Zlot miłośników zegarów w Mysłowicach [ZDJĘCIA I WIDEO]

    Zlot miłośników zegarów w Mysłowicach [ZDJĘCIA I WIDEO]

    Damian Hatko

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Zlot miłośników zegarów w Mysłowicach [ZDJĘCIA I WIDEO]
    1/12
    przejdź do galerii

    ©Damian Hatko

    Blisko 30-osobowa grupa pasjonatów zegarów i zegarków oraz zegarmistrzów z całej Polski odwiedziła w sobotę Mysłowice, aby podziwiać zegar strefowy w tutejszym Muzeum. Spotkanie było także okazją do zwiedzenia ciekawych miejsc miasta i województwa, które są powiązane z historią zegara.
    - Pomysł na zorganizowanie takiego zlotu w Mysłowicach zrodził się już jakiś czas temu. Wszystko zaczęło się od Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków, który funkcjonuje w internecie. Na jego forum zegarmistrzowie i pasjonaci wymieniają się ciekawymi informacjami, czasami dyskutują, a czasami się chwalą. Z czasem podjęto inicjatywę, aby członkowie Klubu mogli się spotkać. Pierwszy zlot odbył się w Świebodzicach, następna była Srebrna Góra i Poznań. Nasze czwarte spotkanie odbywa się właśnie dziś - cieszy się zegarmistrz i członek Klubu Miłośników Zegarów i Zegarków, Damian Roncoszek.

    Zlot sympatyków zegarów z całej Polski jest także znakomitą okazją do organizacji krótkich wycieczek, pozwalających poznać miasto gospodarza. Nie inaczej było i tym razem. Uczestnicy spotkania odwiedzili Kąt Trzech Cesarzy, przewiązkę i mysłowicki rynek. Po obiedzie ruszyli w dalszą podróż.

    - Odwiedzimy jeszcze pracownię firmy Wiegand, która istnieje w Tarnowskich Górach od 1933r., zobaczymy także Nikiszowiec i słynny zegar słoneczny w Rudzie Śląskiej - zapowiadał Damian Roncoszek.

    Pośród osób, które przyjechały na zlot, był także Mieczysław Budzyński, który chętnie opowiadał uczestnikom o unikatowym mysłowickim zegarze.

    - Ten zegar strefowy to dzieło sztuki z bardzo długą historią. Mysłowice były miastem granicznym. Funkcjonowała w nim firma, która wysyłała ludzi w świat, głównie za pracą. Właściciel tej firmy, bardzo zamożny człowiek, wykładając pieniądze na stół zażyczył sobie od zegarmistrza stworzenia zegara, który mierzyłby czas dla 8 stref czasowych. Wszystkie zegary pracują jednocześnie za pomocą jednego mechanizmu. W Mysłowicach zostały wyprodukowane tylko dwa takie zegary. Drugi znajduje się w prywatnej kolekcji w Stanach Zjednoczonych. Z czasem zegar trafił do firmy zegarmistrzowskiej Weiss. Następnie został on przejęty przez ucznia Weissa, Garncarczyka. U niego z kolei pracował mój ojciec. Kolejne losy historii stworzyły miejsce dla zegara w chorzowskim Planetarium, a dopiero później, po konserwacji, stał się on perełką Muzeum Miasta Mysłowice, który mogą podziwiać wszyscy chętni - mówi zegarmistrz Mieczysław Budzyński.

    Dzień pełen wrażeń nieubłaganie dobiega końca. W przyjemnej atmosferze czas płynie szybciej i nikt nawet zgromadzeni podczas Zlotu zegarmistrzowie, nie są w stanie temu zapobiec.






    *Plebiscyt Młoda Para 2012 ZOBACZ ZDJĘCIA KANDYDATÓW i ZAGŁOSUJ
    *Budowa dworca w Katowicach: Hala, perony ZDJĘCIA i WIDEO
    *Marsz Autonomii przeszedł przez Rybnik. Zobacz ZDJĘCIA
    *Wielka Debata o Śląsku: Semka kontra Smolorz ZDJĘCIA i WIDEO

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama