Szołtysek: Wehrmacht i 112

    Szołtysek: Wehrmacht i 112

    Marek Szołtysek

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Pokonanie Wehrmachtu przy kolejce wąskotorowej w Rudach
    1/3
    przejdź do galerii

    Pokonanie Wehrmachtu przy kolejce wąskotorowej w Rudach ©Marek Szołtysek

    Przed tygodniem spacerowałem w Wiśle po Parku Zdrojowym. Były tam czeskie samochodziki na akumulator - 5 złotych za trzy minuty oraz większe samochodziki elektryczne - 10 złotych za trzy minuty. Wówczas rozpoczęło się wymuszanie tych atrakcji przez dwoje moich najmłodszych dzieci, co kosztowało mnie łącznie 30 złotych. Potem poszliśmy na darmowy plac zabaw, gdzie największą atrakcją jest mała kolejka linowa, czyli siodełko jeżdżące na linie.
    Poprzeczna belka nośna tej konstrukcji była pierwotnie zamocowana czterema śrubami, ale trzy pękły. Zadzwoniłem wtedy pod telefon alarmowy 112, bo przecież jak taka ciężka belka w końcu spadnie, to kogoś zabije. Odezwała się komenda w Cieszynie, którą bardziej interesowało jak ja się nazywam, niż co się stało, a 12 godzin później zepsuta zabawka ciągle nie była zabezpieczona. Zrobiłem więc temu defektowi zdjęcie, bym czasami nie był pociągnięty do odpowiedzialności za bezzasadne korzystanie z numeru alarmowego.


    CZYTAJ KONIECZNIE:
    Felietony Marka Szołtyska CZYTAJ TUTAJ


    Mimo wszystko jednak mam do Wisły ogromny sentyment i z utęsknieniem czekam, kiedy stanie się ona kurortem na europejskim poziomie. Mniej więcej w tym samym czasie miałem okazję porównać wiślańskie atrakcje do atrakcji, jakie oferuje mała wieś Rudy koło Rybnika. Jest tam pałac i kościół pocysterski, ale to dzieci nie interesowało. Zajęte były fantastycznym placem zabaw koło kościoła oraz pasącymi się w parku kozami - i wszystko za darmo. Następnie skorzystaliśmy z kolejnej tamtejszej atrakcji, czyli kolejki wąskotorowej. Ponadpółgodzinny przejazd w dawnych wagonikach na trasie Rudy - Paproć - Rudy kosztował dziecko 9 złotych, dorosłego - 13 złotych. To nie za darmo, ale każde trzy minuty takiej atrakcji kosztowały zaledwie 60 groszy, a nie jak w Wiśle - 10 złotych.

    Ale były jeszcze takie dodatkowe atrakcje jak spektakularne przepinanie lokomotywy parowej na stacji Paproć oraz wyreżyserowana historyczna potyczka żołnierzy z niemieckiego Wehrmachtu i Rusów, czyli żołnierzy Armii Czerwonej. Wyglądało to następująco: Na stacji Rudy do owego pociągu weszło kilku aktorów przebranych w zrekonstruowane mundury Wehrmachtu i normalnie sobie jechali jak zwykli pasażerowie. W związku z tym jednak inni pasażerowie nie dzwonili pod numer alarmowy 112. Nikt nie uważał nawet, że to propagowanie nazizmu, choć dopiero w połowie drogi okazało się, po co ci "Niemcy" z nami jadą.

    Więc dopiero po około 20 minutach podróży na tych niemieckich żołnierzy napadli żołnierze rosyjscy i wzięli Niemców do niewoli. Odegrano więc scenkę, jaka mogła się tam zdarzyć na początku 1945 roku, na koniec której pasażerowie nagrodzili aktorów brawami. Potem jeszcze robiono sobie zdjęcia z żołnierzami . Jeszcze tej jesieni pojedziemy chyba kolejny raz do Rud. Jest ciekawiej i taniej.
    szoltysek@szoltysek.com.pl




    *Tauron Nowa Muzyka ZNAJDŹ SIĘ NA ZDJĘCIACH
    *Beerfest 2012 zakończony ZOBACZ ZDJĘCIA
    *KONKURS FOTOLATO 2012: Przyślij zdjęcia, zgarnij nagrody!

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama