Sex-shopy wracają do centrów miast. Urzędnicy: Nic nie...

    Sex-shopy wracają do centrów miast. Urzędnicy: Nic nie poradzimy!

    Aleksander Król

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Na ulicach miast przybywa standów reklamujących sklepy dla dorosłych
    1/2
    przejdź do galerii

    Na ulicach miast przybywa standów reklamujących sklepy dla dorosłych ©arc.

    Kiedyś bileterzy pieczołowicie sprawdzali w dowodach osobistych daty urodzenia przed każdym seansem komedii Juliusza Machulskiego "Seksmisja". Emocje wzbudzały też ukryte w ciemnych uliczkach szyldy z napisem "Sex-Shop". A dziś? Sex-shopy królują w centrach miast. SKOMENTUJ
    Na standy reklamowe z seksownymi policjantkami albo napisami "Kabiny DVD" codziennie wpadają mieszkańcy wszystkich miast regionu. Np. w Rybniku, idąc popularnym pasażem odchodzącym od deptaka - ulicy Sobieskiego w centrum Rybnika, bardziej przechodniów denerwują nierówności niż sklepy dla dorosłych. W mieście istniały one od dawna, ale czasy, gdy wchodziło się do nich "od podwórka", już minęły. Teraz wyszły z cienia.


    - Ludzie się śmieją, że mamy ciekawe towarzystwo - mówi Maria Białek, prezes Uniwersytetu Trzeciego Wieku w Rybniku, którego siedziba mieści się w pasażu między dwoma sklepami z gadżetami dla dorosłych. Na jednym z portali pojawiło się nawet zdjęcie z Rybnika, przedstawiające tabliczki reklamujące sex-shopy, a między nimi znak UTW. "Stary człowiek, a bawić się potrafi" - skomentowano.

    Do sex-shopu przychodzi straż miejska



    Niedawno w rybnickim pasażu pojawiły się nowe standy. Ich potoczna nazwa - "potykacze" pasuje do nich jak ulał. - By je ominąć, trzeba iść slalomem. A co mam mówić dzieciakowi, gdy pyta, co ta pani reklamuje? - pyta Angelika Skowron, która wysłała mejla do naszej redakcji.

    Urzędnicy rozkładają ręce. - Otwarcie sex-shopu nie wymaga żadnych dodatkowych pozwoleń. Ale już otrzymanie zgody na umieszczenie tablic reklamowych wymaga złożenia w urzędzie wniosku, wraz z projektami graficznymi, z którym zapoznaje się specjalny zespół ds. opiniowania - mówi Lucyna Tyl, rzecznik magistratu w Rybniku. I przyznaje, że reklamy "czerwonych" sklepów nie były uzgadniane przez ten zespół. A i tak stoją.

    Co na to straż miejska? - Strażnicy przychodzili i mówili, że będą wlepiać mandaty, bo reklam nie można ustawiać w pasie ruchu drogowego. Ale pasaż to nie droga. A my mamy pozwolenie z urzędu - mówi ekspedientka z jednego ze sklepów.
    1 »

    Czytaj także

      Komentarze (4)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      CIEMNOTA

      CHE (gość)

      Zgłoś naruszenie treści

      STRAŻ MIEJSKA TO KOLEJNE BARANY I DARMOZJADY

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Straż Miasta ksiądz posłał

      polak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 45 / 33

      Na pewno ksiądz ich posłał aby zlikwidować sex shop.
      Niech go zaproszą aby poświęcił

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama