Ładuniuk o kampanii "Nie wierzę...": Tolerancja czy...

    Ładuniuk o kampanii "Nie wierzę...": Tolerancja czy fanatyzm?

    Anna Ładuniuk

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Wydawałoby się, że w globalnym społeczeństwie mówienie o tolerancji to truizm i z czym jak z czym, ale z poszanowaniem odmienności w XXI wieku problemu być nie powinno. Tymczasem ludzie ciągle, jak przed wiekami, nastawieni są na konfrontację. Albo jesteś Ślązakiem albo gorolem, albo kibicem Ruchu albo Górnika, albo jesteś Czarny albo Biały, katolik albo muzułmanin, gej albo hetero i tak dalej, i tak dalej. Jak jesteś w mniejszości w którejkolwiek z tych grup, masz kłopot.
    Ładuniuk o kampanii "Nie wierzę...": Tolerancja czy fanatyzm?
    Termin tolerancja wziął się z łacińskiego tolerare, co oznacza "wytrzymywać" albo "znosić", w tym wypadku ludzi i postawy odmienne od naszych. Wystarczy zajrzeć na jakiekolwiek forum internetowe, żeby zobaczyć, jak w praktyce to "znoszenie" wygląda.

    Na ulicach Częstochowy pojawiły się już, a wkrótce także w innych miastach w naszym regionie zawisną billboardy propagujące ateizm. Organizatorzy akcji mówią o sobie, że chcą tylko wyjść z cienia, przypomnieć o sobie. Ale zaraz potem dodają, że chcą mieć prawo do promocji własnych poglądów. Ateiści z billboardów nie ukrywają, że rozwieszając plakaty chcieli ośmielić innych niewierzących do "ujawnienia się". A zatem to klasyczna akcja misyjna: idziemy w Polskę i "głosimy", zdobywamy zwolenników (wyznawców). Apostołowie niewiary.

    Ustawiają się w opozycji do chrześcijaństwa - celowo konfrontacyjnie i wojowniczo.

    Słowo tolerancja nie oznacza akceptacji. Przeciwnie, to szacunek dla poglądów, choć nam się nie podobają. Zgoda na różnorodność. A jednak to postawa, która umożliwia dyskusję. Nie awanturę, dyskusję!

    Mam wrażenie, że w tym wypadku ateistom reklamującym się na billboardach chodzi o to pierwsze. Sprowokowali, czekają i zacierają ręce.

    W opozycji do tolerancji jest fanatyzm. Czy przypadkiem autorom billboardów, choć mienią się zwolennikami tolerancji, nie jest bliżej do tego drugiego pojęcia?

    Anna Ładuniuk
    redaktor DZ





    *Dworzec w Katowicach zdemolowany przez pseudokibiców ZDJĘCIA i WIDEO
    *Dyktando 2012. Poznaj pełny tekst [ZDJĘCIA ZWYCIĘZCÓW]
    *Wypadek w Kozach. 20-latka zażyła amfetaminę i zabiła na przejściu dla pieszych dwóch chłopców ZDJĘCIA I WIDEO

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (12)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Zdjęcie autora komentarza
      Do IKI, Macieja, Mastodonta, Nurowskiej

      Anna Ładuniuk

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 12

      Kilka pseudonimów, jeden styl, jedno pióro. To nie jest miejsce do załatwiania prywatnych porachunków i leczenia frustracji. Dlatego nigdy nie odpowiadałam, nie odpowiadam i nie zamierzam w...rozwiń całość

      Kilka pseudonimów, jeden styl, jedno pióro. To nie jest miejsce do załatwiania prywatnych porachunków i leczenia frustracji. Dlatego nigdy nie odpowiadałam, nie odpowiadam i nie zamierzam w przyszłości odpowiadać na Pana obraźliwe zaczepki. A że nie chodzi Panu o merytoryczną dyskusję, tylko o pyskówkę właśnie, z Pańskich wpisów wynika w sposób dość oczywisty. Proszę nie zaśmiecać tego forum. Bo tak właśnie, jak śmieci do usunięcia, będą traktowane pańskie wpisy.
      I jeszcze jedno: ja podpisuję się zawsze swoim prawdziwym nazwiskiem. Nie zamieszczam komentarzy anonimowychzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Do A.Ładuniuk Maciej Gustaw Szmit

      Maciej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 9

      Pani Anno, nie podawałem swojego nazwiska, bo na forach internetowych nie ma takiego zwyczaju. Wezwany do tablicy podaję. Czemu nie? Pani, jako dziennikarka mająca aspiracje do prowadzenia dyskusji...rozwiń całość

      Pani Anno, nie podawałem swojego nazwiska, bo na forach internetowych nie ma takiego zwyczaju. Wezwany do tablicy podaję. Czemu nie? Pani, jako dziennikarka mająca aspiracje do prowadzenia dyskusji o tolerancji, wezwała do tej dyskusji w imieniu redakcji (tak się domyślam) i dlatego zapewne podpisała się Pani imieniem i nazwiskiem. Jednak ten heroiczny gest nie upoważnia Pani do obrażania mnie. Obraziła mnie Pani, przypisując mi wpisy, z którymi nie mam nic wspólnego. nie znam IKI, Mastodonta, Nurowskiej, Jw ani laski. Swoje wpisy podpisuje swoim imieniem - Maciej. W tym wpisie podaje swoje nazwisko. Wypraszam sobie chamska groźbę, że jak śmieci będą usuwane moje wpisy. Mam wiele tolerancji dla chamstwa, ale zastanawiam się, czy nie wystąpić z oficjalną skargą na Panią do redaktora naczelnego. Jak Pani śmie tak zwracać się do mnie?! Pisze Pani, że wszystkie wpisy to jeden styl i jedno pióro. Pani Anno, jak na dziennikarkę, to nawet nie przystoi takich bzdur wypisywać. Pisze Pani, że ponoć załatwiam prywatne porachunki i leczę frustracje. Twierdzenie wprost, że łączy nas jakaś znajomość i wynikające z niej porachunki lub frustracje, jest dla mnie po tysiąckroć bardziej obraźliwe niż posądzenie mnie o to, że podoba mi się to, co pani pisze albo że Pani mi się podoba.
      Pani Anno, swoim wpisem, który brzmi: >>>Kilka pseudonimów, jeden styl, jedno pióro. To nie jest miejsce do załatwiania prywatnych porachunków i leczenia frustracji. Dlatego nigdy nie odpowiadałam, nie odpowiadam i nie zamierzam w przyszłości odpowiadać na Pana obraźliwe zaczepki. A że nie chodzi Panu o merytoryczną dyskusję, tylko o pyskówkę właśnie, z Pańskich wpisów wynika w sposób dość oczywisty. Proszę nie zaśmiecać tego forum. Bo tak właśnie, jak śmieci do usunięcia, będą traktowane pańskie wpisy.
      I jeszcze jedno: ja podpisuję się zawsze swoim prawdziwym nazwiskiem. Nie zamieszczam komentarzy anonimowychzwiń

      Zdjęcie autora komentarza
      O tolerancji

      Anna Ładuniuk

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 30

      Witam i zapraszam do dyskusji o tolerancji. Czy my, Polacy, potrafimy być uszanować cudze poglądy, chociaż sami mamy inne?
      Anna Ładuniuk


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wy Polacy - nie

      Ślązak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 9 / 11

      My, Ślązacy - tak.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Co autorce widzisie

      maciej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 23

      Pani redaktor widzisie, że ateisci nie mogą stosować chwytów zarezerwowanych dla rzymskich katolików. Otóż mogą. Jak się wypalało krzyż na czołach niewiernych, to było głoszenie dobrej nowiny. Jak...rozwiń całość

      Pani redaktor widzisie, że ateisci nie mogą stosować chwytów zarezerwowanych dla rzymskich katolików. Otóż mogą. Jak się wypalało krzyż na czołach niewiernych, to było głoszenie dobrej nowiny. Jak sie prowadzi tabun radiomryjowców, to jest okazywanie postawy zaangażowanego katolika. Jak się robi plakaty o tym, że ateiści mają swoje prawa, że mogą głosić swoją "wiarę" w brak wiary, to jest się jest nietolarancyjnym. Do dyskusji o tolerancji nie powinna zapraszać osoba, która nie potrafi stworzyć zaczynu intelektualnego do takiej dyskusji. Żenua, żenua. Czy wy w tym dzienniku nie macie już kogoś, kto potrafiłby pomysleć, spisac swoje myśli i nie wywałać smiechu. Pani redaktor natchnionym tonem przekazała definicje i nic więcej. Na Boga, niech redakcja schowa tę panią, która doszła do wniosku, że przeżyje trzecią młodość intelektualną w towarzystwie czytelników. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Maciejowi

      Anna Ładuniuk (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 10

      Pan uważa, że krytyczny głos o akcji ateistów, to jednoczesne poparcie "chwytów zarezerwowanych dla rzymskich katolików"? Jeśli nie podoba mi się akcja plakatowa, to muszę być zwolennikiem...rozwiń całość

      Pan uważa, że krytyczny głos o akcji ateistów, to jednoczesne poparcie "chwytów zarezerwowanych dla rzymskich katolików"? Jeśli nie podoba mi się akcja plakatowa, to muszę być zwolennikiem drugiej strony? A jednak ta ciągła konfrontacja...
      Dla uściślenia: tolerancji dla cudzych poglądów oczekiwałabym tak samo od rzymskich katolików jak i ateistów, muzułmanów i tak dalej. Ale tym razem pisaliśmy w DZ o akcji ateistów "Nie wierzę" i do niej się odniosłam.
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pani Annie Ładuniuk

      Maciej (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 11

      szanowna Pani Anno, Pani była uprzejma przeczytać mój wpis, niestety bez zrozumienia, choć nie ma w nim skomplikowanego przesłania filozoficznego ani pokrętnych tez. Otóż napisałem, że oceniając...rozwiń całość

      szanowna Pani Anno, Pani była uprzejma przeczytać mój wpis, niestety bez zrozumienia, choć nie ma w nim skomplikowanego przesłania filozoficznego ani pokrętnych tez. Otóż napisałem, że oceniając adwersarzy należy stosować tę samą miarę. Rzymscy katolicy są w Polsce przytłaczającą większością. Akcja ateistów jest akcją mniejszości, która chce zwrócić uwagę, jak bardzo większość nie szanuje mniejszości.

      Pisze Pani: "Ateiści z billboardów nie ukrywają, że rozwieszając plakaty chcieli ośmielić innych niewierzących do "ujawnienia się". Ustawiają się w opozycji do chrześcijaństwa - celowo konfrontacyjnie i wojowniczo".
      Nie ma w tych plakatach niczego obraźliwego. Pani uważa, że głoszenie na plakacie swoich poglądów to już konfrontacja. Czy w takim razie ma być dozwolona tylko propaganda szeptana, bo wtedy nie będzie konfrontacyjna? Przez pani argumentacje przeciska się jeden morał: nie wkurzać przytłaczającej większości, a jak ja wkurzacie, to nie bądźcie zdziwieni, ze dostaniecie w mordę. ten cios oczywiście nie będzie konfrontacyjny!
      O takie schematy myślowe mam do Pani pretensje. One także dowodzą, że jest Pani intelektualnie daleka od możliwości dyskusji o tolerancji w jakiejkolwiek dziedzinie naszego życia. Pani nie potrafi intelektualnie ocenić rzeczywistości - nie widzi pani większości ani mniejszości. W kilku wypowiedziach są opinie, które mogą Panią dotknąć. Proszę się nimi nie przejmować. Autorzy tych opinii nie zwrócili uwagi na Pani ograniczenia intelektualne wynikające z braku podstawowej wiedzy. Przeszła Pani przez życie omijając źródła wiedzy i mądrości. To jednak nie znaczy, że jest Pani głupia. Ma pani swój rozum (intelekt), ale proszę nie kłaść go na kolumnie gazety ani na stronie internetowej, bo wtedy go nie widać. W domu, wśród bliskich, zapewne bardziej potrafi Pani wyeksponować swa intelektualna predyspozycję do bycia publicystką. Dla nabrania wprawy i obycia się proszę na razie skoncentrować się na aktywności intelektualnej w domowym zaciszu. Jak Pani poćwiczy, przyjdzie czas na publiczne wypowiedzi. Pozdrawiam, życzę sukcesów i cierpliwości w ćwiczeniu. Proszę także pamiętać o kolejności - najpierw rozumieć, potem pisać. Stawianie pisania ponad wszystko powoduje, że trudno zrozumieć to co napisane. Proszę także nie przejmować się docinkami o awansie społecznym. Dobrze, że Pani awansowała. Na mądrość, wiedzę i inteligencję ma Pani jeszcze czas. Pozdrawiam serdecznie. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Maciejku ty...

      Jw (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 7 / 12

      Kochanienki, slabys a pouczasz, wywalili cię z dezet i masz kompleks. Ale to można leczyć, zgłoś sie do majki da ci jakiś telefon, przecież znasz ja z dawnych lat,gdy sie jeszcze nie stoczyles :)

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tak, dobre

      Jw (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 43 / 44

      Dobry komentarz i tyle

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      karate po polsku

      xyz (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 32 / 21

      Jak jesteś za PiS-em, to jest tolerancja. Jak za Kościołem rzymskim - wiara. Gdy masz inne poglądy... ?! jesteś nastawiony na konfrontację.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama