Przepustka do prestiżu i fachu

    Przepustka do prestiżu i fachu

    Aleksander Król

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Ponad 800 uczniów ze szkół zawodowych i techników powiatu raciborskiego będzie miało ułatwiony start na rynku pracy. Jeszcze w trakcie edukacji zdobędą uprawnienia i prestiżowe certyfikaty respektowane w całej Unii Europejskiej.
    Nauczą się też języków obcych. Na dodatkowe zajęcia dla młodzieży starostwo otrzymało ponad 800 tysięcy złotych z Unii Europejskiej. Napisany przez urzędników projekt, razem z podobnymi z Częstochowy i Gliwic, otrzymał największe dofinansowanie w województwie śląskim.

    Całe przedsięwzięcie realizowane w raciborskich zawodówkach i technikach kosztować będzie prawie milion złotych. Resztę dopłaci powiat.

    - Zajęcia wystartują z początkiem 2009 roku w czterech naszych zespołach szkół: Mechanicznych, Ekonomicznych, Zawodowych oraz Budowlanych i Rzemiosł Różnych. Ich celem jest podwyższenie kwalifikacji młodzieży. Uczniowie mają szansę wyrobić międzynarodowe certyfikaty, o które zwykle trzeba się starać dopiero po opuszczeniu szkoły. Są kosztowne, a egzaminy końcowe bardzo trudne - mówi Karolina Kunicka, rzecznik starostwa w Raciborzu.

    Projekt został napisany z dużym rozmachem. Ponad 270 młodych ludzi zdobędzie dodatkowe kwalifikacje z obsługi nowoczesnych maszyn. Ponad 200 uczniów pozna technologię produkcyjną stosowaną w raciborskiej fabryce kotłów Rafako, bo jednym z punktów projektu jest nawiązanie współpracy z lokalnymi zakładami. Dla sporej grupy przygotowano szkolenie z obsługi komputerów i sieci. A 240 uczniów będzie uczyć się specjalistycznego angielskiego i niemieckiego słownictwa w zakresie ich wyuczonych zawodów. To pozwoli im na podjęcie pracy także poza granicami naszego kraju. Na przedsięwzięcie z entuzjazmem patrzą w kuratorium oświaty.

    - Każdy dodatkowy certyfikat jest na wagę złota. Młodzi, którzy wyjadą z kraju nie będą marnowali czasu na zmywaku. Kwalifikacje sprawią, że będą się mogli rozwijać w swoich wyuczonych zawodach. Taki dokument to prawdziwa przepustka na rynku pracy - mówi Zbigniew Martyniak z kuratorium oświaty w Katowicach.

    Okazuje się, że coraz częściej "zawodówka" staje się świadomym wyborem. Obecnie w śląskich zawodówkach uczy się ok. 27 tysięcy młodych ludzi. Z danych kuratorium wynika, że już 200 placówek kształci ich w konkretnych zawodach.

    Zły system



    Z danych Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan wynika, że połowa polskich dużych i średnich firm cierpi na brak fachowców. Ich szefowie narzekają na system kształcenia zawodowego, który ich zdaniem jest wadliwy. Uczy teorii, a nie praktyki.

    - Wszystko zależy od tego, jak wyglądają praktyki szkolne. Uczniowie hotelarstwa mogą trafić do hotelu, w którym cały czas obierają ziemniaki, albo takiego, gdzie poznają pracę w recepcji. Więc wiele zależy także od pracodawców - mówi Zbigniew Martyniak z katowickiego kuratorium oświaty.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama