Laur do odebrania?

Laur do odebrania?

Barbara Kubica

Dziennik Zachodni

Aktualizacja:

Dziennik Zachodni

Czy Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji straci Platynowy Laur przyznawany w konkursie "Przedsiębiorca Fair Play", który zaledwie przed kilkoma dniami przedstawiciele spółki dostali w Warszawie? Odebrania wyróżnienia domagają się związkowcy zakładowej "Solidarności".
- Firma nie ma nic wspólnego z zasadami fair play. Tutaj łamane są prawa pracownicze - grzmi Leszek Moń, przewodniczący Międzyzakładowej Komisji Koordynacyjnej "S", która skupia związkowców zatrudnionych we wszystkich jednostkach PWiK podlegających urzędowi miasta w Rybniku.

Tytuł "Przedsiębiorstwo Fair Play" nadaje Instytut Badań nad Demokracją i Przedsiębiorstwem Prywatnym. Do rybnickich wodociągów nagroda trafiła po raz dziewiąty! Zdaniem związkowców, kolejne wyróżnienie dla ich firmy to skandal.

- Poprzednie nagrody jakoś przełykaliśmy. Tym razem jednak nie wytrzymaliśmy, bo ten rok był szczególnie burzliwy.
W przedsiębiorstwie toczyły się konflikty personalne. Zarząd spółki utrudnia działalność związków. Każdą rzecz, pomieszczenie, czy decyzję, która z punktu widzenia ustawy o związkach zawodowych nam się należy, musimy wymuszać na prezesie - podkreśla Leszek Moń.

O konflikcie było szczególnie głośno w marcu tego roku. Apogeum była decyzja zarządu wodociągów o zwolnieniu z pracy szefa zakładowej "S", Marka Frelicha. Kilka tygodni później sąd pracy nakazał przywrócenie do pracy zwolnionego związkowca.

- Państwowa Inspekcja Pracy wskazała, że zarząd utrudniania korzystanie z pomieszczeń związkowych i realizację szkoleń. Sprawę bada prokuratura - przypomina Moń.

Na jakiej podstawie przyznano wyróżnienie, skoro pracownicy uważają, że w PWiK źle się dzieje?

- Każda firma uczestnicząca w programie w ankiecie prezentuje swoją działalność odpowiadając na pytania dotyczące relacji z klientami, kontrahentami, pracownikami i lokalną społecznością. Drugim etapem weryfikacji jest audyt w siedzibie firmy oraz badanie klientów oraz kontrahentów - podkreśla Paulina Bednarz z Instytutu Badań nad Demokracją i Przedsiębiorstwem Prywatnym.

Bednarz przyznaje, że to pierwszy przypadek, kiedy związkowcy domagają się odebrania certyfikatu nadanego ich firmie. - Oceniając PWiK wiedzieliśmy, że toczy się sprawa w prokuraturze i istnieje konflikt z pracownikiem. Wiedzieliśmy, że spółka przegrała proces z jednym ze swoich pracowników, ale z informacji, które uzyskano w trakcie audytu wynikało, że konflikt został zażegnany. Dlatego kapituła przyznała certyfikat - mówi Bednarz.

Czy protest związkowców może wpłynąć na odebranie nagrody? - Regulamin programu przewiduje w przypadku stwierdzenia zachowania niegodnego rzetelnego przedsiębiorcy, możliwość cofnięcia lub zawieszenia prawa do tytułu - tłumaczy Bednarz. Zapewnia też, że firma raz jeszcze zostanie zweryfikowana.

Zarząd PWiK podkreśla tymczasem, że przyznanie Platynowego Lauru było możliwe wyłącznie dzięki wysiłkowi wszystkich 273 pracowników, podczas gdy związek skupia zaledwie 52 osoby. Prezes Janusz Karwot jest zdziwiony zarzutami związkowców.

- Organizacje związkowe działające w naszym przedsiębiorstwie wypowiadały się w czasie audytu pozytywnie o relacjach panujących w przedsiębiorstwie. Mimo tego PWiK jest gotowe poddać się dodatkowemu audytowi, aby potwierdzić, że każda z przyznanych dotychczas firmie nagród była przyznana zasłużenie - mówi prezes.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Dodajesz komentarz jako: Gość

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

Liczba znaków do wpisania:

zaloguj się

Najnowsze wiadomości

Zobacz więcej

Najczęściej czytane

DZ poleca

Wideo