Ważne
    Czy święty może mieć zmarszczki, łysinę, wielki nos? Ludzie...

    Czy święty może mieć zmarszczki, łysinę, wielki nos? Ludzie wolą urodziwe twarze

    Grażyna Kuźnik

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Rekonstrukcja twarzy błogosławionego Czesława Odrowąża
    1/3
    przejdź do galerii

    Rekonstrukcja twarzy błogosławionego Czesława Odrowąża ©arc.

    Efekty pracy naukowców pokazują, że patroni, np. św. Jadwiga Śląska czy bł. Czesław Odrowąż, nie wyglądali tak idealnie, jak się ich powszechnie przedstawia - pisze Grażyna Kuźnik
    Ale brzydka - wyrwało się kardynałowi Henrykowi Gulbinowiczowi, gdy po raz pierwszy zobaczył odtworzoną na podstawie kości czaszki twarz świętej Jadwigi (ur. miedzy 1178 a 1180 w Andechs, zm. 15 października 1243 w Trzebnicy), patronki Śląska. Wszyscy spodziewali się uroczych rysów u tej wielkiej damy, księżnej, która poświęciła życie dla ubogich. Jako piękną przedstawiają ją rozmaite wizerunki.

    Lecz antropolodzy, wykonując na prośbę wrocławskiej archidiecezji rzeźbę, skupili się na prawdzie. Wyszła im twarz starszej kobiety, schorowanej i niedożywionej. Nos - wydatny, perkaty, usta - wąskie. Zmarszczki, policzki zapadnięte. Dopiero jak się przyjrzeć, widać, że księżna ma coś miłego w twarzy, jakby lubiła się uśmiechać.


    Naukowcy odtworzyli, jak wyglądała w wieku około 70 lat. To jak na średniowiecze głęboka starość. Ludzie z jej otoczenia dożywali wtedy przeciętnie trzydziestki. W dodatku Jadwiga urodziła siedmioro dzieci, żywiła się suchym chlebem, bardzo cierpiała na reumatyzm.

    Naprawdę chodziła boso



    Chociaż opowieści o jej urodzie okazały się bajką, to antropolodzy potwierdzili legendy o jej trybie życia. Jadła twardy, suchy chleb, bo rozwinęły się jej mocne szczęki. Była ascetką, miała wycieńczony organizm. I naprawdę chodziła boso, wystawiała się na chłód, stąd artretyzm. Czy jednak koniecznie musieliśmy zobaczyć jej prawdziwą twarz?

    - Świetnie, że nauka pozwala na rekonstrukcje twarzy postaci historycznych - mówi prof. Jerzy Sperka z Zakładu Historii Średniowiecznej Uniwersytetu Śląskiego. - To popularyzuje historię, pozwala nam lepiej zrozumieć ludzi z odległych epok. Przez 10 lat pisałem książkę o Władysławie Opolczyku, który żył w XIV w. Bardzo bym chciał spojrzeć w jego twarz, przekonać się, jak wyglądała. Pewnie dużo bym z niej wyczytał - mówi.

    Profesor żałuje, że nie ma dotąd rekonstrukcji wyglądu świętego Stanisława, patrona Polski. Zginął z rozkazu króla Bolesława Śmiałego, gdy miał prawie 50 lat. Uparty, odważny, przekonany o swojej racji, podobnie jak i król, musiał mieć ciekawą twarz.

    - Mogę sobie wyobrazić błogosławioną królową Jadwigę, żonę Jagiełły, bo wiele pisano o jej urodzie. Chyba Matejko trafnie ją namalował - opowiada prof. Jerzy Sperka. - Co innego sam Jagiełło i jego późniejsze żony. Anna Cylejska podobno była nieładna, ale czy naprawdę? A Elżbieta Granowska, kolejna żona króla, z którą ożenił się z miłości? Czy ostatnia z żon Zofia Holszańska, której piękność chwalił Długosz? Bardzo bym chciał się przekonać, czy opisy są prawdziwe - dodaje.
    1 3 4 »

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama