Ważne
    Rybnik: Taksówkarze urządzili sobie na rynku parking

    Rybnik: Taksówkarze urządzili sobie na rynku parking

    Barbara Kubica

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Rybnik: Taksówkarze urządzili sobie na rynku parking

    ©ARC

    Będą kontrole i co za tym idzie mandaty - zapowiadają rybniccy strażnicy miejscy, którzy wypowiadają wojnę taksówkarzom, łamiącym przepisy. O co chodzi? O parkowanie taksówek na rybnickim rynku. Mimo iż do tak zwanej Rybnickiej Strefy Śródmiejskiej (rynek oraz przyległe do niego ulice) taksówki wjechać mogą tylko odebrać, albo wysadzić klienta, czyli na kilka minut, to okazuje się, że taksówkarze urządzili sobie na rynku darmowy parking.
    Rybnik: Taksówkarze urządzili sobie na rynku parking

    ©ARC

    - To plaga, szczególnie w weekendy, kiedy na rynku wieczorami stoi kilkanaście taksówek. Otrzymaliśmy w tej sprawie wiele sygnałów od mieszkańców, sami zresztą też dostrzegamy ten problem. Na monitoringu, którym objęty jest rynek widać to najlepiej - mówi Dawid Błatoń, rzecznik rybnickiej straży miejskiej.

    Taksówkarze, którzy w nosie mają obowiązujące przepisy i nic sobie nie robią ze znaków zakazu, którymi dosłownie obstawione są wszystkie uliczki dojazdowe do rynku, wjeżdżają na centralny plac w mieście, bo liczą na szybszy i łatwiejszy zarobek. - Wiadomo, że klient jak tylko wyjdzie z lokalu, to szuka w zasięgu wzroku taksówki. Jeśli je widzą, to wsiadają od razu. Mało kto idzie na postój - mówi nam jeden z taksówkarzy.

    I właśnie w tym tkwi cały problem, bo taksówkarze nie dość, że blokują płytę rynku, łamią przepisy, to jeszcze doprowadzają do szału tych kolegów po fachu, którzy grzecznie czekają na klientów na oficjalnym postoju, kilkadziesiąt metrów od rynku. Bo takie postoje w centrum są - w okolicy galerii handlowej Plaza dwa i na Placu Wolności. - Niestety ostatnie trzy lata były dla taksówkarzy tak kiepskie, że nic dziwnego, iż chcą zarobić i stają gdzie popadnie - mówi nam Marek Howaniec, szef korporacji taksówkarskiej Radio Taxi Row. - Niestety klient tego wymaga, żebyśmy byli jak najbliżej. Osobiście, my jesteśmy za przegonieniem taksówek z rynku, kontrole powinny być częstsze. W praktyce wiem jednak, że jak człowiek nie stanie na rynku, to ma dni, kiedy nie zarobi nic - dodaje.

    Strażnicy dla kiepsko zarabiających taksówkarzy nie zamierzają jednak robić wyjątku. - Chcą zarabiać, czy nie, przepisy obowiązują wszystkich - odpowiadają strażnicy. - Osoba świadcząca usługi transportowe, czyli taksówkarz może wjechać w rejon rynku jedynie po pasażera, bądź podwożąc klienta w wyznaczone przez niego miejsce. Taksówkarz, który nie stosuje się do przepisów oraz ustawy Prawo o ruchu drogowym naraża się tym samym na sankcje karne - zapowiada Dawid Błatoń.
    Do tej pory strażnicy dzięki kamerom monitoringu wypatrzyli kilkadziesiąt taksówek stojących na rynku.

    - Wszystkie zapisy zostały przekazane do dalszego rozpatrzenia - mówi Błatoń. Maksymalny mandat za postój na rynku wynieść może 500 złotych.




    *Zniewalający wystrój restauracji Kryształowa Magdy Gessler ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO
    *Katowice mają podziemny dworzec autobusowy[ZOBACZ ZDJĘCIA I WIDEO]
    *Bytomianie dziękują TVN za materiały patolgię [ZOBACZ, Z CZEGO CHCĄ BYĆ DUMNI

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama