Narodowy strażnik pieniądza

    Narodowy strażnik pieniądza

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    "Twoje Finanse". Bezpieczeństwo. Odcinek 1. - Jak działa współczesny system bankowy
    Narodowy strażnik pieniądza

    ©123rf

    Zakładamy w bankach konta i lokaty, zaciągamy kredyty, płacimy kartami. Rzadko przy tym zdajemy sobie sprawę, że w ten sposób stajemy się uczestnikami wielkiego, światowego systemu finansowego.

    Najważniejszą dziś rolę w tym systemie odgrywają banki centralne, to one czuwają nad stabilnością poziomu cen, czyli nad tym, by pieniądz ten zachował realną wartość. W Polsce rolę banku centralnego spełnia Narodowy Bank Polski.

    Zadanie utrzymania stabilnego poziomu cen jest wykonywane, jeśli inflacja w średnim okresie utrzyma się na poziomie tzw. celu inflacyjnego. Oznacza to, że roczny wskaźnik wzrostu cen produktów i usług konsumpcyjnych (wyliczany przez Główny Urząd Statystyczny) przeciętnie powinien wynosić 2,5 proc.
    Cel inflacyjny wyznaczany jest z wyprzedzeniem przez Radę Polityki Pieniężnej (RPP), na czele której stoi właśnie prezes NBP. W skład Rady wchodzą eksperci powoływani przez Sejm, Senat i prezydenta.

    Obecnie cel inflacyjny wynosi 2,5 proc. Dopuszcza się jednak wahania o 1 punkt procentowy w górę i w dół. Kiedy pojawią się sygnały wskazujące, że inflacja wzrośnie ponad założony cel, RPP może interweniować. Narzędziem, jakim dysponuje, jest poziom stóp procentowych.

    Jeśli inflacja rośnie, RPP może zdecydować o ich podwyższeniu. Podwyżka stóp sprawia, że pieniądz staje się droższy. Najpierw dla banków, które mogą zakupić od NBP bony pieniężne po cenie wyznaczanej przez jedną ze stóp procentowych - stopę referencyjną NBP. Rosną również stawki, w oparciu o które banki pożyczają sobie nawzajem pieniądze. WIBOR to stawka kredytów oferowanych na rynku międzybankowym ustalana wspólnie przez polskie banki. LIBOR to analogiczna stopa procentowa ustalana w Londynie przez cztery główne tamtejsze banki. Podwyżka stawek WIBOR i LIBOR sprawia, że pieniądz staje się droższy także dla klientów banków zaciągających pożyczki.

    Wzrost oprocentowania zazwyczaj ogranicza popyt na kredyty. Równocześnie podwyżka stóp pobudza skłonność do oszczędzania. Wyższe odsetki, jakie mogą zaoferować banki swoim klientom, zachęcają do lokowania pieniędzy na lokatach. W efekcie maleje na rynku popyt na towary i usługi. A zmniejszony popyt w zdrowej gospodarce powinien doprowadzić do wyhamowania inflacji.

    Czasem zdarza się sytuacja przeciwna: ceny konsumpcyjne zaczynają spadać. Pojawia się proces odwrotny do inflacji: deflacja. I chociaż pozornie deflacja może się wydawać korzystna dla konsumentów (spadające ceny oznaczają, że za tę samą płacę możemy kupić więcej towarów), to w dłuższym okresie deflacja jest szkodliwa dla gospodarki, bo hamuje jej rozwój. Dlatego gdy istnieje obawa jej wystąpienia, bank centralny może chcieć ożywić gospodarkę. Wtedy cenę pieniądza obniża, zmniejszając wysokość stóp procentowych. W ten sposób kredyty stają się bardziej dostępne, co prowadzi do wzrostu popytu na towary.

    Uczestnikami systemu finansowego są banki komercyjne. Jak działają? Przyjmują pieniądze od klientów: oferują im lokaty terminowe i prowadzenie kont, w zamian wypłacając umówione z góry odsetki. Zebrane pieniądze (aktywa) oferują innym klientom: udzielają im pożyczek i kredytów. Zarabiają przy tym m.in. na odsetkach i prowizjach, ale nie tylko na nich.

    Bank może pożyczać klientom więcej, niż zebrał aktywów. Ma obowiązek zachować określony poziom rezerw obowiązkowych. Obecnie jest to 3,5 proc. kwoty środków zgromadzonych na rachunkach bankowych i uzyskanych z tytułu emisji papierów wartościowych. Szczegółowych regulacji i wymogów, które muszą spełnić banki w zakresie ich aktywów, jest bardzo dużo. Nad przestrzeganiem tych reguł czuwają NBP i instytucje nadzoru finansowego. Dlatego też nie każdy, kto przyjmuje lokaty i pożycza pieniądze, ma prawo tytułować się bankiem. Nazwa ta zastrzeżona jest jedynie dla tych instytucji, które poddają się w pełni rygorom obowiązującego prawa bankowego.

    Kliknij, aby czytać materiały z cyklu Twoje finanse. W komentarzach dziel się swoimi doświadczeniami, spostrzeżeniami i poradami!


    Nie przegap serii Twoje finanse 50+ dla osób w wieku średnim i seniorów


    Cykl publikacji "Twoje Finanse" powstaje we współpracy z Narodowym Bankiem Polskim w ramach programu edukacji ekonomicznej. Więcej o ekonomii na stronie NBP.pl

    Czytaj także

      Komentarze (14)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Głosowanie :)

      Głosowanie :) (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 34

      http://wroclaw.naszemiasto.pl/plebiscyt/47,na-co-wydac-pieniadze-z-unii-europejskiej,id,t.html

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mennica

      Romek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 39 / 23

      A ja bym jeszcze chciał, żeby pod dowolnym nadzorem znalazła się firma która nazwą podszywa się pod Mennicę Polską i produkuje "monety", czyli medale okolicznościowe, z chwytliwymi motywami - z...rozwiń całość

      A ja bym jeszcze chciał, żeby pod dowolnym nadzorem znalazła się firma która nazwą podszywa się pod Mennicę Polską i produkuje "monety", czyli medale okolicznościowe, z chwytliwymi motywami - z Papieżem, z Chopinem w roku Chopinowskim, teraz pewnie będą nowe z Powstaniem Styczniowym. Swoje reklamy cynicznie nazywają "komunikatami", tak jakby chodziło o komunikat instytucji publicznej. I wielu jest takich co sądzą że cały interes rzeczywiście ma patronat państwowy. Chciałbym bardzo żeby ktoś się do nich dobrał i zakazał im tego podszywania się!zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kredyty

      Zbigniew (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 33

      To przynajmniej wiadomo od czego zależy czy banki chętnie oferują kredyty czy nie


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      czasem warto poszukać...

      Kamil (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 17

      Nie tylko banki pożyczają pieniądze. Na dobry procent brałem ostatnio w skoku Chmielewskiego. Kilka tys i nie robili problemów. Po prostu banki są przereklamowane.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kredyty

      Kredyty (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 26 / 31

      Choć jednak oprócz stóp procentowych ważna tu jest koniunktura i to czy bank ma dużo lokat. Bo pewnie polityka kredytów i polityka depozytów są jakoś tam koordynowane przez poszczególne banki

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Pytanie

      zaciekawiony (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 33 / 22

      "zmniejszony popyt w zdrowej gospodarce powinien doprowadzić do wyhamowania inflacji" - a która gospodarka teraz jest zdrowa?


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Hm

      zaciekawiony (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 24

      Już dostałem czerwoną łapkę, czyli pewnie ktoś uznał że sobie kpię. Pytałem serio. A tak w ogóle, to ciekawy cykl. Chętnie czytam.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      :-)

      Redakcja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 37 / 27

      Pisząc o zdrowej gospodarce, autorka odnosiła się do sytuacji modelowej, by pokazać pewną prawidłowość. W czasie recesji trudno znaleźć jakąkolwiek gospodarkę całkiem zdrową, kwitnącą.

      A że cykl...rozwiń całość

      Pisząc o zdrowej gospodarce, autorka odnosiła się do sytuacji modelowej, by pokazać pewną prawidłowość. W czasie recesji trudno znaleźć jakąkolwiek gospodarkę całkiem zdrową, kwitnącą.

      A że cykl Pana zainteresował - bardzo się cieszymy :-) Mamy nadzieję, że w kolejnych odcinkach także znajdzie Pan coś dla siebie nowego.

      Dodamy też, że równolegle z poniedziałkowym cyklem "Twoje Finanse. Bezpieczeństwo" realizujemy cykl "Twoje Finanse 50+". Również polecamy go Pańskiej uwadze - może i on Pana zaciekawi? :-)

      Serdecznie pozdrawiamy - Redakcjazwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Recesja

      Tomek (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 29 / 40

      A mnie zastanawia jedno. Spotkałem się przy piwie z kolegą ekonomistą. Jak zeszło na ekonomię, był już w nastroju lekko zabawowym. Ale powiedział coś takiego, że jeszcze dekadę czy dwie temu te...rozwiń całość

      A mnie zastanawia jedno. Spotkałem się przy piwie z kolegą ekonomistą. Jak zeszło na ekonomię, był już w nastroju lekko zabawowym. Ale powiedział coś takiego, że jeszcze dekadę czy dwie temu te stopy procentowe to było rzeczywiście narzędzie do pobudzania gospodarki. Ale że teraz te stopy poobcinano już tak mocno w całej Unii, że bardziej się tak naprawdę nie da. A że nie ma innego sposobu ożywienia gospodarki, to tak naprawdę nic się nie da zrobić z recesją. Można tylko czekać na cud, bo rządy nie mogą nic zrobić.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      stopy

      przytomny (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 40 / 25

      stopy jednak idą raz w dół, raz w górę, raz ogłaszają, że poziom się nie zmienia, więc jakieś tam, choćby małe pole manewru jest.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Chyba nie jest aż tak źle

      Paweł

      Zgłoś naruszenie treści / 34 / 41

      Nie jestem ekonomistą, ale mam wrażenie, że to przesadnie pesymistyczna wizja. Niedawno spotkałem się z prognozą (ekonomistów), że koniec recesji nastąpi w 2018 roku - że 2018 będzie pierwszym...rozwiń całość

      Nie jestem ekonomistą, ale mam wrażenie, że to przesadnie pesymistyczna wizja. Niedawno spotkałem się z prognozą (ekonomistów), że koniec recesji nastąpi w 2018 roku - że 2018 będzie pierwszym rokiem nowej hossy. Skądś się takie prognozy biorą i chyba nie są oparte na wierze w cud.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Re: Chyba nie jest aż tak źle

      Paweł

      Zgłoś naruszenie treści / 45 / 32

      Zresztą, gdyby jedynym, na co można by liczyć, byłby cud, Niemcy nie pożyczaliby Grecji tak ogromnych pieniędzy. Interes pt. sprzedaż Grekom nieprawdopodobnych ilości sprzętu wojskowego (a Grecy...rozwiń całość

      Zresztą, gdyby jedynym, na co można by liczyć, byłby cud, Niemcy nie pożyczaliby Grecji tak ogromnych pieniędzy. Interes pt. sprzedaż Grekom nieprawdopodobnych ilości sprzętu wojskowego (a Grecy wydają na zbrojenia aż 4 % pkb) nie wynagrodziłby przecież takiego ryzyka.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      .

      turysta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 41 / 33

      ja zaluje ze w NBP nie mozna kupowac walut. te kursy to byloby to!

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama