Pomorska przedsiębiorczość

    Pomorska przedsiębiorczość

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Firmy z Pomorza śmiało korzystają z szans, jakie dają fundusze unijne

    Firmy z Pomorza śmiało korzystają z szans, jakie dają fundusze unijne ©123rf

    Przedsiębiorstwa i firmy z Pomorza wiele zawdzięczają unijnemu dofinansowaniu
    Firmy z Pomorza śmiało korzystają z szans, jakie dają fundusze unijne

    Firmy z Pomorza śmiało korzystają z szans, jakie dają fundusze unijne ©123rf

    Fundusze Europejskie pozwalają pomorskim przedsiębiorcom na dofinansowanie inwestycji i wprowadzenie innowacyjnych rozwiązań, pomagają skutecznie stawić czoła konkurencji, a nawet rozpocząć ekspansję za granicą. Wspomagają rozwój już działających firm oraz umożliwiają osobom przedsiębiorczym, w tym bezrobotnym, uruchomienie nowej działalności gospodarczej.

    Firmy wykorzystują nie tylko środki z programów ogólnokrajowych (takich jak Innowacyjna Gospodarka i Kapitał Ludzki - piszemy o tym poniżej), ale także te, którymi zarządzają władze województwa. Bo to właśnie samorządowcy szczególnie dbają o wspieranie regionalnych małych i średnich firm.

    Po środki europejskie sięgała np. wielokrotnie z powodzeniem sopocka firma Trefl - największy w Europie producent puzzli. Na jeden ze swoich projektów, wartych ponad 28 mln zł, zdobyła blisko 8 mln zł dofinansowania. Rozbudowała dzięki temu zakład i wdrożyła innowacyjne technologie produkcji zabawek.

    Inna sopocka firma - Ziaja, producent kosmetyków - pozyskała ponad 3,1 mln zł na opracowanie receptur i wprowadzenie do sprzedaży nowych serii dermokosmetyków do cery wrażliwej.

    Z kolei producent mebli Meblomak z Rumi dzięki unijnemu wsparciu w wysokości 869 tys. zł zakupił m.in. olbrzymie roboty przemysłowe, które precyzyjnie tną wielkie drewniane płyty albo kroją materiały na pokrycia mebli tapicerowanych.

    Obok dużych projektów, podnoszących konkurencyjność pomorskich firm, znajdziemy też wiele przykładów inwestycji podnoszących walory turystyczne naszego regionu. O dotację z powodzeniem starała się np. pracownia Garncarstwo Artystyczne z Polnicy w gminie Człuchów. Jarosław Arkuszyński i jego żona kultywują wielopokoleniową tradycję. Rodzina wywodzi się z Arkuszewa k. Gniezna, które przez wieki słynęło z garncarstwa. Właściciele pracowni od lat marzyli o stworzeniu Żywego Muzeum Garncarstwa - miejsca z duszą, dostępnego dla zwiedzających, z ekspozycją gotowych wyrobów. To marzenie udało im się zrealizować z pomocą unijnego dofinansowania.

    Państwo Arkuszyńscy uprzedzają jednak przyszłych beneficjentów, że uzyskanie unijnej dotacji to dopiero połowa sukcesu. Sporo wysiłku wymaga bowiem dopilnowanie formalności na etapie realizacji inwestycji - tak aby wszystko było zgodne z planem i spełnione zostały wszelkie wymogi związane ze zbieraniem ofert na zakupy materiałów i usług. - Zgromadziliśmy około 400 faktur - wspominają artyści przedsiębiorcy.

    Jednak zapewniają, że warto było się starać. W Polnicy działa dziś prężny ośrodek garncarstwa. Zaprasza rodziny, dzieci i młodzież na kursy lepienia z gliny i wypoczynek na łonie natury. Goście mogą obserwować proces wykonywania naczyń i ich wypalanie w tradycyjnym piecu.

    Dzięki funduszom przedsiębiorcy uruchamiają też w naszym regionie liczne obiekty, które produkują zieloną energię i przyczyniają się do ochrony środowiska. Przykładem jest mała farma wiatrowa, złożona z czterech wiatraków, we wsi Gościęcino w gminie Choczewo. Inwestycja powstawała stopniowo, przez kilka lat. W 2008 r. spółka Elektrownia Wiatrowa "Eco-Energy" posadowiła dwie pierwsze turbiny, każda miała moc 225 kW. Unijne dofinansowanie wyniosło 115,6 tys. zł. Trzy lata później rozbudowano farmę o dwie kolejne turbiny, tym razem jednak każda miała już moc 500 kW, a Unia wsparła inwestycję kwotą 200 tys. zł. - Obecnie łączna moc wytwórcza farmy wynosi 1450 kW - informuje spółka.

    Środki unijne przyznano też jednak na budowę znacznie większych elektrowni wykorzystujących naturalne źródła energii, np. olbrzymiej Farmy Wiatrowej Wicko o mocy 10 MW.

    Unijne dotacje pomagają też spełnić marzenia o własnej firmie. Wsparcie dla osoby bezrobotnej może wynieść nawet 40 tys. zł. Dodatkowo osoba rozpoczynająca działalność może liczyć na comiesięczną pomoc pomostową w wysokości około 1300 zł na pokrycie kosztów bieżącej działalności.

    Alternatywą dla samodzielnej działalności gospodarczej jest założenie spółdzielni socjalnej. Jako wzór do naśladowania stawiana jest w Pomorskiem Spółdzielnia Socjalna "50+" z Gdyni, która została założona kilka lat temu przez pięć kobiet po przebytej chorobie nowotworowej. Dziś spółdzielnia zatrudnia siedem kobiet, które świadczą usługi opiekuńcze, sprzątania pomieszczeń i dystrybucji materiałów reklamowych. Usługi zamawiane są przez firmy i osoby indywidualne, a także przez miasto Gdynia. Lokalny samorząd zleca spółdzielni m.in. organizowanie zajęć taneczno-ruchowych dla osób 55+.

    Projekt realizowany w ramach konkursu dotacji organizowanego przez Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, współfinansowanego ze środków Unii Europejskiej w ramach Programu Operacyjnego Pomoc Techniczna

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama