Dworzec Katowice: Miesiąc po otwarciu. Brak krzeseł,...

    Dworzec Katowice: Miesiąc po otwarciu. Brak krzeseł, infopunkt pusty [ZDJĘCIA]

    Justyna Przybytek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Dworzec Katowice
    1/37
    przejdź do galerii

    Dworzec Katowice ©Lucyna Nenow

    Dziesiątki tysięcy podróżnych, sporo słów pochwały, nie mniej krytyki, 48 bardzo drogich krzeseł i kilka obietnic, na realizację których jeszcze czekamy - to bilans otwartej miesiąc temu nowej hali katowickiego dworca kolejowego. ZOBACZ ZDJĘCIA
    29 października w blasku fleszy otwierały ją władze PKP, władze miasta, był i minister transportu Sławomir Nowak, marszałek województwa i wojewoda. I jeszcze około 300 innych gości.

    Może to z okazji tej pierwszej miesięcznicy na dworzec w końcu trafiło tyle krzeseł dla podróżnych, ile PKP zapowiadało, że w hali będzie.

    Tysiące podróżnych przewijających się przez katowicką stację jeszcze do wczoraj miało do dyspozycji zaledwie 24 siedziska.
    Od wczoraj jest ich 48. To wszystko, więcej nie będzie. Zresztą każde z nich warte jest tyle, co dziesięć normalnych krzeseł. Kosztują bowiem ok. 2 tys. zł (jedno). Na razie wszystkie są całe, tzn. niezniszczone.

    Mały dworcowy jubileusz nie skłonił za to władz PKP do wywiązania się z innej obietnicy: uruchomienia w hali bezprzewodowego internetu. Nie dość, że WiFi nie ma, to w hali kuleje też zasięg telefonii komórkowej, zwłaszcza w części od ul. Słowackiego, gdzie sygnał całkiem zanika.

    O to, kiedy na dworcu będzie można surfować w sieci, spytaliśmy w PKP. Nie wiedzieli, choć biuro prasowe analizowało sprawę cały dzień. Zresztą o krzesłach też nie mieli pojęcia. - Czekamy na dostawę - usłyszeliśmy w warszawskim biurze prasowym spółki. A siedziska są zamontowane...

    Miesiąc po otwarciu hali przybędzie w niej kolejny najemca. Dziś w hali otwarty zostanie punkt Auntie Anne's, amerykańskiej sieci produkującej i sprzedającej precle. To dobra wiadomość dla smakoszy, gorsza dla podróżnych. Nowy punkt stanął bowiem w pasażu dworca już i tak zajętym przez kawiarnię i cukiernię, na dodatek naprzeciw dworcowych kas. A między kasami a sklepami miejsca jest bardzo mało.

    Właśnie wolnej przestrzeni na dworcu brakuje Ryszardowi Nakoniecznemu, wykładowcy z Politechniki Śląskiej.

    - Od 1985 roku korzystam z dworca PKP w Katowicach - opowiadał podczas debaty zorganizowanej w ubiegłym tygodniu, dotyczącej funkcjonalności nowej hali. Przyznaje, że stary dworzec był zapuszczony. - Ale w nowym brak mi przestrzeni. Aby kupić bilet, trzeba przejść przez bar z kanapkami. To, że obok dworca powstanie galeria handlowa, nie jest najgorsze, gorzej, że część handlowa pożera dworzec - komentuje Nakonieczny.

    Obecnie jedyna niegaleryjna część hali dworca to hol główny rozciągnięty pomiędzy czterema kielichami. Są tu jedynie elektroniczny rozkład jazdy, szafki na bagaż i punkt informacji. O tym ostatnim już pisaliśmy. Najpierw urządzić miało się przy nim miasto i uruchomić tu punkt informacji turystycznej. Potem miasto wspólnie z Górnośląskim Związkiem Metropolitalnym. Miesiąc po otwarciu dworca infopunkt stoi pusty. - Umowa na najem nie została podpisana - mówi Jakub Jarząbek, rzecznik UM w Katowicach.




    *Zniewalający wystrój restauracji Kryształowa Magdy Gessler ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO
    *Wszystkie barwy Niepodległości w obiektywach reporterów Dziennika Zachodniego ZDJĘCIA
    *Euforia na koncercie Kultu w Spodku [ZDJĘCIA i WIDEO]

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera


    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      miejsce

      biedny bolo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 298 / 219

      I gdzie my biedni bezdomni się teraz podziejemy ???

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      To chyba jedyny międzynarodowy dworzec w całej Europie,

      durba (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 277 / 208

      w którym perony nie są wyposażone w windy ani ruchome schody. Trzeba targać walizki w rękach. Za to ruchome schody są w galerii handlowej. Ciekawi mnie, kto i ile wziął łapówki za tą fuszerkę.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama