Dziecięcy Ślązak Roku 2012 Mikołaj Dziedzic chce zostać...

    Dziecięcy Ślązak Roku 2012 Mikołaj Dziedzic chce zostać fojermanem [ZDJĘCIA]

    Teresa Semik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Dziecięcy Ślązak Roku 2012 Mikołaj Dziedzic chce zostać fojermanem [ZDJĘCIA]
    1/36
    przejdź do galerii

    ©Arkadiusz Ławrywianiec

    Starosta z Pszczyny, wójt z Miedźnej, nawet prezydent Komorowski - wszyscy chcieli poznać 4-letniego Mikołaja Dziedzica, najmłodszego Ślązaka Roku. On rad o sobie godo, bo mo richtig utropiyni - pisze Teresa Semik
    Hmm, jak tu mało ludzi. Ino tyla ich bydzie? - dopytywał Mikołaj Dziedzic swoją mamę, gdy przyszedł powitać w Katowicach prezydenta Bronisława Komoro-wskiego. Mikołaj był niepocieszony, bo przecież stanął już przed 2-tysięczną publicznością i mówił tak pewnie, jakby się na tej scenie urodził. Pół widowni drżało ze strachu, czy wytrzyma taką presję, przecież ma dopiero cztery latka, a on mówił jak gwiazdor.
    Kiedy się pomylił, machnął tylko dwa razy ręką ze złości i dodał: "kurcze, nie tak miało być". I mówił dalej: Przyjechołech tu do wos, bo chciołbych wos pytać ło rada. Rostomajte ministry, posły i synatory coroz to pryndzyj wyciskajom nos do szkoły. Bestoż musiołbych se już jaki fach łobrać, cobych potym po zadku niy łostoł.

    Na spotkaniu z prezydentem Komorowskim w Katowicach widownia była skromniejsza niż ta w Zabrzu. Na szczęście Mikołaj zobaczył Marię Pańczyk-Pozdziej, organizatorkę konkursu "Po naszymu, czyli po śląsku", i zapomniał o frekwencji.

    - Ide sie przywitać z Maryją - oznajmił mamie. A potem, jak gdyby nic wystąpił przed prezydentem i wojewodą.

    - Szczęść Boże, witom głowa państwa - zaczął Mikołaj i już wywołał wesołość na sali. Potem przedstawił swój monolog, którym bezdyskusyjnie wygrał tegoroczny konkurs "Po naszymu, czyli po śląsku" i został Ślązakiem Roku 2012 w kategorii dziecięcej.

    Śląskiej gwary uczył się od prababci Maryjki. Tylko ona nie pracowała w wielopokoleniowej rodzinie. "Siednij se na klinie, czyli na kolanie", mówiła do niego i on chłonął jej świat. Ona pozostaje całym jego mikroświatem. Teraz wszystkim opowiada, że prababka Maryjka, kiero latoś pominyła, bo była fest staro i schorowano, chciała coby zostoł dochtorym. - Ale kiej se już teroz u świyntego Pyjtra na nos z wiyrchu zaglondo, to ji żodyn dochtor, choćby bardzo sie staroł, wiela niy pomoże! - dodaje Mikołaj przemądrzale.

    Mom richtig utropiyni



    A zaczęło się tak. Gminny Ośrodek Kultury w Miedźnej z siedzibą w Woli, niedaleko Pszczyny, co roku organizuje Paradę Stroju Ludowego, podczas której w różnych kategoriach wiekowych, w tradycyjnym repertuarze prezentują się zespoły. Także zespół Maśloczki z przedszkola w Górze, do którego uczęszcza Mikołaj. Scenariusze tych występów współtworzy Renata Waliczek, laureatka nagrody specjalnej konkursu "Po naszymu..." w 2009 r. Pani Renata jest położną, zna Mikołaja od narodzin. Przyjaźni się z jego rodziną.

    - W tym roku w maju Mikołaj wziął udział w tej Paradzie Stroju Ludowego i zagrał w scenie bajtla, sam siebie - przypomina Renata Waliczek. Dziewczynki wypasały krowy, wiły wianki, a chłopcy, jak to chłopcy, "szczylali ze szlojdra do biksy" (z procy do metalowej puszki). Mikołajowi obiecano, że jak będzie grzeczny, też dostanie szlojdra.
    1 3 »

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Biedne dziecko

      Rechtor (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 423 / 403

      Biedne dziecko .Jak dorosnie i zobaczy w jakim jest towarzystwie doroslych
      honorowych Slazakow, to mu bedzie wielko gańba.O pani redaktorce
      niy wspomna.

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama