Hurdu, hurdu, czyli Jazz spotkał śląską godkę [POSŁUCHAJ]

    Hurdu, hurdu, czyli Jazz spotkał śląską godkę [POSŁUCHAJ]

    Marcin Zasada

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Na scenie wyglądają cokolwiek groteskowo: po prawej stronie nowoczesne instrumentarium, po lewej stoją starsze panie w ludowych strojach. Z prawej brzmi jazz, z lewej słychać tradycyjne śląskie przyśpiewki, w gwarze. Taki jest nowy projekt Adama Olesia, jazzmana, dowodzącego, że Miles Davis i godka coś jednak mają ze sobą wspólnego.
    Hurdu, hurdu, czyli Jazz spotkał śląską godkę [POSŁUCHAJ]

    ©materiały dystrybutora

    Oleś jest jazzowym wiolonczelistą. Pochodzi z Żor. Współpracował z takimi muzykami, jak Grażyna Auguścik czy Grzegorz Karnas. W ubiegłym roku odkrył dla jazzu tradycyjne ludowe pieśni śląskie wykonywane przez zespół wokalny Radostowianki (z Radostowic, koło Suszca).

    Po wspólnych, świetnie przyjętych koncertach, kolejnym naturalnym krokiem było wydanie płyty. Album zatytułowany "hurdu, hurdu" (po śląsku to znaczy "husiu, husiu), wydany przez wytwórnię Falami, trafi do sklepów 22 października.



    - Ta płyta to moja podróż w poszukiwaniu źródeł inspiracji - mówi Oleś. - Szukać wcale nie trzeba było daleko. Na śląską godkę w nieskażonej, naturalnej postaci zawsze reaguję wzruszeniem. Wymyśliłem ten projekt również dlatego, że spotkałem wyjątkowe osoby, które pomogły mi swoim entuzjazmem i otwartością.

    Stworzenie mikstury śląsko-jazzowej wymagało otwartości również od śpiewaczek z grupy Radostowianki. Jak mówi jej kierowniczka, Jadwiga Masny, dla całego zespołu współpraca z Olesiem była niezwykłym przeżyciem.

    - Żartujemy, że kiedyś tylko śpiewałyśmy śląskie piosenki, a dziś gramy jazz - śmieje się pani Jadwiga.

    Koncertowa premiera albumu odbędzie się 18 października w katowickim kinoteatrze Rialto (początek o godz. 20.). Bilety kosztują 15 zł (w przedsprzedaży 10 zł).




    *Śtowarzyszenie Ślązaków legalne. Sąd uznał narodowość śląską? CZYTAJ TUTAJ
    *Gwarki 2012, czyli bez pochodu nie ma zabawy ZOBACZ ZDJĘCIA
    *KONKURS MŁODA PARA: Przyślij zdjęcia, zgarnij nagrody!

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      hurdu-hurdu , husiu-husiu

      Pyjter (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 18 / 55

      I wszystko jasne...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      No, bluz/blues juzs bol dugo.

      abc-z (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 62 / 24

      "hurdu, hurdu" (po śląsku to znaczy "husiu, husiu)

      Pierwszy raz slysze (zreszta: oba wyrazenia), choc jestem 200% Slonzokiem (Chorzów). Kaj tak "nieskazitelnie" godajom ??

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      dobre

      richtich (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 57 / 36

      no, no, no. jest Karol Gwóźdź, Marek Motyka teraz Oleś. ta ślaska odsłona ambitniejszych dzwiekow nabiera kształtów.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama