Sport

    Kasperczakowi ulżyło

    Kasperczakowi ulżyło

    Andrzej Azyan

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Święty Mikołaj okazał się łaskawy dla piłkarzy Górnika. W meczu ostatniej szansy na zachowanie kontaktu z zespołami, które będą walczyć o utrzymanie się w ekstraklasie, sprawił im prezent w postaci zwycięstwa. Dało ono czternastokrotnym mistrzom Polski oddech i możliwość spokojniejszego spędzenia Świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku.
    Po raz kolejny wielkie przywiązanie do swojej drużyny okazali kibice Górnika Zabrze. Na trybunach stadionu im. Ernesta Pohla zasiadło 14 tys. widzów. Sporo z nich miało na głowach klubowe czapki. Robiło to imponujące wrażenie.

    Fani Górnika oklaskami powitali trenera Jagiellonii, Michała Probierza. Wszyscy pamiętają jak dużo zrobił dla Górnika. Zresztą sam Probierz na każdym kroku podkreśla, że czuje do Zabrza ogromny sentyment. W sobotę jednak bardzo zależało mu na tym, aby Jagiellonia zdobyła 3 punkty.

    Trener "Jagi" przez większość spotkania kierował poczynaniami swoich podopiecznych na stojąco. Miał kłopoty z zestawieniem linii ataku. Z konieczności zagrali w niej nominalny obrońca Pavol Stano (kiedyś strzelał bramki w Polonii Bytom) i pomocnik Robert Szczot. Ten ostatni dopiero na godzinę przed meczem dowiedział się, że zagra w napadzie.

    Zabrzanie zaczęli bardzo nerwowo. Poniekąd było to zrozumiałe. Ciążyła na nich ogromna odpowiedzialność. Taka sytuacja paraliżuje ruchy. Widać to było szczególnie w obronie. Trzeba pamiętać o tym, że oprócz doświadczonego Jerzego Brzęczka, w zespole gospodarzy grają teraz młodzi zawodnicy. Bardzo chcą dobrze wypaść, ale wiele jeszcze muszą się uczyć. Nic dziwnego, że w pierwszej połowie na twarzy trenera Henryk Kasperczak można było zobaczyć złość, zatroskanie, zwątpienie. To naprawdę wyglądało źle.

    Zabrzanie byli wolniejsi od rywali. Stworzyli tylko jedną groźną sytuację. Silnie z około 30 metrów strzelił Dariusz Kołodziej, ale Piotr Lech zdołał wybić piłkę nad poprzeczką na róg. Goście byli w tym czasie o wiele bardziej aktywni. Sprawiali lepsze wrażenie i mogli zdobyć przynajmniej jedną bramkę. Po rzucie wolnym wykonanym przez Dariusza Jareckiego, bramkarz Sebastian Nowak odbił piłkę przed siebie, dopadł ją Szymon Matuszek i strzelił nad bramkarzem. Na szczęście dla gospodarzy z linii bramkowej zdołał ją wybić Michał Pazdan. Po kolejnej składnej akcji "Jagi", Igor Lewczuk zdobył gola, ale sędzia go nie uznał, dopatrując się spalonego.

    Od początku drugiej części zabrzanie grali swobodniej i pewniej. To dało efekt. Piłkę na 25 metrze do wykonania wolnego ustawił sobie Kołodziej. Po jego fantastycznym strzale tuż przy słupku wpadła ona do siatki. Ten gol na pewno zasłużył do miana bramki kolejki.

    W końcówce piłkarze obu drużyn dążyli do zmiany wyniku. Damir Kojasević prawie idealnie wykonał rzut wolny, ale piłka minimalnie minęła słupek bramki Nowaka. On i Adam Danch wyróżniali się w Górniku.

    Mecz na stadionie im. Ernesta Pohla rozpoczął się dwudziestominutowym opóźnieniem. To był gest organizatorów, wobec kibiców "Jagi". Jeden z czterech autokarów wiozących ich na mecz, wpadł do rowu w okolicach Zambrowa. Siedem osób zostało rannych, czterech fanów odwieziono do szpitala. Pozostali z pechowego pojazdu wsiedli do trzech innych autobusów i udali się do Zabrza. Nie mieli żadnej szansy, aby punktualnie przyjechać. Kiedy wreszcie dotarli na trybuny w sile 250 osób, na dzień dobry wywiesili transparent: "Jaga wita gospodarzy". Sympatyczny gest, raczej rzadko spotykany. Fani z Białegostoku zachowywali się wzorowo.

    Górnik Zabrze 1 Jagiellonia B. 0

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Sport z kraju i ze świata

      Zobacz więcej na Sportowy24.pl

      Tabela Ekstraklasy

      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Eliminacje Ligi Mistrzów
      Eliminacje Ligi Europy
      1 Legia Warszawa Live 37 44 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 42 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 42 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 42 20 8 9 57-37
      5 Korona Kielce Live 37 28 14 5 18 47-65
      6 Wisła Kraków Live 37 26 14 6 17 54-57
      7 Pogoń Szczecin Live 37 25 11 13 13 51-54
      8 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 25 13 7 17 35-55
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Spadek do 1. ligi
      1 Zagłębie Lubin Live 37 34 14 11 12 51-45
      2 Piast Gliwice Live 37 31 12 10 15 45-54
      3 Śląsk Wrocław Live 37 29 12 10 15 49-52
      4 Wisła Płock Live 37 28 12 11 14 49-57
      5 Arka Gdynia Live 37 24 10 9 18 44-60
      6 Cracovia Live 37 24 8 15 14 45-52
      7 Górnik Łęczna Live 37 22 9 10 18 47-63
      8 Ruch Chorzów Live 37 19 10 8 19 42-62
      Lp. Drużyna M. Pkt. Z. R. P. Bramki
      Awans do grupy mistrzowskiej
      Miejsce w grupie spadkowej
      Ruch Chorzów został ukarany odjęciem czterech punktów za zaległości finansowe
      1 Legia Warszawa Live 37 73 21 10 6 70-31
      2 Jagiellonia Białystok Live 37 71 21 8 8 64-39
      3 Lech Poznań Live 37 69 20 9 8 62-29
      4 Lechia Gdańsk Live 37 68 20 8 9 57-37
      5 Zagłębie Lubin Live 37 53 14 11 12 51-45
      6 Wisła Kraków Live 37 48 14 6 17 54-57
      7 Korona Kielce Live 37 47 14 5 18 47-65
      8 Wisła Płock Live 37 47 12 11 14 49-57
      9 Pogoń Szczecin Live 37 46 11 13 13 51-54
      10 Śląsk Wrocław Live 37 46 12 10 15 49-52
      11 Piast Gliwice Live 37 46 12 10 15 45-54
      12 Bruk-Bet Termalica Nieciecza Live 37 46 13 7 17 35-55
      13 Cracovia Live 37 39 8 15 14 45-52
      14 Arka Gdynia Live 37 39 10 9 18 44-60
      15 Ruch Chorzów Live 37 38 10 8 19 42-62
      16 Górnik Łęczna Live 37 37 9 10 18 47-63

      Gry On Line - Zagraj Reklama