Nasze dzieci mają choroby emerytów

    Nasze dzieci mają choroby emerytów

    Katarzyna Domagała

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Nasze dzieci mają choroby emerytów
    1/2
    przejdź do galerii

    ©infografika: Marek Michalski

    Mamy dla Państwa zagadkę. Co łączy uczniów szkół podstawowych z seniorami, którzy od dobrych dziesięciu lat cieszą się z emerytury? Wada słuchu. Dotyczy ponad 30 proc. dzieci i osób po 75. roku życia. Coś jeszcze? Brak wszystkich zębów. U blisko 87 proc. dzieci zęby zjada próchnica. Seniorzy przynajmniej mogą zrobić sobie "sztuczną szczękę". A co u gimnazjalistów? Podwyższony poziom cholesterolu. Wyniki badań uczniów z województwa śląskiego nie pozostawiają złudzeń. Ze zdrowiem naszych dzieci jest źle.

    Otyłość - wróg publiczny


    Pani Katarzyna przyznaje, że widzi "okrągłości" u ośmioletniej córki Anieli. - Przecież dziecku nie odmówię, gdy chce jeść. Lepiej, że lubi, niż jakby miała być niejadkiem. To dopiero byłby problem - mówi mama z Dąbrowy Górniczej. W efekcie Aniela je ile chce, zazwyczaj o wiele za dużo niż potrzebuje jej organizm. Duży błąd, ale na tym nie koniec. - Jakie są przysmaki córki? - pytamy.

    - Jak u większości dzieci w jej wieku - odpowiada mama i wymienia: pizza, koniecznie obficie polana ketchupem, cheesburger, słodycze. Na liście znalazła się też duszona marchewka z groszkiem czy pierogi z truskawkami. Co pije najczęściej? Napoje gazowane, szczególnie coca-colę.

    - Podaną z cytrynką i kostkami lodu - dodaje Aniela.

    To jednak do niczego dobrego nie prowadzi. Jak pokazują wyniki badań, regularnie przeprowadzanych od pięciu lat na zlecenie Urzędu Miasta w Katowicach, w szkołach podstawowych liczba dzieci, które mają problemy z utrzymaniem poprawnej wagi jest niepokojąca.

    - Otyłość i nadwagę stwierdziliśmy u szesnastu procent przebadanych dzieci - wylicza prof. Halina Woś, ordynator oddziału pediatrii Górnośląskiego Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach. - To ciut mniej niż w innych regionach Polski, ale to żaden powód do radości, bo i tak dzieci z nadwagą jest bardzo dużo.

    Skutki takich zaniedbań mogą być tragiczne. Otyłe dziecko narażone jest na choroby sercowe i wszelkiego typu alergie, jego stawy nie będą już tak sprawne, więc może skarżyć się na bóle kręgosłupa. Szybciej "dopadnie go" cukrzyca typu drugiego wywołana otyłością, która już coraz częściej występuje u dzieci, choć kojarzona jest z typową chorobą osób dorosłych. Starsze dzieci mogą mieć też problemy psychologiczne, nie będą tolerować swojego wyglądu. Źródło tych problemów zna każdy - zła dieta i brak ruchu.

    Ruch to zdrowie. Eee tam


    Rodzice półrocznej Madzi, nie mogą się doczekać, kiedy dziewczynka zacznie chodzić. - Już sprawdziliśmy lekkie szlaki w Beskidach, które będzie można pokonać z małą - wyjaśnia pan Marcin, tata Madzi. Z córką już chodzi na basen. - Teraz jest najlepszy czas, by szybko i bez problemu nauczyła się pływać.

    Niestety, rodzice, którzy każdą wolną chwilę spędzają z dziećmi na wspólnych zajęciach ruchowych, są rzadkością. Dowód? W ostatnim tygodniu dzieci powyżej 4. roku życia wraz z opiekunami spędziły przed telewizorem ponad 4 godziny dziennie - wynika z raportu Nielsen Audience Measurement, która monitoruje media.

    - Siedzący tryb życia dzieci, noszenie ciężkich tornistrów czy nawał zajęć, ale nie fizycznych, powoduje choroby i wady postawy - alarmuje prof. Krystyna Gawlik, kierownik zakładu korektywy i wychowania fizycznego specjalnego Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach. I jak dodaje, dzieci powinny się dużo ruszać, bo właśnie aktywność fizyczna zapobiega występowaniu u dzieci wad postawy.

    W zeszłym tygodniu z kolei Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Katowicach opublikowała wyniki badania słuchu. Wraz z katowickim oddziałem Polskiego Towarzystwa Oświaty Zdrowotnej oraz firmą Siemens, przebadali ponad 150 uczniów klas od 1 do 3 z sześciu katowickich podstawówek.

    Może aparat słuchowy?


    - Tak złe wyniki badań zaskoczyły nas samych - przyznaje Beata Kempa, rzeczniczka prasowa WSSE. Badanie bezbłędnie przeszło 105 dzieci, ale aż u 47 maluchów stwierdzono niedo-słuch. Na szczęście u większości z nich lekki, który należy szybko skorygować. - Jednak u dwójki dzieci zauważono symptomy niedosłuchu średniego, charakterystycznego dla osób po 50. - podkreśla Kempa.

    Nieciekawie wypadły też badania wzroku, przeprowadzone w 42 szkołach powiatu bielskiego, w ramach kampanii "Szkoła Zdrowego Widzenia". Dzieci mają zaburzoną ostrość widzenia czy problem z rozpoznawaniem barw.




    *Wypadek w Kozach. 20-latka zażyła amfetaminę i zabiła na przejściu dla pieszych dwóch chłopców ZDJĘCIA I WIDEO
    *Budowa dworca w Katowicach: Hala, perony ZDJĘCIA i WIDEO
    *Przewozy Regionalne umierają w woj. śląskim [ZDJĘCIA]

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      choroby dzieci

      Victor (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      choroby dzieci i osób dorosłych są najczęściej chorobami z urojenia. Przecież nigdy lekarz nie pozbędzie się żródła dochodu. Zawsze będzie przepisywał tabletki i leki nic nie Choroby .potrzebne...rozwiń całość

      choroby dzieci i osób dorosłych są najczęściej chorobami z urojenia. Przecież nigdy lekarz nie pozbędzie się żródła dochodu. Zawsze będzie przepisywał tabletki i leki nic nie Choroby .potrzebne aby utrzymać żródło dochodu. Zachęcam do przeczytania Mikołaja Doświadczyńskiego przypadki zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama