UE turystycznych naciągaczy nie odstrasza. Płacą kary i...

    UE turystycznych naciągaczy nie odstrasza. Płacą kary i nadal nas naciągają

    Aldona Minorczyk-Cichy

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Wczasy oferowane jako bezpłatne mogą bardzo drogo kosztować

    Wczasy oferowane jako bezpłatne mogą bardzo drogo kosztować ©123RF

    Dostałeś informację o przyznaniu trzech, a może nawet dziesięciu darmowych noclegów w jednym z kilkuset polskich i europejskich hoteli? Marzy ci się darmowa podróż do Hiszpanii, Francji, czy Niemiec? Bądź ostrożny Europejski Program Rozwoju Turystyki Indywidualnej, który takie oferty rozsyła, nie jest dofinansowywany przez Unię, nie ma też nic wspólnego z żadną z unijnych instytucji. Zaś "darmowy" pobyt może okazać się droższy niż wycieczka wykupiona w biurze podróży.
    Wczasy oferowane jako bezpłatne mogą bardzo drogo kosztować

    Wczasy oferowane jako bezpłatne mogą bardzo drogo kosztować ©123RF

    - Analizujemy już przyznawanie tych voucherów - informuje Ernest Makowski z UOKiK.

    To agresywne i nieuczciwe praktyki handlowe - orzekł dwa tygodnie temu Europejski Trybunał Sprawiedliwości , który badał niemal identyczne oferty brytyjskich firm - wysyłanie listów-kuponów wmawiających nam, że coś wygraliśmy. W rzeczywistości, aby otrzymać nagrodę, musimy ponieść konkretne wydatki. Tymczasem do naszych skrzynek pocztowych i emailowych co rusz trafiają takie zakazane oferty.


    Kilka dni temu tysiące internautów dostało emaila od EPRTI: "Na mocy decyzji UE-DFG00649 o stymulacji ruchu turystycznego w Europie został wypisany dla Państwa: Certyfikat 3 dni darmowego zakwaterowania w hotelu".

    Sprawdziliśmy. Aby odebrać certyfikat trzeba po wypełnieniu ankiety wysłać SMS za 37,28 zł. To nie koniec niespodzianek. Warunkiem przyznania darmowych noclegów jest korzystanie z płatnego wyżywienia - nawet 200 zł dziennie od osoby. Za tydzień "darmowego" pobytu w trzygwiazdkowym hotelu w Hiszpanii w październiku trzeba zapłacić za wyżywienie 924 zł . Tymczasem podobne oferty w biurach podróży za pobyt i wyżywienie zaczynają się od niespełna 800 zł.

    Kolorystyka i grafika tak e-maila, jak i strony internetowej EPRTI kojarzy się z Unią. Podobnie sama nazwa Programu. Tymczasem drobnym druczkiem na dole rozsyłanego do klientów e-maila znajdujemy informację, że EPTI nie ma nic wspólnego z unijnymi instytucjami.

    Próbowaliśmy się skontaktować z Composys Group we Wrocławiu. Jest to przedstawiciel spółki TLG Travel Group LLC, która jest organizatorem EPRTI. Pod podanym na stronie internetowej numerem odzywa się automat i mówi, że "nie jest prowadzona bezpośrednia informacja telefoniczna". Prosi o pozostawienie informacji i... nie oddzwania.

    Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS) w połowie października rozpatrywał sprawę pięciu brytyjskich przedsiębiorstw z branży reklamy wysyłkowej. Brytyjski Office of Fair Trading (odpowiednik naszego Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów) nakazał tym firmom, aby przestały wysyłać do konsumentów indywidualnie adresowane kupony, listy, a także umieszczać w gazetach wkładki reklamowe informujące o wygranych.

    Informację o nagrodach można było uzyskać przez telefon (numer o podwyższonej płatności). Niektóre reklamy proponowały rejs po Morzu Śródziemnym. Aby taką nagrodę uzyskać, konsumenci musieli jednak słono zapłacić za ubezpieczenie, wyżywienie, napoje, opłaty portowe. W sumie niemal 400 funtów za osobę!

    ETS orzekł, że tego typu agresywne praktyki handlowe są zakazane. Unijne prawo, chroniąc interesy konsumentów w Unii, zakazuje stwarzania fałszywego wrażenia, że konsument wygrał lub wygra, podczas gdy w rzeczywistości musi ponieść określone koszty. Niestety, u nas podobnych przykładów nie brakuje, choć swoiste apogeum przeżywaliśmy kilka lat temu. To głównie informacje o wysokich wygranych, nagrodach rzeczowych. Większość albo bez pokrycia, albo bardzo kosztownych. UOKiK nałożył z tego powodu kary na kilku przedsiębiorców.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      PKT

      bmp (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 65 / 70

      Z tego co sie orientuje (nie jestem pewien czy to jednorazowy wybryk czy stała tendencja) ale PKT (książki telefoniczne) miały wpadke polegającą na żądaniu zapłaty za rzekomo wykonaną usługe -...rozwiń całość

      Z tego co sie orientuje (nie jestem pewien czy to jednorazowy wybryk czy stała tendencja) ale PKT (książki telefoniczne) miały wpadke polegającą na żądaniu zapłaty za rzekomo wykonaną usługe - wstęny projekt przez internet, następnie publikacja ze złymi danymi w książce - przy braku akceptacji i braku umowy z klientem, następnie wciskanie na siłe faktur, a w końcu sprzedanie "długu" i próba windykacji. I tak do dzisiaj mimo że minęło już pare lat.GDYBYM to ja miał taką przygode to już nigdy bym tej firmie nie zaufał i każdemu bym doradzał omijanie ich z daleka. Zresztą i tak to robie - bo moge. Bo jest to w granicach dozwolonej krytyki na podstawie złych doświadczeń z konkretnego przypadku (a nie plotek).zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama