Śledztwo w sprawie katastrofy kolejowej pod Szczekocinami...

    Śledztwo w sprawie katastrofy kolejowej pod Szczekocinami minimum do marca

    Bartłomiej Romanek

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Śledztwo w sprawie katastrofy kolejowej pod Szczekocinami minimum do marca
    1/9
    przejdź do galerii

    ©Arkadiusz Gola

    Najwcześniej na wiosnę zakończy się śledztwo w sprawie katastrofy kolejowej pod Szczekocinami. Częstochowska prokuratura na początku grudnia przedłużyła śledztwo o trzy miesiące. Potrwa ono co najmniej do początków marca.
    Dotychczas zarzuty nieumyślnego doprowadzenia do katastrofy kolejowej postawiono dwójce dyżurnych, Andrzejowi N. i Jolancie S. To jednak na pewno nie kończy całego postępowania.

    Prokuratura wciąż bada wątek zaniedbań i regulaminów obowiązujących w PKP, które mogły się pośrednio przyczynić do katastrofy, w której zginęło 16 osób, a aż 98 zostało rannych.

    Wiadomo, że skutki katastrofy kolejowej mogły być mniejsze, gdyby lokomotywy były oświetlane według zaleceń Państwowej Komisja Badania Wypadków Kolejowych, które ogłoszono kilka tygodni po katastrofie.

    Jednym z nich było wprowadzenie dodatkowego czerwonego światła dla pociągów jadących lewym torem. Pociąg relacji Warszawa-Kraków, który jechał właśnie lewym torem, ale zgodnie z procedurami nie miał włączonego dodatkowego czerwonego światła. Być może to spowodowało, że maszynista pociągu nadjeżdżającego z naprzeciwka nie hamował, myśląc, że obydwa składy się wyminą.

    Ekspertyza rejestratorów kolejowych potwierdzają, że tylko jeden z pociągów, które zderzyły się 3 marca pod Szczekocinami, hamował tuż przed katastrofą. Procedurę awaryjnego hamowania przeprowadził maszynista drugiego z pociągów relacji Warszawa-Kraków. Pociąg zwolnił ze 100 do 40 kilometrów na godzinę, ale zderzył się ze składem jadącym z naprzeciwka, który w momencie katastrofy jechał z prędkością aż 98 kilometrów na godzinę!

    Najważniejsze pytanie, na które w najbliższym czasie prokuratura będzie musiała znaleźć odpowiedź, brzmi: "Dlaczego tylko jeden maszynista hamował?".

    Śledczy przesłuchali już ponad 200 osób, w tym 166 pasażerów. Częstochowska prokuratura współpracuje również z prokuraturami we Francji i w Hiszpanii. Pociągami podróżowali obywatele tych krajów. Zgłosili się oni do firm ubezpieczeniowych o odszkodowanie. Wcześniej muszą być przesłuchani.




    *Aquadrom w Rudzie Śląskiej - najpiękniejszy park wodny w Polsce ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO
    *Zniewalający wystrój restauracji Kryształowa Magdy Gessler ZOBACZ ZDJĘCIA i WIDEO
    *75. urodziny Stanisława Oślizło. Benefis legendy Górnika Zabrze ZDJĘCIA
    *Morderstwo w Skrzyszowie - NIEZNANE FAKTY

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama