dr Chłond: Polub owady, bo wygrać z nimi nie można

    dr Chłond: Polub owady, bo wygrać z nimi nie można

    dr Dominik Chłond

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    dr Chłond: Polub owady, bo wygrać z nimi nie można

    ©arc

    Rozmowa z dr. Dominikiem Chłondem, biologiem z Uniwersytetu Śląskiego
    dr Chłond: Polub owady, bo wygrać z nimi nie można

    ©arc

    W pociągu relacji Gdynia-Katowice 9 listopada podróżował nasz Czytelnik, pan Artur. Został pogryziony przez pluskwy. Efekty widać na zdjęciach.
    Obejrzałem je i mogę stwierdzić, że to były pluskwy domowe, które żywią się krwią. Kontakt z nimi nie jest przyjemny. Pojawiają się tam, gdzie warunki sanitarne nie są najlepsze.

    Czy pluskwy można polubić?
    Prowadzę badania nad pluskwiakami, owadami, do których również zaliczane są pluskwy domowe od kilku lat i bynajmniej nie narzekam. Jest ich wiele rodzajów. W tym piękne, kolorowe owady żerujące na roślinach.

    Są napastliwe. W Londynie liczba interwencji służb sanitarnych w sprawie pluskw w budynkach użyteczności publicznej wzrosła o 25 proc. W USA pluskiew jest najwięcej od II wojny światowej. Co się dzieje?
    Bywa, że po prostu owady mają lepsze warunki do rozmnażania się i z tego korzystają. Stare budynki, niski poziom higieny.

    Czy zmiany, jakie w środowisku naturalnym wywołuje człowiek, mają wpływ na populację owadów?
    Oczywiście. Np. w mieście mamy o 2-3 stopnie wyższą temperaturę niż na otwartej przestrzeni. To przyciąga zwierzęta. Lubią też nasze osiedla, z większym zagęszczeniem populacji - mają gdzie żerować. Gdy ludzi jest mniej - pluskwy mają się gorzej.

    Niedawno mieliśmy istny wysyp chińskich biedronek.
    To akurat gatunek zawleczony z innych rejonów przez ludzi. Ma się u nas dobrze, bo nie ma tutaj naturalnych wrogów.

    To wyjątkowo paskudny owad. Jednego z moich redakcyjnych kolegów taka biedronka użarła w ucho.
    Tak? To musiał być przypadek. Te owady nie są mięsożerne. Zapewniam, że nic nam z ich strony nie grozi .

    A podobno jak się chińskiej biedronki dotknie i potem potrze oczy to można oślepnąć.
    To kolejny niesprawiedliwy mit. Wokół owadów często takie niesprawiedliwe opinie się pojawiają. Raz słyszy się, że jakiś owad ma cudowne właściwości, raz - że kontakt z nim może zakończyć się tragicznie. Chińskie biedronki naprawdę nikomu nie szkodzą. Mogą być co najwyżej uciążliwe. Jest ich dużo i wlatują do naszych mieszkań.

    Ile jest owadów? Jedni mówią o milionie gatunków. Inni o stu milionach.
    Tutaj mamy pewien kłopot. Nie wiemy. Co roku odkrywane są tysiące nowych owadów. Zwłaszcza w tropikach jest ich ogromna różnorodność. Wiele dopiero czeka na odkrycie. Np. w naszych okolicach kolega niedawno opisał nowy gatunek mszycy.

    Nie wszystkie owady są dla człowieka przyjemne, jak nie przymierzając, pluskwy domowe. Można z nimi wygrać?
    Walka z owadami jest z góry skazana na przegraną. Osobiście radzę po prostu je polubić..

    Co na nas czyha w domach, mieszkaniach?
    Oprócz owadów wpadających do naszych mieszkań przez okna, również roztocza, czyli pajęczaki, które produkują kurz. W piwnicach i na strychach mamy pająki, wśród nich duże okazy kątnika domowego.
    Aldona Minorczyk-Cichy




    *Zniewalający wystrój restauracji Kryształowa Magdy Gessler ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO
    *Wszystkie barwy Niepodległości w obiektywach reporterów Dziennika Zachodniego ZDJĘCIA
    *Euforia na koncercie Kultu w Spodku [ZDJĘCIA i WIDEO]

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama