Bratczikową - red]. Później jednak może trafić na wracającą do formy Jelenę Janković, a w ćwierćfinale na Angelique Kerber, która pokonała tu Agnieszkę w ubiegłym roku już w drugiej rundzie. Obie mogą być groźne.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama