Dziecko zostawione na lotnisku w Pyrzowicach: Prokurator...

    Dziecko zostawione na lotnisku w Pyrzowicach: Prokurator łaskawy dla rodziców

    Krzysztof Szendzielorz

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Dziecko zostawione na lotnisku w Pyrzowicach: Prokurator łaskawy dla rodziców

    ©Arkadiusz Ławrywianiec

    Tarnogórska prokuratura zakończyła postępowanie w sprawie małżeństwa ze Zbrosławic, które - lecąc na wakacje - pozostawiło swoją dwuletnią córkę na lotnisku w Pyrzowicach. Opiekunom nie grożą żadne konsekwencje.
    Dziecko zostawione na lotnisku w Pyrzowicach: Prokurator łaskawy dla rodziców

    ©Arkadiusz Ławrywianiec

    Prokuratura Rejonowa w Tarnowskich Górach 30 października zakończyła postępowanie w sprawie pozostawienia dwuletniej dziewczynki w punkcie informacji pasażerskiej.

    Do zdarzenia doszło 20 lipca. Para ze Zbrosławic leciała razem z dziećmi, synem i córką, na wakacje do Grecji. Na lotnisku okazało się, że ich dwuletnia córeczka nie miała ważnego paszportu. Rodzice zostawili więc dziecko pod opieką obsługi punktu informacji pasażerskiej Portu Lotniczego w Pyrzowi-cach.
    Poinformowali, że lada chwila ktoś zgłosi się po dziecko. Tak też się stało. Zjawiła się opiekunka i znajomy rodziny. Zanim jednak do tego doszło, pracownice portu lotniczego powiadomiły o zdarzeniu policję. Ta, po przybyciu opiekunów, odwiozła dziecko do dziadka dziewczynki. Rodzice wrócili z wakacji dopiero po tygodniu.

    Sprawa odbiła się szerokim echem w mediach. Wielu ekspertów nie kryło oburzenia pozostawieniem dziecka przez rodziców. Prokuratura, która postanowiła zająć się sprawą, już w sierpniu wstępnie poinformowała jednak, że prawdopodobnie rodzice nie poniosą żadnych konsekwencji. Dopiero jednak pod koniec października śledczy zakończyli sprawę. Tyle trwało przesłuchanie wszystkich świadków zdarzenia, a także ściągnięcie i analiza billingów telefonicznych rodziców dziewczynki i ich opiekunów.

    - Jakkolwiek negatywnie moglibyśmy oceniać postępowanie rodziców, to jednak zebrany przez nas materiał dowodowy, przesłuchania świadków i samych rodziców nie pozwalają na postawienie zarzutu o bezpośrednim narażeniu dziecka na uszczerbek na zdrowiu - mówi Anna Szymocha-Żak, prokurator rejonowy w Tarnowskich Górach. Jej zdaniem nie doszło na lotnisku też do porzucenia dziecka.




    *Wyszedł ze szpitala i zmarł. Zwłoki znaleziono po roku 35 m od szpitala
    *Euforia na koncercie Kultu w Spodku [ZDJĘCIA i WIDEO]
    *Zmiana opon na zimowe obowiązkowa. ZOBACZ GDZIE i DLACZEGO

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (3)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Parodia

      Miro (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 14 / 11

      W tej sprawie prokurator mogl im tylko naskoczyc na ....


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 5 / 4

      ... na puklerz

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Eee

      Monika Sporek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 8

      Konsekwencje nie grożą, bo nie było przestępstwa. Tylko rozdmuchany przez media (sztucznie) temat... Nie pamiętam, która z gazet napisała o tej "bulwersującej sprawie" pierwsza? Wy?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama