Policja dementuje plotki, lecz psychoza strachu narasta

    Policja dementuje plotki, lecz psychoza strachu narasta

    Piotr Piesik

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Od kiedy 22 listopada znaleziono w Częstochowie ciało zamordowanej kobiety, w mieście narasta psychoza lęku przed grasującym jakoby zabójcą, którego już nazwano lokalnym Kubą Rozpruwaczem.
    Na internetowych forach zaczęły się mnożyć informacje o kolejnych zbrodniach, które z największym zdziwieniem przyjmowali policjanci, nie nadążając ich dementować. Wysyłano mnóstwo maili z pytaniami o postępy dochodzenia.

    Komendant miejski policji zdecydował się nawet na oficjalne oświadczenie, że wszelkie spekulacje na temat kolejnych zabójstw są nieprawdziwe, ponieważ takich nie zanotowano, nie było też przypadku znalezienia jakichkolwiek zwłok. Zaapelował o spokój i powściągliwość, ponieważ wywoływanie wśród ludzi zamieszania i niepokoju może utrudnić prowadzone śledztwo.

    Sekcja Kryminalna KMP już dwukrotnie zwracała się poprzez lokalne media oraz stronę internetową policji do częstochowian z prośbą o pomoc w ustaleniu szczegółów zabójstwa. Poproszono o kontakt osoby, które w piątek 21 listopada, około godz. 20., jadąc samochodem lub tramwajem przez al. Niepodległości, w odległości około 100 m od ulicy Bór w kierunku centrum, widziały dwóch mężczyzn, stojących na chodniku i rozmawiających ze sobą. Na prawym pasie jezdni miał stać samochód osobowy z włączonymi światłami awaryjnymi.

    W tym samym czasie doszło prawdopodobnie do zabójstwa 22-letniej częstochowianki. Na razie udało się opracować tylko jeden portret pamięciowy mężczyzny, który może, aczkolwiek nie musi, mieć związek z przestępstwem. Odtworzono też wygląd skradzionej ofierze biżuterii.

    Cała sprawa ma bardzo tajemniczy charakter. Ciało zamordowanej zostało znalezione przez przypadkowego przechodnia rankiem w korycie rzeki Stradomki, pod mostem przy al. Niepodległości. Zmarła wskutek kilku ciosów, zadanych nożem w tułów. Dzień wcześniej skończyła pracę w zakładzie fryzjerskim przy ul. Sobieskiego i wracała do domu.

    Rejon wiaduktu nad torami kolejowymi oraz mostu nad Stradomką, gdzie widziano kobietę po raz ostatni, to dość uczęszczane miejsce, gdzie na dodatek panuje intensywny ruch pojazdów. Jednak wieczorem, już po zapadnięciu zmroku, przechodniów jest tam znacznie mniej. Latarnie uliczne nie oświetlają terenu całkowicie, sprawcy mogli pozostać niezauważeni.

    Na razie policja nie ujawnia szczegółów śledztwa, co może wskazywać na brak zdecydowania co do przypuszczalnego motywu zbrodni. Mógł to być całkowicie przypadkowy napad rabunkowy, ponieważ przy ofierze nie odnaleziono ani kurtki, ani torebki z dokumentami, ani srebrnych pierścionków. Być może stawiała opór albo znała napastników, dlatego wpadli w panikę i użyli noża.

    Policjanci nie wykluczają też osobistego motywu zabójstwa, choć najbliżsi zamordowanej nie podejrzewają nikogo o niegodziwe zamiary. Na domiar złego kobieta znajdowała się w 26. tygodniu ciąży.

    Zagadkowe zabójstwo stało się już nie tylko tematem dyskusji na internetowych forach, zainteresowały się nim stacje telewizyjne. Niewykluczone, że policjanci będą szukać dodatkowych informacji przydatnych dla śledztwa właśnie za pośrednictwem popularnych programów detektywistycznych.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama