Menu Region

Szopka w Panewnikach już gotowa! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Szopka w Panewnikach już gotowa! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Data dodania: Ostatnia aktualizacja:

Dziennik Zachodni

Michał Wroński

5Komentarzy Prześlij Drukuj
Dziś w bazylice pw. św. Ludwika Króla i Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Katowicach-Panewnikach zaprezentowana została dziennikarzom tradycyjna bożonarodzeniowa stajenka. Wierni zobaczą ją - jak zawsze - dopiero na pasterce. Ale Czytelnicy Dziennika Zachodniego mogą zobaczyć ją już teraz ZOBACZCIE ZDJĘCIA
1/22
Szopka w Panewnikach już gotowa! [ZOBACZ ZDJĘCIA]

Szopka w Panewnikach

(© ARCDZ/ Infografika Marek Michalski)

Będzie co oglądać. To najsłynniejsza i największa stajenka w naszym regionie - ma 32 metry szerokości i 18 metrów wysokości. Duże bożonarodzeniowe szopki pojawią się również w Górkach Wielkich, Strumieniu, Woźnikach oraz przy jasnogórskim klasztorze.

CZYTAJ I OGLĄDAJ KONIECZNIE:
Najpiękniejsze szopki bożonarodzeniowe 2011/2012


W każdej z nich zobaczyć można całą gamę różnych postaci (w Panewnikach jest ich aż 120).
Czy aby jednak obecność wszystkich jest tam konieczna? Pytanie może się wydać cokolwiek nie na miejscu, ale - jak podkreśla ks. dr Łukasz Gaweł z archidiecezji katowickiej - Ewangelie opisujące narodzenie Chrystusa (a czynią to jedynie te, których autorami byli Łukasz i Mateusz) nie wymieniają zbyt wielu postaci, które miały być świadkami tego wydarzenia.

Sprawę ostatnio podniósł papież Benedykt XVI, który w swej książce "Dzieciństwo Jezusa" podważył obecność zwierząt w grocie, wykluczył, iżby o narodzeniu aniołowie śpiewali (tylko mówili), a właśnie śpiew zapoczątkował tradycję kolęd i pastorałek, oraz rozprawił się z datą narodzenia, która obarczona jest błędem pewnego mnicha z VI wieku.

Gdyby ściśle trzymać się Biblii, to w stajence powinna znaleźć się tylko Święta Rodzina, Trzej Królowie, aniołowie i pasterze. Cała reszta umieszczanych tam zwyczajowo postaci (np. polscy królowie, zakonnicy, ułani, górnicy itd.) to wyłącznie wytwór okołoświątecznej tradycji.




*Aquadrom w Rudzie Śląskiej - najpiękniejszy park wodny w Polsce ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO
*Zniewalający wystrój restauracji Kryształowa Magdy Gessler ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO
*75. urodziny Stanisława Oślizło. Benefis legendy Górnika Zabrze ZDJĘCIA
*Morderstwo w Skrzyszowie - NIEZNANE FAKTY

Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera
Reklama
5

Komentarze

zwiń wszystkie wątki najnowsze najstarsze

Dodajesz jako: Gość

Ilość znaków do wpisania:

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

zaloguj się

Mit Jasnej Góry !

+168 / -149

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

+++++++++++++++ (gość)  •

Klasztor ufundował zdrajca Polski Władysław Opolczyk.

To on również sprowadził ten obraz z Rusi. Tuż przed przybyciem Szwedów, obraz Matki Boskiej Częstochowskiej został wyjęty z ramy i wyekspediowany z klasztoru, i wiele nie brakowało, a wpadłby w ich ręce. Ikonę wywieziono w nocy z 7 na 8 listopada 1655 r. do Lublińca na Śląsku i ukryto w zamku Andrzeja Cellari'ego, a następnie w Głogówku u tamtejszych paulinów.

Tak więc już początek mitu o cudownej obronie klasztoru, zawiera kłamstwo: podczas oblężenia Jasnej Góry, domniemanego sprawcy cudu, niemniej cudownego obrazu, po prostu tam nie było!

===================================================================================================================================================

Kordecki opisał przebieg oblężenia w pamiętniku Nowa Gigantomachia wydanym jakoby w roku oblężenia, czyli w 1655 (sic!).

Przytacza tam m.in. treść listu z 21 listopada 1655 r. do gen. Müllera, w którym niczego szczególnego nie znajdujemy. I pozostalibyśmy po wsze czasy w błogiej niewiedzy i zarazem kłamstwie historycznym stworzonym przez Kościół, gdyby nie prawdziwy cud!

Oto dyrektor królewskiego archiwum Szwecji, Theodor Westrin, odnalazł oryginał tegoż listu, i opublikował w roku 1904. Jego treść zaszokowała badaczy potopowego" okresu... Okazało się, że przeor Augustyn Kordecki poddał klasztor królowi Karolowi X Gustawowi!
Oto co naprawdę napisał (m.in.) Kordecki w liście do gen. Müllera 21 listopada 1655 r.:

> Ponieważ całe królestwo polskie posłuszne jest Najjaśniejszemu Królowi Szwecji i uznało Go za swego Pana, przeto i my wraz ze świętym miejscem, które dotąd królowie polscy mieli we czci i poszanowaniu, pokornie poddajemy się Jego Królewskiej Mości Panu Szwecji, zgodnie z listem z dnia 28 października, nadesłanym nam przez Wielmożnego Posła Wittenberga. Nasze poddanie się ponawiamy w liście do Warszawy (do króla Karola Gustawa), na który łaskawej obecnie czekamy odpowiedzi. Jako wierni poddani Jego Królewskiej Mości Króla Szwecji, a naszego Najmiłościwszego Pana, nie myślimy podnosić więcej oręża przeciwko wojsku "Waszej Dostojności". (tj. Müllera). Zanosimy ustawiczne modły do Boga i Najświętszej Bogarodzicy, czczonej w tym miejscu, o zdrowie i pomyślność Najjaśniejszego Pana, Króla Szwecji, Pana i Protektora naszego Królestwa..." <

O polskim królu, Janie Kazimierzu, Kordecki najwyraźniej już zapomniał! Kościół budował dalej "cudowną" martyrologię obrony jasnogórskiego sanktuarium, dopuszczając się bezceremonialnie rozmaitych fałszerstw i kombinacji. I jeszcze ciekawostka-Prusacy stanęli 28 lutego 1793 roku pod murami Jasnej Góry, a już 7 marca byli w klasztorze! Tym razem nie było "cudownej" obrony! Tegoż 1793 roku na sejmie grodzieńskim spierano się z przedstawicielem Prus, Buchholtzem o zwrot jasnogórskiej ryciny, którą Prusacy bezceremonialnie zabrali ze sobą, opuszczając narodowe sanctuarium. Fakt ten jest skrzętnie skrywany przed opinią publiczną, bowiem w żadnym razie nie podnosi notowań samego obrazu, a wręcz przeciwnie: kompromituje cudowne moce, które jak się okazało zawiodły na całej linii! Fryderyk Wilhelm II osobiście nakazał zwrócić paulinom ich pokaźne źródło dochodów finansowych. Ci, w dowód wdzięczności za oddanie "interesu", przesłali królowi Prus wiernopoddańczy list, deklarując w nim urabiać pątników na wiernych poddanych pruskiej korony... Zobowiązali się ponadto tępić u pielgrzymów uczucie patriotyzmu i zarzewia buntu przeciwko Najjaśniejszemu Panu, ponadto uprawiać szpiegostwo na rzecz Prus, a może i pomagać pruskim władzom w wybieraniu rekruta spośród pątników napływających na Jasną Górę, z "różnych stron kraju". (Fragmenty z artykułu "Ciemne strony Jasnej Góry) Problem polega na tym, że Polacy znają historię tylko z powieści Sienkiewicza, który czerpał inspirację z pamiętników Kordeckiego.

skomentuj

Krk.

+177 / -127

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

coma (gość)  •

Kościół katolicki reprezentował zawsze interesy jednego państwa a tym państwem jest Watykan. Na terenach innych państw tylko pasożytuje.

odpowiedzi (0)

skomentuj

odbija maksymalnie

+183 / -147

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ed (gość)  •

cóż niektórym odbija-kolejny czytelnik Faktów i Plitów

odpowiedzi (0)

skomentuj

Ta stajenka to oczywiście kłamstwo kościelnych.Cieśla z Nazaretu powinien występować w niej w porożu

+170 / -115

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

Karol (gość)  •

które przyprawił mu anioł Gabryjel.

skomentuj

do Karola

+182 / -139

Autor komentarza nie dodał zdjęcia

ela (gość)  •

czyli tak jak ty

odpowiedzi (0)

skomentuj
Reklama
Reklama