Tychy: Kościołów miało tu nie być. A są nawet błogosławieni

    Tychy: Kościołów miało tu nie być. A są nawet błogosławieni

    Jolanta Pierończyk

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Tychy: Kościołów miało tu nie być. A są nawet błogosławieni
    1/10
    przejdź do galerii

    ©Jolanta Pierończyk

    Ks. Paweł był moim krewnym. Być może jemu zawdzięczam dziś moje kapłaństwo. Modlę się o jego beatyfikację - napisał ks. Piotr Kontny w komentarzu do zamieszczonego w internecie artykułu "Zabili księdza za czystość..." autorstwa ks. Roberta Biela. Chodzi o ks. Pawła Kontnego, pochodzącego z Paprocan (kiedyś samodzielna wieś, dziś dzielnica Tychów), który jest jednym z kandydatów na ołtarze. I jednym z bohaterów najnowszej książki ks. Jana Kochla pt. "Śląscy święci". PRZECZYTAJ KONIECZNIE
    Co więcej, Tychy mają aż czterech niezwykłych duchownych (dwóch po beatyfikacji, dwóch przed) i wszyscy są związani z parafią św. Marii Magdaleny w Tychach, mieście, które - przypomnijmy - z założenia miało być miastem bez kościołów!

    Sweter ze śladami krwi, katechizm i listy



    Ks. Paweł Kontny zginął 1 lutego 1945 r. w Lędzinach (dziś jest tam ulica jego imienia) zginął z rąk żołnierzy radzieckich, bo odważył się stanąć w obronie kobiet. Jedni mówią, że była to jedna kobieta - młoda matka trojga dzieci, inni, że dwie dziewczyny. Tak czy inaczej ksiądz zginął, mając 35 lat.

    Wnuk jego brata, ks. Piotr Kontny, jest nowym wikarym w tyskiej parafii bł. Karoliny, niedaleko Paprocan. - Niestety, nie znałem dziadka, a o księdzu Pawle za wiele się w domu nie mówiło - mówi ks. Piotr. - Wiem, że jego siostra przechowywała jego sweter ze śladami krwi, ale podczas przeprowadzek nawet ta pamiątka zginęła. Szkoda. Nie wiem, dlaczego tak mało obecny pozostał w pamięci swojej rodziny. Może jednym z powodów jest fakt, że był zakonnikiem ze Stowarzyszenia Chrystusowego, a kontakty zakonników z rodzinami są rzadsze niż księży pracujących na parafii. Będąc w seminarium chciałem napisać pracę na jego temat, ale obawiałem się, że mogę nie zdobyć dość materiałów i ostatecznie taka praca nie powstała - opowiada duchowny.

    Dwie pamiątki po ks. Pawle trafiły do paprocańskiego kościoła Najświętszego Serca Pana Jezusa, gdzie od wybuchu wojny do 15 lutego 1942 r. odprawiał msze. Są to jego katechizm (w języku niemieckim) i list do niego adresowany.

    Sylwester za drutami KL Auschwitz



    Zdjęcie ks. Pawła Kontnego i wspomnienie o nim można znaleźć na wystawie plenerowej, która do 4 listopada trwa przy kościele NSPJ z okazji 75. rocznicy jego powstania.

    Nie on jeden z Tychów czeka w tej chwili na wyniesienie na ołtarze. Trwa jednocześnie proces beatyfikacyjny innego zakonni-ka z Tychów, ks. Karola Goldy, salezjanina, młodszego od ks. Pawła o cztery lata. Tak się złożyło, że obaj pochodzili z tej samej parafii św. Marii Magdaleny (do r. 1957 Paprocany należały do parafii św. Marii Magdaleny, mimo że swój mały kościółek miały). I obaj swoje msze prymicyjne odprawili w Marii Magdalenie tuż przed wybuchem wojny, latem 1939 r.

    Ks. Karol trafił do KL Auschwitz 31 grudnia 1941 r. za… spowiadanie niemieckich żołnierzy. Został tam zamordowany 14 maja 1942 r. Cztery miesiące wcześniej w Dachau zginął błogosławiony dziś ks. dr Emil Szramek, który w Marii Magdalenie był wikarym w latach 1912-16. Do tego panteonu prawie świętych związanych z Tychami trzeba jeszcze dodać sługę Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, założyciela Ruchu Światło-Życie, który w kościele św. Marii Magdaleny posługiwał jako wikary w latach 1950-55. Poza dobrymi wspomnieniami, jakie tu pozostawił, jest jeszcze tekst hymnu ministrantów, jaki napisał, a muzykę skomponował pierwszy powojenny organista w kościele św. Marii Magdaleny, Jan Górnik.

    Tychy, zgodnie z założeniami programowymi z czasów, kiedy je budowano, miały być miastem bez kościołów. Dziś świątyń jest tu siedemnaście (osiemnasty się buduje), nie licząc kościoła ewangelicko-augsburskiego. I mogą się pochwalić panteonem wielkich duchownych.

    Ikony Nowosielskiego i tyski Mały Asyż



    - Tyskie kościoły są najpiękniejsze w całej archidiecezji - zwykł mawiać abp Damian Zimoń, były metropolita katowicki, który swoją kapłańską drogę również zaczynał w tyskiej Marii Magdalenie w latach 1958-62.

    Kilka z nich jest nie tylko pięknych, ale też niezwykłych, nietypowych. Takimi są na przykład kościół Ducha Św. (są w nim malowidła Jerzego Nowosielskiego) oraz budujący się już od 12 lat dolomitowy kompleks klasztorno-kościelny ojców franciszkanów, zwany Małym Asyżem.

    Kościół Ducha Św. jest dziełem architekta Stanisława Niemczyka, zwanego polskim Gaudim. W projekcie nawiązał do polskiej architektury kościołów drewnianych, w których dominowała bryła dachu. Wnętrze nawiązuje do wczesnochrześcijańskiego namiotu, co tworzy wyjątkowy nastrój do modlitwy. Do tego ikony Nowosielskiego, jedyne na Śląsku.




    *Dworzec w Katowicach zdemolowany przez pseudokibiców ZDJĘCIA i WIDEO
    *Dyktando 2012. Poznaj pełny tekst [ZDJĘCIA ZWYCIĘZCÓW]
    *Wypadek w Kozach. 20-latka zażyła amfetaminę i zabiła na przejściu dla pieszych dwóch chłopców ZDJĘCIA I WIDEO

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama