Były prokurator Jerzy H. badany psychiatrycznie [APELACJA]

    Były prokurator Jerzy H. badany psychiatrycznie [APELACJA]

    Teresa Semik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Były prokurator apelacyjny Jerzy H. zostanie przebadany psychiatrycznie. Zażądał też kopii dokumentów jego leczenia od psychiatry Piotra Dragonia. To decyzja Sądu Apelacyjnego w Katowicach, który zajął się w czwartek oskarżonym o wyłudzenie od firm 1,7 mln zł i przekroczenie swoich uprawnień.
    Prokurator Jerzy H. nie stawił się w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach

    Prokurator Jerzy H. nie stawił się w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach ©ARC Dziennik Zachodni

    Jerzy H. w marcu br. skazany został na 8 lat pozbawienia wolności za wyłudzenie od przedsiębiorców 1,7 mln zł. Pieniądze miały rzekomo trafić na zakup sprzętu biurowego dla podległych mu prokuratur, ale jak twierdzi oskarżenie, szły do kieszeni Jerzego H. Sędziowie apelacyjni, w odróżnieniu od sędziego Sądu Okręgowego, nie zgodzili się na ujawnienie jego nazwiska i wizerunku.

    Jerzy H. nigdy nie przyznał się do zarzucanego czynu i twierdził, że jest pomawiany przez swojego dawnego kolegę szkolnego i wspólnika. Przesiedział w areszcie ponad cztery lata. Sąd wypuścił go na wolność pod koniec 2005 roku uprzedzając, że trafi za kratki ponownie, jeśli nie będzie się stawiał na wezwania i utrudniał proces. Jerzy H. zgodził się na początku trwającego 7 lat procesu na prowadzenie rozpraw pod jego nieobecność.

    Obrońca, Józef Pichura wykazywał, że jego klient w latach 2010-2011 wielokrotnie zwracał się do sądu o badania, czy jego stan zdrowia pozwala mu uczestniczyć w rozprawach i od 2010 roku nie wyrażał zgody, na prowadzenie rozpraw w czasie swojej nieobecności, a wtedy zaczął chorować.

    - Sąd z ostrożności procesowej wielokrotnie sam zlecał badania psychiatryczne oskarżonego Jerzego H., na które on się nie stawiał - ripostował prokurator Paweł Baca. - Pod koniec 2011 roku sąd wysłał nawet policjantów, by go w związku z tymi badaniami zatrzymali w areszcie. Wtedy jednak Jerzy H. nagle ozdrowiał i złożył pisemne oświadczenie, że następnego dnia będzie u lekarza. I też nie przyszedł.

    Nie było go też w sądzie. Dlatego prokurator Baca wątpi w sens zleconych teraz badań. Służą tylko przewlekłości procesowej. A swoją drogą, dlaczego Sąd Apelacyjny nie zlecił ich przed rozprawą, skoro miał wątpliwości, co do stanu zdrowia oskarżonego?

    Jerzy H. przeszedł w stan spoczynku i korzysta z uprawnień przynależnych prokuratorom. Prawomocny wyrok skazujący tych uprawnień mógłby go pozbawić.




    *NiesamowityDreamliner w Pyrzowicach ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO
    *Zniewalający wystrój restauracji Kryształowa Magdy Gessler ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO
    *HC GKS Katowice od szatni ZOBACZ ZDJĘCIA TYLKO W DZ
    *Ślązacyzazdroszczą Katalończykom autonomii: prawda czy fałsz? [CZYTAJ I SKOMENTUJ]

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Wariat

      arsen (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 79 / 51

      Ze zdrowego faceta zrobią wariata. Hańba. Do paki z nim.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      ostatnio czytałem że

      opa hanek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 76 / 73

      w tym kraju siedzą tylko emeryci po piwie na rowerze.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama