Ładuniuk: Widzieliście palących papierosy w autobusie? Ja...

    Ładuniuk: Widzieliście palących papierosy w autobusie? Ja tak

    Dziwny ten świat

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Sytuacja, którą opisuję zdarzyła się w tym autobusie, kursującym na trasie między Gori a Uplisciche w Gruzji.

    Sytuacja, którą opisuję zdarzyła się w tym autobusie, kursującym na trasie między Gori a Uplisciche w Gruzji. ©Anna Ładuniuk

    KZK GOP chce wprowadzić zakaz palenia papierosów elektronicznych w autobusach. I nie tyle chodzi tu o pasażerów, co o kierowców. Zapis o zakazie ma znajdować się nawet w umowach o pracę. Za palenie normalnych papierosów kierowcom grożą kilkusetzłotowe kary.
    Sytuacja, którą opisuję zdarzyła się w tym autobusie, kursującym na trasie między Gori a Uplisciche w Gruzji.

    Sytuacja, którą opisuję zdarzyła się w tym autobusie, kursującym na trasie między Gori a Uplisciche w Gruzji. ©Anna Ładuniuk

    Czasy, kiedy pasażer w autobusie czy tramwaju mógł zapalić, dawno już minęły i mało kto je pamięta.
    A mi przypomina się scena, której byłam świadkiem w Gruzji, w miasteczku Gori (to tam gdzie urodził się Stalin i gdzie do dzisiaj stoi jego pomnik w centrum) kilka lat temu.

    Na dworcu autobus szykuje się do odjazdu. W środku nadkomplet pasażerów. Siedzą gdzie się da - na odwróconych dnem do góry wiadrach (kilka godzin wcześniej ci sami pasażerowie wieźli w nich warzywa na targ), albo na workach z paszą (ją z kolei wiozą z targu do domów).
    Kierowca wczołgał się pod autobus i coś pracowicie sprawdza. Minuty mijają, jest coraz bardziej duszno. Pasażerowie cierpliwie czekają. Nikt nie wychodzi na zewnątrz, choć wiadomo, że odjazd będzie nieprędko. W końcu kierowca uruchamia silnik, autobus powoli rusza. I wtedy wszyscy mężczyźni, jak automaty, jednocześnie wyciągają papierosy i zapalają. Palą przez cały czas podróży.

    Tak tam jest.

    O innych dziwnych zwyczajach w autobusach pisałam także
    TUTAJ

    Czytaj mój blog Dziwny ten świat. Znajdziesz go
    TUTAJ

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      no tak dla mnie to bardzo daleko ale ciekawe choc nieznane

      waldi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 4

      http://korezki.blogspot.de/

      Zdjęcie autora komentarza
      Z czym Wam kojarzy się Gruzja?

      Anna Ładuniuk

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 15

      Piękna nasza Gruzja, prawda? Kiedyś była jeszcze piękniejsza, ale nam ja zniszczyli... Takimi słowami (mniej więcej) często zaczepiali mnie Gruzini. Potakiwałam im, bo to rzeczywiście piękny kraj....rozwiń całość

      Piękna nasza Gruzja, prawda? Kiedyś była jeszcze piękniejsza, ale nam ja zniszczyli... Takimi słowami (mniej więcej) często zaczepiali mnie Gruzini. Potakiwałam im, bo to rzeczywiście piękny kraj.
      A Wam z czym kojarzy się Gruzja?
      Anna Ładuniukzwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Szewardnadze

      marek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 19 / 18

      Mnie sie kojarzy z Szewardnadze, ministrem dyplomacji za Gorbaczowa (potem prezydentem Gruzji). Mimo ze ZSRR trzymał sie mocno, z jakichś powodów można było mówić, ze Szewardnadze był Gruzinem. Do...rozwiń całość

      Mnie sie kojarzy z Szewardnadze, ministrem dyplomacji za Gorbaczowa (potem prezydentem Gruzji). Mimo ze ZSRR trzymał sie mocno, z jakichś powodów można było mówić, ze Szewardnadze był Gruzinem. Do dzis nie wiem, skąd ta beztroska w podejściu do propagandowego przekazu mówiącego o jedności Kraju Rad ;) pozdro, Marekzwiń


      Zdjęcie autora komentarza
      Szewardnadze? Gruzinów rozczarował

      Anna Ładuniuk

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 27

      No tak. ja trafiłam na czas, kiedy Gruzini byli Szewardnadzem rozczarowani. Byłam w Gruzji za czasów "wczesnego Saakaszwilego". Gruzini byli pełni optymizmu, że teraz, po Szewardnadzem wszystko...rozwiń całość

      No tak. ja trafiłam na czas, kiedy Gruzini byli Szewardnadzem rozczarowani. Byłam w Gruzji za czasów "wczesnego Saakaszwilego". Gruzini byli pełni optymizmu, że teraz, po Szewardnadzem wszystko się zmieni na lepsze. Gruzin, u którego się zatrzymałam "na kwaterze" od razu zapytał, ile musiałam zapłacić pogranicznikom za szybszą odprawę. Kiedy usłyszał, ze nic nie płaciłam, a odprawa była szybka i bez problemów (zresztą zgodnie z prawda) natychmiast dodał: no właśnie już widać poprawę, teraz się boją brać łapówki, a za Szewardnadzego brali. Tę nadzieję że Saakaszwili zrobi "porządek" (właśnie tak!) i pogoni Rosjan, czuło się na każdym kroku. I na każdym kroku czuło się niechęć do Rosji. (a to było jeszcze przed słynną wojną, podczas której nasz prezydent LK leciał z odsieczą)zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama