Częstochowa: Wciąż można składać wnioski o dofinansowanie in...

Częstochowa: Wciąż można składać wnioski o dofinansowanie in vitro

Janusz Strzelczyk

Dziennik Zachodni

Dziennik Zachodni

Częstochowa: Wciąż można składać wnioski o dofinansowanie in vitro

©arc.

Termin składania wniosków o dofinansowanie leczenia bezpłodności metodą in vitro w częstochowskim Urzędzie Miasta minął w poniedziałek. Zgłosiło się 29 par, tymczasem w tegorocznym budżecie miasta są pieniądze dla 36 par (po 3 tys. zł dla pary).
Częstochowa: Wciąż można składać wnioski o dofinansowanie in vitro

©arc.

Ponieważ w Wydziale Zdrowia Urzędu Miasta odbierano jeszcze telefony od mieszkańców, którzy nie zdążyli ze złożeniem wniosku, postanowiono przedłużyć możliwość składania wniosków o kilka dni, aż do odwołania. Program jest adresowany tylko do małżeństw zameldowanych w Częstochowie przynajmniej od roku. Kobieta powinna być wieku od 20 do 37 lat.

Dzisiaj komisja konkursowa ma wyłonić realizatorów częstochowskiego programu leczenia bezpłodności. Zgłosiło się siedem ośrodków - po dwa wnioski wpłynęły z Warszawy i Łodzi, po jednym z Krakowa, Katowic i Białegostoku.




*Wyszedł ze szpitala i zmarł. Zwłoki znaleziono po roku 35 m od szpitala
*Euforia na koncercie Kultu w Spodku [ZDJĘCIA i WIDEO]
*Zmiana opon na zimowe obowiązkowa. ZOBACZ GDZIE i DLACZEGO

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

Komentarze (1)

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Autor komentarza nie dodał zdjęcia
SIEROCINIEC oczekuje ludzi DOBREGO serca. Nie zakupowiczów.

Jeszcze jedno dziecko (gość)

Zgłoś naruszenie treści / 28 / 51

Bardzo przykro robi mi się, gdy czytam i słucham o inseminacji w przypadku trudności w prokreacji.
Dlaczego tyle czasu i pieniędzy poświęcamy na łatanie próżności "bo tylko z mojego brzucha jest...rozwiń całość

Bardzo przykro robi mi się, gdy czytam i słucham o inseminacji w przypadku trudności w prokreacji.
Dlaczego tyle czasu i pieniędzy poświęcamy na łatanie próżności "bo tylko z mojego brzucha jest moje"?
pzrecież w Polsce mamy DZIESIĄTKI TYSIĘCY KANDYDATÓW DO NORMALNEJ ADOPCJI, wiem że to nie jest łatwe wśród sąsiadów ogłosić że moje dziecko nie jest z mojego brzucha - to jak przyznanie się do jakiegoś rodzaju kalectwa, ale na Boga! odłóżmy własne ego i próżność. Pomyślmy o tych którym życie rodzinne urwało się na początku, bo rodzice się rozeszli, zginęli itp. Dlaczego mamy ronić łzy oglądając programy interwencyjne i dokumentalne o biednych dzieciach wyglądających przez okna w poszukiwaniu normalnego domu, rodziny... te dziesiątki tysięcy w Częśtochowie można wydać lepiej, znacznie lepiej.zwiń

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo