Obligacje na drogę

    Obligacje na drogę

    Barbara Musiałek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Jastrzębie chce wyemitować miejskie obligacje. Pozyskane z ich sprzedaży pieniądze przeznaczy na budowę drogi łączącej miasto z autostradą A1.
    Chodzi o budowę Drogi Głównej Południowej, która ma mieć 33 kilometry długości, ze zjazdem z autostrady A1 w Mszanie. Docelowo trasa ma połączyć Pawłowice, Jastrzębie, Mszanę, Wodzisław Śląski, Pszów i Rydułtowy. Jastrzębską granicę wyznacza odcinek od DW 933 - ulicy Pszczyńskiej - do węzła autostrady.

    - To dla nas priorytetowa inwestycja. Zdecydowanie poprawi jakość połączeń drogowych miasta i jego okolic, a ponadto połączymy tereny inwestycyjne z drogami krajowymi i międzynarodowymi.
    Zjazd z węzła planowanej autostrady A1 pozwoli włączyć nasze miasto w system połączeń europejskich. Budowa pierwszego etapu drogi rozpocznie się w przyszłym roku - wyjaśnia Katarzyna Wołczańska, rzeczniczka prasowa jastrzębskiego magistratu.

    Urzędnicy mają nadzieję, że inwestycję uda się spiąć wraz z zakończeniem budowy odcinka autostrady A1, który w Mszanie ma być gotowy do końca 2011 roku. Zgodnie z planem, szerokość jezdni nowej drogi wyniesie 7 metrów. We wrześniu został złożony wniosek na pierwszy etap budowy. W połowie października przeszedł pozytywną ocenę formalną. Obecnie trwa ocena merytoryczna w urzędzie marszałkowskim, ale co do tego, że wniosek przejdzie, nikt nie ma wątpliwości. Chodzi o 69 mln złotych dofinansowania z UE. Na wykonanie drogi miasto potrzebuje łącznie 190 mln zł. Z samych obligacji chciałoby uzyskać 70 mln zł.

    Zdaniem urzędników emisja obligacji to lepszy pomysł niż zaciąganie kredytu. Na czym polega? - Najprościej rzecz ujmując to forma zaciągnięcia długu, na potwierdzenie czego wystawia się papiery wartościowe. Wszystkimi czynnościami, związanymi z ich rozprowadzeniem zwykle zajmuje się bank organizujący emisję - wyjaśnia Katarzyna Wołczańska.

    Od banku będzie zależało, czy mieszkańcy będą mogli kupić obligacje. Dariusz Holesz, skarbnik miasta, wyjaśnia, że na korzyść obligacji przemawiają krótsze procedury. Przy zaciąganiu kredytu trwają one prawie trzy miesiące, przy obligacjach około półtora miesiąca.

    - Dodatkowym atutem jest czas, na jaki zostaje wstrzymana spłata raty długu. W przypadku kredytu karencja trwa zwykle od roku do 2 lat, potem spłaca się ją wraz z odsetkami. Przy obligacjach okres ten znacznie się wydłuża, a do czasu ich wykupu, który może nastąpić nawet za 15 lat, spłaca się tylko odsetki. To jest największy plus obligacji - tłumaczy skarbnik.

    Korzyści z tej formy pozyskiwania gotówki doceniło już wiele polskich miast. Jako pierwszy w kraju obligacje wyemitował Ostrów Wielkopolski. Poznań wypuszcza obligacje od 2003 roku. Natomiast gmina Kobylnica, na swoje inwestycje, dwukrotnie wyemitowała obligacje za 4,5 mln zł. - W przyszłym roku wypuścimy obligacje na kolejne 10 milionów złotych. Pieniądze zostaną przeznaczone na budowę kanalizacji - mówi Izabela Hubert, skarbnik Kobylnicy.

    Na Śląsku obligacje wypuszczały m.in. Rybnik i Ruda Śląska.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama