Wanda Then
Data dodania: 2008-12-18 17:51:28 ▪ Ostatnia aktualizacja: 2008-12-18 17:52:27
(© Jacek Drost)
Od kilku dni mieszkańcy i ekolodzy zbierają podpisy pod petycjami. Obie dotyczą tej samej sprawy - obrony znajdującego się w granicach miasta Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego Gościnna Dolina. Najpóźniej w poniedziałek petycje trafią do bielskiego Ratusza. Natomiast we wtorek decyzje w tej sprawie mają podejmować miejscy radni.
- Do ostrego działania skłonił nas wyłożony do publicznej konsultacji plan zagospodarowania przestrzennego miasta. Z ogromnym zdziwieniem zobaczyliśmy w nim drogę przelotową, która faktycznie spełniać będzie rolę małej obwodnicy miasta, przecinającą Gościnną Dolinę. Jako droga zbiorcza z chodnikami, terenami dzielącymi jezdnie zajmie pas o szerokości 25 metrów. Istnieje więc realna groźba zniszczenia tego cennego przyrodniczo i chronionego prawem miejsca - mówi Jacek Zachara, prezes stowarzyszenia bielskiego Olszówka, które było inicjatorem stworzenia Zespołu Przyrodniczo-Krajobrazowego Gościnna Dolina. Wyjaśnia, że nowa droga ma być przedłużeniem ul. Młodzieżowej, która ma docelowo połączyć się z ul. Cieszyńską. Żeby to zrobić trzeba zbudować most. Ten jednak będzie przecinał na dwie części zespół przyrodniczo-krajobrazowy.
Ekolodzy i mieszkańcy obawiają się, że do przeforsowania inwestycji może dojść za ich plecami. Dlatego wolą dmuchać na zimne.
Już dwa lata temu, gdy powstał zespół przyrodniczo-krajobrazowy, prezydent Bielska-Białej Jacek Krywult mówił, że planuje tam drogę, ale radni nie wyrazili zgody.
Ten sam zamysł znów jednak powraca. Prezydent wystąpił do bielskich radnych, żeby w planie inwestycyjnym zarezerwować dla drogi zbiorczej 60 milionów złotych.
Członkowie komisji gospodarki przestrzennej i ochrony środowiska oraz komisji budżetowej Rady Miejskiej są przeciwni budowie drogi w tej części Bielska-Białej, we wtorek ma wydać opinię cała rada.
Protestujący chcą jednak, żeby ostatecznie i jednoznacznie wycofano się z pomysłu, potwierdzając to oficjalnym dokumentem.
Marek Gałuszka, członek Społecznego Komitetu Protestacyjnego, jaki zawiązał się w sprawie obrony doliny, ma nadzieję, że dzięki protestom już na etapie wyłożenia planu zagospodarowania przestrzennego miasta sprawa zakończy się szczęśliwie dla bielszczan, nie tylko mieszkających w rejonie zespołu przyrodniczo-krajobrazowego, ale także innych dzielnic.
Gościnna Dolina jest bowiem ważnym korytarzem ekologicznym łączącym największe bielskie osiedla mieszkaniowe - Beskidzkie i Karpackie, terenem przyrodniczo cennym i wolnym od zabudowy. W tej sytuacji każdy jej metr jest skarbem.
W bielskim Ratuszu oficjalnie problem drogi w Gościnnej Dolinie traktowany jest na razie jako rzecz odległa.
Rzecznik prasowy prezydenta miasta, Tomasz Ficoń, uspokaja że nic na razie nie jest przesądzone.
Z kolei dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg, Wojciech Waluś, twierdzi, że droga przez dolinę to najwyżej odległa przyszłość. Uważa ponadto, że przez dolinę droga prowadzić ma estakadą, co w żaden sposób nie naruszy jej przyrodniczych wartości.
Protestujący są odmiennego zdania. Każda droga, również ta biegnąca wiaduktem, jest dla środowiska szkodliwa.
Do protestu zamierzają się również przyłączyć ludzie mieszkający w pobliżu lotniska w dzielnicy Aleksandrowice, którzy też nie widzą sensu budowy w tym rejonie szerokiej drogi zbiorczej.
Pod petycją ekologów widniało wczoraj ponad sto podpisów.
Perełka na obrzeżach miasta
Składa się m.in. z zadrzewionych jarów, potoków otoczonych łąkami, pól uprawnych. Występują na jej terenie ciekawe zbiorowiska roślin. Spotkać można wiele ciekawych kwiatów i zwierząt - wodnych, leśnych oraz łąkowych.
Nazwa doliny pochodzi od przecinającej ją prostopadle ulicy o nazwie Gościnna.