Radosław Gilewicz: Do Jogiego Loewa zadzwonię dopiero po...

    Radosław Gilewicz: Do Jogiego Loewa zadzwonię dopiero po meczu z Polską

    Radosław Gilewicz

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Radosław Gilewicz komentuje mecze Bundesligi w Eurosporcie
    1/5
    przejdź do galerii

    Radosław Gilewicz komentuje mecze Bundesligi w Eurosporcie ©eurosport

    Kontaktował się pan przed meczem z Niemcami z selekcjonerem rywali Joachimem Loewem, który jest pana starym znajomym z czasów gry w VfB Stuttgart, Tirolu Innsbruck i Austrii Wiedeń?
    Myślę, że byłoby niezbyt elegancko, gdym zawracał mu teraz głowę, ale po meczu z Polską na pewno zadzwonię do Jogiego Loewa i porozmawiamy sobie o tym spotkaniu.

    Z jakimi nadziejami nasza reprezentacja jedzie do Frankfurtu?
    Przystąpimy do tego meczu w zupełnie innych nastrojach niż do pierwszego spotkania z Nie-mcami w tych eliminacjach w październiku 2014 r. Wtedy byliśmy skazywani na ścięcie, a tymczasem sprawiliśmy ogro-mną niespodziankę pokonując aktualnych mistrzów świata.
    Owszem, mieliśmy wówczas sporo szczęścia, ale też trzeba pamiętać, że byliśmy skuteczni i strzeliliśmy Niemcom dwa gole. Teraz sytuacja jest całkiem inna. Polska jest liderem grupy. My możemy zdobyć punkty we Frankfurcie, natomiast Niemcy muszą wygrać, bo od meczu z nami chcą zapoczątkować zwycięską serię, która nie tylko da im awans do finałów ME, ale też pozwoli wygrać Euro 2016.

    Jak mistrzowie świata traktują mecz z Polską? Co piszą media?
    Nie podchodzą do tego meczu jak do wielkiego rewanżu za porażkę na Stadionie Narodowym, ale widać, że darzą nas respektem, bo doskonale zdają sobie sprawę, że możemy być groźnym rywalem. Musimy tylko zagrać bardzo dobrze taktycznie. Do tej pory straciliśmy w tych eliminacjach tylko trzy gole, natomiast dla nas bramki strzelało aż dziewięciu zawodników. To pokazuje, że reprezentacja Polski ma potencjał i nikt nie patrzy na nią nad Renem tylko przez pryzmat Roberta Lewandowskiego czy polskiej trójki z Dortmundu jak to bywało w przeszłości. Po prostu mamy dobry zespół.

    Kibice wierzą, że Polska może dwa razy z rzędu wygrać z Niemcami, ale fachowy skazują nas dziś na porażkę uważając, że powinniśmy się skupić raczej na październikowych meczach ze Szkocją i Irlandią.
    Nie rozumiem jak przed meczami z Niemcami i Gibraltarem można myśleć o Szkocji i Irlandii. We wrześniu do zdobycia jest 6 punktów i te najbliższe spotkania powinny być dla nas najważniejsze. Nie chcę pompować balonika, bo doskonale wiem jak trudne zadanie czeka nas we Frankfurcie, gdyż Niemcy są teraz zupełnie inną drużyną niż przed rokiem, ale nie można już przed meczem ustawiać się na straconej pozycji.

    Przed spotkaniem trenerowi Adamowi Nawałce nie brakuje jednak kłopotów. Największe problemy ma w defensywie, bo nasi obrońcy albo nie grają, albo nie osiągnęli jeszcze najwyższej formy...
    Przed każdym meczem kadry zawsze są jakieś kłopoty, urazy. Po to jest jednak w reprezentacji ponad 20 zawodników, by selekcjoner miał z kogo wybierać. Mamy problemy w defensywie, ale skoro do tej pory w tych eliminacjach traciliśmy średnio pół gola na mecz, to znaczy, że trener Nawałka wie co robi i trzeba mu zaufać.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      DZ poleca

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      DZIEWCZYNA LATA 2017 | Głosujemy!

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Dopasuj słowa do opisów i sprawdź, czy znasz język śląski

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Inwestycje zagraniczne: jak są ważne dla polskiej gospodarki?

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Światło i kolor w pokojach dziecięcych

      Gry On Line - Zagraj Reklama