Bielsko: Ogródek pod balkonem? Tak, ale pod warunkiem

    Bielsko: Ogródek pod balkonem? Tak, ale pod warunkiem

    Jacek Drost

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Jeden z bloków w osiedlu Karpackim. Kwiaty tak, ale coś więcej to może być już problem

    Jeden z bloków w osiedlu Karpackim. Kwiaty tak, ale coś więcej to może być już problem ©Jacek Drost

    Przyjechała ekipa ze spółdzielni mieszkaniowej i w krótkim czasie zlikwidowała ogród, o który dbałam przez wiele lat. Usunęli płotek, beczkę na wodę, chodnik, wyrwali ławeczkę. Zniszczyli miejsce, które było dla mnie, ale także innych sąsiadów, oazą zieleni - mówi Anna Sowa, mieszkanka bloku przy bielskiej ul. Doliny Miętusiej w osiedlu Karpackim. Pracownik Karpackiej Spółdzielni Mieszkaniowej: - Zrobiliśmy, co do nas należało, bo ta pani stworzyła przy bloku działkę z altaną.
    Jeden z bloków w osiedlu Karpackim. Kwiaty tak, ale coś więcej to może być już problem

    Jeden z bloków w osiedlu Karpackim. Kwiaty tak, ale coś więcej to może być już problem ©Jacek Drost

    Anna Sowa mieszka sama na parterze czteropiętrowego bloku, jest osobą schorowaną. Opowiada, że pochodzi z Rzeszowszczyzny i kontakt z przyrodą jest dla niej bardzo ważny. Kiedy przed 26 laty wprowadzała się do bloku przy ul. Doliny Miętusiej, to bez wahania i przy zachęcie pracowników spółdzielni zrobiła przy swoim balkonie ogródek.

    - Pochodzę ze wsi. Dlatego tak lubię naturę. Posadziłam pod oknami kwiaty, drzewka owocowe, zrobiłam chodniczek, stelaż na winogrona, postawiłam płotek, żeby moje psy nie uciekały - opowiada mieszkanka os.
    Karpackiego. Dodaje, że przez wiele lat sąsiadom ogródek nie przeszkadzał. Stał się miejscem, gdzie mogła usiąść, by odpocząć, wypuścić psy czy dokarmiać ptaki. Niektórzy przychodzili z nią porozmawiać, bywało że częstowała ich owocami z drzewek rosnących w ogrodzie, marchewką czy pietruszką.

    - Przed trzema laty jednemu z sąsiadów nie spodobało się, że mam ten ogródek i zaczął robić wszystko, by go zlikwidować. Spółdzielnia zaczęła nękać mnie pismami, aż w końcu przyjechała ekipa i go zlikwidowała - skarży się Socha.

    Andrzej Łoziński, administrator z Karpackiej Spółdzielni Mieszkaniowej, przyznaje, że w osiedlu jest trochę przybalkonowych ogródków, utrzymywanych przez miłośników zieleni, ale...

    - W przypadku tej pani to nie był ogródek, lecz zbiorowisko różnego rodzaju przedmiotów, jakie tam naznosiła. Wcześniej pisaliśmy do niej, żeby uporządkowała teren, ale nie reagowała, więc podjęliśmy decyzję o likwidacji ogródka. Jeśli w takim ogródku są kwiaty, to nie ma problemu, a ta pani zrobiła sobie przydomową działkę z altaną - twierdzi Łoziński. Dodaje, że gruntów należących do spółdzielni nie można sobie wydzielić, bo komuś się tak podoba. To grunty, które muszą być dostępne dla wszystkich.

    - Mamy trzy rodzaje mieszkań - spółdzielcze, spółdzielcze własnościowe i odrębne własności. Wystarczy, że ktoś nie wyrazi zgody na taki ogródek pod swoimi oknami i spółdzielnia musi interweniować - podkreśla Łoziński.

    Z informacji uzyskanych w innych bielskich spółdzielniach mieszkaniowych, m.in. Strzesze i Złote Łany, wynika, że tworzenie przyblokowych ogródków jest dość popularne.

    - Mieszkańcy zakładają takie ogródki i zazwyczaj o nie dbają - mówi Maria Ząbek, administrator w bielskim osiedlu Złote Łany. - Nie są to ogródki warzywne, lecz z kwiatami, upiększające teren przy bloku. Jeśli ktoś zrobi ogródek kwiatowy i nie budzi on zastrzeżeń wśród pozostałych mieszkańców, to nie wtrącamy się. Ale wszystko musi być zrobione w uzgodnieniu z nami, innymi mieszkańcami, no i muszą to być kwiaty, bo w poprzednich latach zdarzały się sytuacje, że niektórzy hodowali pomidory, ogórki, a nawet ziemniaki - mówi Ząbek. I dodaje, że jeśli dochodzi do sytuacji (zdarzają się one niezmiernie rzadko), iż jakiś sąsiad nie życzy sobie ogródka pod swoimi oknami, to starają się go przekonać, żeby zmienił zdanie. Zazwyczaj takie negocjacje między sąsiadami kończą się powodzeniem. Ale nie zawsze.

    - Wtedy zapada decyzja o rozbiórce. Nie może być wojny między sąsiadami - kwituje administrator w bielskim osiedlu Złote Łany.




    *Śtowarzyszenie Ślązaków legalne. Sąd uznał narodowość śląską? CZYTAJ TUTAJ
    *Gwarki 2012, czyli bez pochodu nie ma zabawy ZOBACZ ZDJĘCIA
    *KONKURS MŁODA PARA: Przyślij zdjęcia, zgarnij nagrody!

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama