"Kraina świetlików". Dzieci w przedszkolu uczą się...

    "Kraina świetlików". Dzieci w przedszkolu uczą się odróżniać dobro od zła

    Tomasz Szymczyk

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    "Kraina świetlików". Dzieci w przedszkolu uczą się odróżniać dobro od zła

    ©arc

    W Sosnowcu ruszył autorski program "Kraina świetlików". Dzięki niemu przedszkolaki nauczą się odróżniać dobro i zło
    "Kraina świetlików". Dzieci w przedszkolu uczą się odróżniać dobro od zła

    ©arc

    Około sześciuset tzw. niebieskich kart (związanych z przemocą w rodzinie) i 216 przypadków przemocy wobec dzieci do 13. roku życia - te dane sosnowieckiej policji za ubiegły rok budzą niepokój. Urzędnicy mają pomysł, jak ukrócić te zjawiska. W mieście zainaugurowano właśnie program "Kraina świetlików". Akcja ma na celu pomoc dzieciom, by te potrafiły wypowiadać swoje emocje - zarówno te dobre, jak i te złe.
    - Chcemy sprawdzić, z jakimi problemami spotykają się małe dzieci i jaki ma to wpływ na ich życie, jakie są symptomy przemocy wobec maluchów i gdzie szukają pomocy - mówi Adrian Drdzeń z Wydziału Polityki Społecznej sosnowieckiego Urzędu Miejskiego. Projekt nie jest skierowany wyłącznie do dzieci, jego elementem są również warsztaty dla rodziców i wychowawców przedszkolnych.

    "Kraina świetlików" to program innowacyjny, a pomysłodawcy chcą rozpropagować wyniki jego badań na całą Polskę. - Materiały będą do ściągnięcia ze specjalnie stworzonej strony internetowej - dodaje Adrian Drdzeń.

    Na realizację programu miasto pozyskało dotację z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej. To kwota 140 tysięcy złotych. Wkład własny to sale, sprzęt i osoby pracujące przy programie. - To pierwszy taki program w Polsce - mówi Małgorzata Ochęduszko-Ludwik, naczelnik Wydziału Polityki Społecznej UM w Sosnowcu. Pomysł podoba się też profesor Katarzynie Popiołek. - Dzieci nie bardzo orientują się, czym jest zło. To bardzo dobrze, że powstał taki program - mówi pani profesor.

    Dzieci z sześciu sosnowieckich przedszkoli będą mogły nauczyć się, jak rozpoznawać i reagować na zło. Wszystko dzięki programowi "Kraina świetlików", jaki wczoraj zainaugurowano w kinie Helios w Sosnowcu. W kinie, bo programowi towarzyszy specjalny film, na podstawie którego najmłodsi będą się mogli nauczyć odróżniać dobro od zła.

    Od kilku lat placówki, m.in. z Dąbrowy Górniczej, Będzina, Bytomia czy Sosnowca, edukują najmłodszych np. poprzez program "Bezpieczne przedszkole", ale "Kraina świetlików" to pierwsza taka akcja zarówno w skali regionu, jak i całego kraju. Jeśli się uda, będzie propagowana we wszystkich miejskich przedszkolach, a z wynikami na specjalnej stronie internetowej czy profilu na Facebooku będą się mogły zapoznać samorządy z całej Polski.

    - Wszyscy jesteśmy wychowani na bajkach, a w tej z "Krainy świetlików" dzieci zobaczą, że oprócz rzeczy dobrych, jest też ta mroczniejsza strona świata i te światy wzajemnie się uzupełniają - tłumaczy Małgorzata Ochęduszko-Ludwik, naczelnik Wydziału Polityki Społecznej Urzędu Miejskiego, który nadzoruje program.

    Założenia są proste. Przedszkolaki oglądają film stworzony na potrzeby programu, a potem, podczas spotkania z jego bohaterami, nauczą się, czym jest dobro, a czym zło. - Gdy dzieci będą umiały zgłosić trudne dla siebie sprawy, to po tych sygnałach będzie można zobaczyć, że coś jest z nimi nie tak i znaleźć rozwiązanie - dodaje Małgorzata Ochęduszko-Ludwik.
    W działania "Krainy świetlików" włączy się policja. Jak mówi Paweł Warchoł, rzecznik sosnowieckiej Komendy Miejskiej: - Dzieci nie wszystko chcą mówić i nie wiedzą też, co jest zabronione. Chcemy też ocieplić wizerunek policjanta i pokazać, że to jest gość, z którym można porozmawiać - dodaje.

    - Jesteśmy otwarci na wszystkie projekty, które służą i dzieciom, i rodzicom. U nas nie było przypadków przemocy, ale trzeba być tego świadomym i mądrze to odgadnąć - mówi Elżbieta Adamus, dyrektor Przedszkola nr 38 w Sosnowcu-Zagórzu.


    Uwaga, przemoc


    W ostatnim czasie media informowały o wielu przypadkach przemocy wobec dzieci.
    Na szczęście były wśród nich takie, w których i rodzice, i dzieci postępowali w sposób prawidłowy.

    W 2010 r. w Piasecznie pod Warszawą zatrzymany został 65-letni pedofil. To dzieci powiadomiły rodziców, że zboczeniec dotykał ich w miejscach intymnych. Rodzice powiadomili policję, ale i sami ruszyli na poszukiwania mężczyzny. 65-latka zatrzymano.

    Wiosną tego roku policja zatrzymała 30-letniego mieszkańca powiatu świdnickiego. Mężczyzna na portalach społeczno- ściowych nagabywał kilkuletnich chłopców, dążył do spotkań i gwałcił ich. Na szczęście, wpadł w ręce policji.

    Kilka tygodni temu cały kraj żył tragedią dzieci z Pucka. Chłopiec i dziewczynka zmarli, jak twierdzili ich rodzice zastępczy, wskutek nieszczęśliwego wypadku. Co innego ujawniła sekcja zwłok. Parę aresztowano, a oprócz zarzutów zabójstwa dzieci, oskarżono ich o znęcanie się nad wychowankami.

    Dzięki reakcji dwóch sosnowiczanek udało się złapać pedofila przy kościele św. Floriana w Sosnowcu-Zagórzu. Daria Ryfka-Muszalska i Joanna Szymczyk poszły z córkami na drogę krzyżową. 35-latek próbował napastować ich pociechy. Dzięki reakcji dziewczynek, kobiet oraz jednej z zakonnic pedofila ujęto. TOS

    Dzieci nie wiedzą, czym jest zło, trzeba pomóc im to zrozumieć


    Z prof. Katarzyną Popiołek, psychologiem z Uniwersytetu Śl., rozmawia Tomasz Szymczyk
    Dlaczego dzieciom trudno jest rozpoznać zło?
    Dzieci przede wszystkim nie bardzo orientują się, czym jest zło. Ma je o tym informować kara, ale jesteśmy w tej kwestii niekonsekwentni. Często mylą też piękny widok czy siłę z dobrem. Nie zawsze tak jest i trzeba im pomóc to zrozumieć. Dzieci nie znają też pojęć abstrakcyjnych, a zło nawet nam trudno jest zdefiniować. Dobrze, że będą mogły to zobaczyć w czynach. To bardzo trafne i bardzo dobre, że powstał specjalny program. Może poprzez przykłady dzieci nauczą się odróżniać sytuacje dobre i złe, a także budować dobre emocje, a dobre emocje wynikają z zadowolenia z siebie. Tylko temu przyklasnąć.

    To ważne, by takie działania podejmować już wśród 4- czy 5-latków?
    Ogromnie. Dzieci uczą się od samego początku. Mają jednak problem z rozróżnieniem, czym jest przemoc, zło i agresja i jak sobie z tym radzić. Cała rzecz polega na tym, że również dorośli mają z tym problem i dają dzieciom zły przykład. Agresja jest wszędzie i trzeba coś z tym robić.




    *Plebiscyt Młoda Para 2012 ZOBACZ ZDJĘCIA KANDYDATÓW i ZAGŁOSUJ
    *Budowa dworca w Katowicach: Hala, perony ZDJĘCIA i WIDEO
    *Marsz Autonomii przeszedł przez Rybnik. Zobacz ZDJĘCIA
    *Wielka Debata o Śląsku: Semka kontra Smolorz ZDJĘCIA i WIDEO

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama