Tragiczno-komiczny żywot bielskiego księcia Sułkowskiego...

    Tragiczno-komiczny żywot bielskiego księcia Sułkowskiego [HISTORIA DZ]

    Marcin Zasada

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Pierwsza postać to bielski książę. Druga to austriacki żołnierz, trzecia - pułkownik armii napoleońskiej, samozwańczy przywódca ruchu napoleońskiego na Śląsku. Dalej jest podwójny agent, działający we francuskim i austriackim wywiadzie. Potem mamy człowieka podejrzewanego o udział w zamachu na Bonapartego, mężczyznę, który ucieka z więzień, następnie - tajemniczego kidnapera oraz lubieżnika gustującego w miłosnych trójkątach.
    Książę Jan Nepomucen Sułkowski sportretowany przez nieznanego malarza

    Książę Jan Nepomucen Sułkowski sportretowany przez nieznanego malarza

    W tej opowieści charaktery można mnożyć, ale, w co trudno uwierzyć, składają się one na życiorys jednego człowieka: Jana Nepomucena Sułkowskiego. Po trosze patrioty, po trosze szaleńca, rozbójnika, awanturnika, blagiera i utracjusza.

    Trudno było to nazwać bitwą. Kilkudziesięciu zbrojnych w rozmaitych mundurach pruskich toczyło sfingowaną potyczkę z polską gwardią, na polu, gdzieś pod Mysłowicami.

    Możemy sobie tylko wyobrazić miny prawdziwych Prusaków, których silny oddział z daleka obserwował tę niepoważną zabawę. Gdy żołnierze Sułkowskiego zmęczyli się odgrywaniem komedii, a Prusacy mieli dość jej oglądania, po prostu najechali na polskich huzarów, rozbili ich w drobny mak, a bielskiego księcia zmusili do wstydliwej ucieczki.

    Był 6 kwietnia 1807 roku. W takich okolicznościach kończyła się napoleońska przygoda Sułkowskiego. Jak wiele rzeczy w jego życiu, kończyła się dokładnie odwrotnie niż to sobie obmyślił.

    Zanim wyjaśnimy, jak flirt z francuskim imperatorem się rozpoczął, nadmieńmy, po co Sułkowski zorganizował tę nieszczęsną maskaradę pod Mysłowicami. Wiosną 1807 roku książę stojący na czele formowanego przez siebie (z zaskakującym błogosławieństwem Napoleona - o nim później) regimentu jazdy, przekroczył granicę śląską, a w okolicznych miastach i wsiach, pozbawionych garnizonów pruskich, ochoczo doposażał swój korpus, przeprowadzając wśród miejscowej ludności konfiskaty i pospolite grabieże. Ponieważ wiedział, że dowodzący z Wrocławia książę Hieronim Bonaparte zakazał takich wypadów na Śląsk, zaplanował karkołomny podstęp: postanowił udawać, że został… napadnięty przez Prusaków. Nie tylko dla niego (cudem zbiegł z pola bitwy) skutki tego fortelu okazały się opłakane. Dowódcy wojska polskiego byli przerażeni samowolą Sułkowskiego i po całej aferze z rekwizycją mienia, skrupulatnie wyrównywali straty wśród Ślązaków, m.in. oddając im 50 koni.

    HONOROWY I GROTESKOWY?

    Nietrudno się dziwić, że wśród członków rodu Sułkowskich byli tacy, którzy o Janie nie wyrażali się inaczej, jak: "zakała rodziny". Książę, z całym bagażem swoich groteskowych incydentów, przez lata nie był też oszczędzany przez historyków, którzy widzieli w nim wyłącznie utracjusza, szaleńca i awanturnika. Paradoksalnie, jednym z pierwszych badaczy, którzy podsumowali Sułkowskiego dobrym słowem, był Czech Michael Vanacek. Pisał o nim: "Przypada mu honorowe miejsce w historii polskich walk wyzwoleńczych obok najlepszych synów tego umęczonego narodu, którzy wiązali nadzieje z Francją, a w końcu zostali przez nią zawiedzeni". Wszyscy zawsze zgadza się co do jednego - Sułkowski bohaterem był tyle kontrowersyjnym, co nietuzinkowym, choć słowo "groteskowy" też byłoby tu na miejscu.

    Jan Nepomucen urodził się 23 czerwca 1777 roku w Warszawie. W roku 1786 odnajdujemy go już z rodzicami w Bielsku. Odnotujmy, że jego ojcem był Franciszek Sułkowski, twórca bielskiej linii Sułkowskich, którzy zamek nad Białą odziedziczył po Aleksandrze Józefie Sułkowskim. Ten ostatni w 1752 roku kupił dobra bielskie, w tym samym roku otrzymał też od cesarzowej Marii Teresy tytuł książęcy. Jan odebrał staranną edukację: władał 4 językami: polskim, francuskim, niemieckim i włoskim.
    O kresie jego wojskowej kariery już wspomnieliśmy. Teraz o jej zaraniu. W armii austriackiej książę był kapitanem w wieku 24 lat. Więc gdy przed 25. urodzinami porzucił służbę, wywołał niemałe zaskoczenie. Jan miał wtedy inne problemy na głowie - musiał wojować o bielski majątek ze swoim bratem Aleksandrem, w którego cieniu dorastał. W przeciwieństwie do niego, nie był specjalnie przystojny, natura obdarzyła go niskim wzrostem, wątłą posturą i śladami po przebytej ospie.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (15)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tragiczno-komiczny żywot bielskiego księcia Sułkowskiego

      Stały 59 (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 17

      Nie dlatego zamykali w więzieniu Sułkowskiego, że warcholił, bo to najmniej przeszkadzało
      administracji austriackiej i dworowi Wiedeńskiemu, zresztą miał we Wiedniu niezłe "plecy"
      /siostra była...rozwiń całość

      Nie dlatego zamykali w więzieniu Sułkowskiego, że warcholił, bo to najmniej przeszkadzało
      administracji austriackiej i dworowi Wiedeńskiemu, zresztą miał we Wiedniu niezłe "plecy"
      /siostra była bratową kanclerza Metternicha/, tylko dlatego że wielokrotnie naruszył obowiązującą
      zasadę fidelis commissum. A Śląsk był wtedy bardzo rozwinięty /uzdrowisko w Czarkowie/ vide:
      "Ten nieznośny Sułkowski" w Książnicy Beskidzkiej.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Stały 59

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 29 / 15

      Sądzę, że trudno byłoby wskazać jeden powód, który ściągnął na Sułkowskiego kłopoty. To był raczej splot różnych okoliczności. A warcholenie zwykle ostatecznie przesądzało, bo bywało najbardziej...rozwiń całość

      Sądzę, że trudno byłoby wskazać jeden powód, który ściągnął na Sułkowskiego kłopoty. To był raczej splot różnych okoliczności. A warcholenie zwykle ostatecznie przesądzało, bo bywało najbardziej oburzające i stawało się najwygodniejszym pretekstem.

      "Śląsk był wtedy bardzo rozwinięty" - racja, bywał; a Czarków? Faktycznie Sułkowski bodaj kilkakrotnie ratował tam zdrowie (i tam, o ile pamiętam poznał barona Larysza). Pozdrawiam, MZzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Sułkowskiego otruto....!

      bonifacy (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 15

      Czemu pan nie napisał że ksiaze sulkowski zostal otruty??? nie umie pan pisać o niewygodnej prawdzie?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Bonifacy

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 39 / 50

      Osobliwie brzmi zarzut "nie umie pan pisać" w ustach kogoś, kto ma problemy z czytaniem. Panie Bonifacy, zachęcam do przeczytania całego tekstu, dotrwania do ostatniego akapitu i gwarantuję, że...rozwiń całość

      Osobliwie brzmi zarzut "nie umie pan pisać" w ustach kogoś, kto ma problemy z czytaniem. Panie Bonifacy, zachęcam do przeczytania całego tekstu, dotrwania do ostatniego akapitu i gwarantuję, że znikną Pańskie wątpliwości związane z "niewygodną prawdą". Pozdrawiam, MZzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jeszcze jedno

      Luiza (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 39 / 19

      Z bielskich stron pasjonujaca postacia wydaje sie tez niejaki Teodeor Sixt. Żaden z mieszkańców Bielska i Białej żyjących w złotym wieku tego miasta, kiedy stało się ono jednym z najważniejszych...rozwiń całość

      Z bielskich stron pasjonujaca postacia wydaje sie tez niejaki Teodeor Sixt. Żaden z mieszkańców Bielska i Białej żyjących w złotym wieku tego miasta, kiedy stało się ono jednym z najważniejszych ośrodków austriackiej monarchii, nie utrwalił się tak w świadomości bielszczan jak ten pan. A w sumie tak mało o nim wiadomo nawet nie wiadomo jak wyglądał. Polecam blizsze przyjrzenie sie tej historii :)zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Luiza

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 35 / 14

      Rzeczywiście, kolejna ciekawa postać, tym bardziej w świetle historii tamtejszej masonerii. Będę miał to w pamięci, dziękuję i pozdrawiam, MZ

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ksiaze bielski...

      Jerzy Ślązak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 21 / 13

      Zachciało się księciu przygody, myślał że tak po prostu przyjedzie sobie na Slask i złupi mieszkańcow w ramach tej przygody. Kolejny polski romantyczny wojak bez wizji i pomyślunku, z ta różnica że...rozwiń całość

      Zachciało się księciu przygody, myślał że tak po prostu przyjedzie sobie na Slask i złupi mieszkańcow w ramach tej przygody. Kolejny polski romantyczny wojak bez wizji i pomyślunku, z ta różnica że był jeszcze trochę stuknięty do tego. Świetny pomysł - zachęcać Slazakow do idei wolnej Polski pod sztandarem Napoleona (co za naiwność...), kradnąc im konie i dobytek. Ilu takich cwaniaków przyjechało na Śląsk z Polski na przestrzeni dziejów? Ze tylko niejakiego Grażyńskiego wymienię.
      No i dostał księciunio za swoje chociaz Austriaki i Prusaki długo tolerowały jego wygłupy. Było chyba kiedyś takie powiedzenie - goły jak książe bielski. To jeszcze trzeba by dodać - stuknięty.
      Pozdrawiam JLzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Jerzy Ślązak

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 39 / 24

      Szanowny Panie, przede wszystkim - porównanie z Sułkowskiego z Grażyńskim - mocno ryzykowne, mogę nawet zrozumieć Pańskie intencje, ale analogie są mocno wątpliwe. Fakt, Sułkowski zagalopował się...rozwiń całość

      Szanowny Panie, przede wszystkim - porównanie z Sułkowskiego z Grażyńskim - mocno ryzykowne, mogę nawet zrozumieć Pańskie intencje, ale analogie są mocno wątpliwe. Fakt, Sułkowski zagalopował się z rekwizycją mienia na Śląsku, ale studiując jego życiorys można odnieść wrażenie, że niewiele rzeczy, które robił było rozsądnie przemyślanych. A co do Austriaków, pewnie zgodzi się Pan z faktem, że książę miał bardzo złą prasę, jeśli można to tak ująć, przez większość żywota był inwigilowany, szpiegowany, a czasem wręcz dręczony przez nieprzychylne mu środowiska i część zdarzeń wyolbrzymiano na jego niekorzyść.
      @Pablo - zgadzamy się: tragiczno-komiczna postać, ciekawa na dokładkę. Trudno uwierzyć, że tak wiele przydarzyło się jednemu człowiekowi... Pozdrawiam, MZzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Grazynski i SUlkowski

      Jerzy Ślązak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 28 / 20

      Ryzykowne czy nie to porownanie - dla mnie wychodzi na jedno: obaj w ostatecznym rozrachunku okazali sie szkodnikami takie jest moje zdanie i go nie zmienie


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Jerzy Ślązak

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 14

      Miło, że Pan o tym informuje. Problem w tym, że to nie fakt, tylko opinia. Pozdrawiam, MZ

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tylko krowa nie zmienia zdania

      siekierezada (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 12 / 13

      Nie znałem tego Sułkowskiego, ale to co tu pisze niejaki Jerzy to zakrawa na kpine. Gdzie ty chlopie porównujesz faceta ktory bylo niebylo ma swoje zasługi na Śląsku z jakimś awanturnikiem z bożej...rozwiń całość

      Nie znałem tego Sułkowskiego, ale to co tu pisze niejaki Jerzy to zakrawa na kpine. Gdzie ty chlopie porównujesz faceta ktory bylo niebylo ma swoje zasługi na Śląsku z jakimś awanturnikiem z bożej łaski??? Jak mnie drażni takie myślenie - jak nie z nami to przeciwko nam. Z tego sie rodza potem konflikty panie Jerzy Ślązak!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Drogi panie Sułku :)

      Luiza (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 42 / 41

      Ten Sułkowski to chyba taki pan Sułek tylko tamten jest pozytywnie nieporadny a ten był jakiś taki człowiek-porażka, dziwny typ rzeczywiscie. Noi i ten opis miłosnych perypetii pana księcia hahaha....rozwiń całość

      Ten Sułkowski to chyba taki pan Sułek tylko tamten jest pozytywnie nieporadny a ten był jakiś taki człowiek-porażka, dziwny typ rzeczywiscie. Noi i ten opis miłosnych perypetii pana księcia hahaha. Bardzo dobry pomysł z seria historyczna w DZ! Dla równowagi można by opisać innego Sułka, który z kolei wyrosl a wlasciwie nie zdazyl na napoleonskiego bohatera! Wie pan pewnie o kim pisze. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @Luiza

      Marcin Zasada, DZ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 34 / 9

      Cieszę się, że podoba się Pani "Historia z DZ". Inny Sułkowski? Zapewne chodzi Pani o Józefa, którego nazwisko wyryto na Łuku Triumfalnym w Paryżu. Zgadzam się, ta postać też warta jest osobnego...rozwiń całość

      Cieszę się, że podoba się Pani "Historia z DZ". Inny Sułkowski? Zapewne chodzi Pani o Józefa, którego nazwisko wyryto na Łuku Triumfalnym w Paryżu. Zgadzam się, ta postać też warta jest osobnego tekstu. Pozdrawiam, MZzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jan N. Sulkowski

      Pablo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 50 / 17

      Rzeczywiscie dość tragiczcno-komiczna postać. Hieronim Bonaparte nazywał go bodaj polskim malwersantem, warchołem i renegatem. Miał też książe troche pecha bo naraził się Austriakom a ci mu nigdy...rozwiń całość

      Rzeczywiscie dość tragiczcno-komiczna postać. Hieronim Bonaparte nazywał go bodaj polskim malwersantem, warchołem i renegatem. Miał też książe troche pecha bo naraził się Austriakom a ci mu nigdy nie darowali i w końcu wykonczyli. Ale ciekawa postać...zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pan Bonaparte nie ma prawa nikomu urągać

      siekierezada (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 14

      Bo sam sie okazał nieudacznikiem i cynikiem podobnie jak jego większy krewniak. Prawda jest taka że nasze przyjaźnie z Francuzami nigdy niczego dobrego nam nie dały a przyniosly tylko...rozwiń całość

      Bo sam sie okazał nieudacznikiem i cynikiem podobnie jak jego większy krewniak. Prawda jest taka że nasze przyjaźnie z Francuzami nigdy niczego dobrego nam nie dały a przyniosly tylko rozczarowania.

      To jest ironia losu że w polskim hymnie spiewamy o Napoleonie ktory Polaków wykorzystał, przeżuł i wypluł. Jak widze Sułkowski sie o tym przekonal ale byl za maly żeby coś zdziałaćzwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama