Matka z Mysłowic sprzedała własne dziecko
Bartłomiej Romanek
Aktualizacja:
Antek (gość)
za to że potrafiliście się zjednoczyć ... na przekór tym pieniaczom i prowokatorom !
remus (gość)
Polityką .Jeszcze pieprzony klecha wygaduje głupstwa na takim zgrupowaniu i nie ponosi za to żadnych konsekwencji.Jak widać to bydło tam było celowo zgromadzone.
tępiciel głupoty (gość)
starczy dla wszystkich.
Andrzej Morro (gość)
śpiwali kolendy , oni chyba nie są wyborcami PiS-u ! Potem razem z resztą kibiców palili pod murami race ... to nie na rękę tym co jątrzą na tym forum !
Teresa (gość)
oddać cześć ciulowi z betonu.A później już tylko Sokółka ,gdzie z mąki i wody klechu wyprodukowały bebechy jezusa. ha ha ha ha ha.!
poraśka (gość)
o czym ty człowieku piszesz w ten sposób ? Nie masz żadnych Świętości ? Dlaczego nie szanujesz innych ... jesteś miernotą !
P (gość)
walczmy nie miedzy soba na Slasku ale walczmy o dobre stadiony dla naszych klubow tez o Stadion Slaski
p (gość)
zgadzam sie z Andrzejem i dodam ze wszyscy kibice Slaskich klubow musza byc razem
Andrzej Morro (gość)
artykuł jest na temat pielgrzymki kibiców na Jasną Górę . Budujące jest to że kibice na codzień zwaśnionych klubów potrafili się spotkać , zrobić coś wspólnie i nie pozabijali się . Skaczącym...rozwiń całość
artykuł jest na temat pielgrzymki kibiców na Jasną Górę . Budujące jest to że kibice na codzień zwaśnionych klubów potrafili się spotkać , zrobić coś wspólnie i nie pozabijali się . Skaczącym sobie do oczu na tym forum polecam ten przykład , bez względu na to czy mieszkają w Zabrzu , Sosnowcu , Chorzowie, Zawierciu czy Katowicach . zwiń
+++++++++++++++ (gość)
Klasztor ufundował zdrajca Polski Władysław Opolczyk.
To on również sprowadził ten obraz z Rusi. Tuż przed przybyciem Szwedów, obraz Matki Boskiej Częstochowskiej został wyjęty z ramy i...rozwiń całość
Klasztor ufundował zdrajca Polski Władysław Opolczyk.
To on również sprowadził ten obraz z Rusi. Tuż przed przybyciem Szwedów, obraz Matki Boskiej Częstochowskiej został wyjęty z ramy i wyekspediowany z klasztoru, i wiele nie brakowało, a wpadłby w ich ręce. Ikonę wywieziono w nocy z 7 na 8 listopada 1655 r. do Lublińca na Śląsku i ukryto w zamku Andrzeja Cellari'ego, a następnie w Głogówku u tamtejszych paulinów.
Tak więc już początek mitu o cudownej obronie klasztoru, zawiera kłamstwo: podczas oblężenia Jasnej Góry, domniemanego sprawcy cudu, niemniej cudownego obrazu, po prostu tam nie było!
===================================================================================================================================================
Kordecki opisał przebieg oblężenia w pamiętniku Nowa Gigantomachia wydanym jakoby w roku oblężenia, czyli w 1655 (sic!).
Przytacza tam m.in. treść listu z 21 listopada 1655 r. do gen. Müllera, w którym niczego szczególnego nie znajdujemy. I pozostalibyśmy po wsze czasy w błogiej niewiedzy i zarazem kłamstwie historycznym stworzonym przez Kościół, gdyby nie prawdziwy cud!
Oto dyrektor królewskiego archiwum Szwecji, Theodor Westrin, odnalazł oryginał tegoż listu, i opublikował w roku 1904. Jego treść zaszokowała badaczy potopowego" okresu... Okazało się, że przeor Augustyn Kordecki poddał klasztor królowi Karolowi X Gustawowi!
Oto co naprawdę napisał (m.in.) Kordecki w liście do gen. Müllera 21 listopada 1655 r.:
> Ponieważ całe królestwo polskie posłuszne jest Najjaśniejszemu Królowi Szwecji i uznało Go za swego Pana, przeto i my wraz ze świętym miejscem, które dotąd królowie polscy mieli we czci i poszanowaniu, pokornie poddajemy się Jego Królewskiej Mości Panu Szwecji, zgodnie z listem z dnia 28 października, nadesłanym nam przez Wielmożnego Posła Wittenberga. Nasze poddanie się ponawiamy w liście do Warszawy (do króla Karola Gustawa), na który łaskawej obecnie czekamy odpowiedzi. Jako wierni poddani Jego Królewskiej Mości Króla Szwecji, a naszego Najmiłościwszego Pana, nie myślimy podnosić więcej oręża przeciwko wojsku "Waszej Dostojności". (tj. Müllera). Zanosimy ustawiczne modły do Boga i Najświętszej Bogarodzicy, czczonej w tym miejscu, o zdrowie i pomyślność Najjaśniejszego Pana, Króla Szwecji, Pana i Protektora naszego Królestwa..." <
O polskim królu, Janie Kazimierzu, Kordecki najwyraźniej już zapomniał! Kościół budował dalej "cudowną" martyrologię obrony jasnogórskiego sanktuarium, dopuszczając się bezceremonialnie rozmaitych fałszerstw i kombinacji. I jeszcze ciekawostka-Prusacy stanęli 28 lutego 1793 roku pod murami Jasnej Góry, a już 7 marca byli w klasztorze! Tym razem nie było "cudownej" obrony! Tegoż 1793 roku na sejmie grodzieńskim spierano się z przedstawicielem Prus, Buchholtzem o zwrot jasnogórskiej ryciny, którą Prusacy bezceremonialnie zabrali ze sobą, opuszczając narodowe sanctuarium. Fakt ten jest skrzętnie skrywany przed opinią publiczną, bowiem w żadnym razie nie podnosi notowań samego obrazu, a wręcz przeciwnie: kompromituje cudowne moce, które jak się okazało zawiodły na całej linii! Fryderyk Wilhelm II osobiście nakazał zwrócić paulinom ich pokaźne źródło dochodów finansowych. Ci, w dowód wdzięczności za oddanie "interesu", przesłali królowi Prus wiernopoddańczy list, deklarując w nim urabiać pątników na wiernych poddanych pruskiej korony... Zobowiązali się ponadto tępić u pielgrzymów uczucie patriotyzmu i zarzewia buntu przeciwko Najjaśniejszemu Panu, ponadto uprawiać szpiegostwo na rzecz Prus, a może i pomagać pruskim władzom w wybieraniu rekruta spośród pątników napływających na Jasną Górę, z "różnych stron kraju". (Fragmenty z artykułu "Ciemne strony Jasnej Góry) Problem polega na tym, że Polacy znają historię tylko z powieści Sienkiewicza, który czerpał inspirację z pamiętników Kordeckiego.zwiń
badacz pisma św. (gość)
Nie mogąc sobie poradzić z Czechami, Marcin V wezwał Jagiełłę na pomoc w eksterminacji Husytów. W liście do Władysława Jagiełły (w r. 1429) napisał:
Wiedz, że interesy Stolicy Apostolskiej, a...rozwiń całość
Nie mogąc sobie poradzić z Czechami, Marcin V wezwał Jagiełłę na pomoc w eksterminacji Husytów. W liście do Władysława Jagiełły (w r. 1429) napisał:
Wiedz, że interesy Stolicy Apostolskiej, a także twojej korony czynią obowiązkiem eksterminację Husytów. Pamiętaj, że ci bezbożni ludzie ośmielają się głosić zasadę równości; twierdzą, że wszyscy chrześcijanie są braćmi, i że Bóg nie dał ludziom uprzywilejowanym prawa władania narodami; utrzymują, że Chrystus przyszedł na świat aby znieść niewolnictwo; wzywają ludzi do wolności, to znaczy do unicestwienia królów i kapłanów.
Teraz, kiedy jeszcze jest czas, zwróć swoje siły przeciwko Czechom, pal, zabijaj i czyń wszędzie pustynię, gdyż nic nie jest bardziej miłe Bogu, ani bardziej pożyteczne dla sprawy królów, niż eksterminacja Husytów.
(Cytat z The Papacy and the Civil Power (Nowy York, 1876), str. 253, cyt. wg. David Hunt, Woman Rides the Beast, str. 247)
Król Jagiełło nie usłuchał ‘prośby papieża i nie ruszył na Czechy.zwiń
Kulawy (gość)
Łyszczyńskiego wprowadzono na obitą czerwonym suknem scenę, ustawioną specjalnie do tego celu na warszawskim rynku, i rozkazano uklęknąć. Następnie podsądny był biczowany przez samego biskupa i...rozwiń całość
Łyszczyńskiego wprowadzono na obitą czerwonym suknem scenę, ustawioną specjalnie do tego celu na warszawskim rynku, i rozkazano uklęknąć. Następnie podsądny był biczowany przez samego biskupa i pytany, czy na powrót wierzy w Boga Jedynego i przenajświętszą Panienkę. Spektakl oglądało podobno ponad 20 tys. osób. Kilka dni później Kazimierz Łyszczyński w tym samym miejscu miał osobiście spalić na stosie wszystkie swoje dzieła. Dwa tygodnie później wykonano wyrok na autorze. najpierw kat rozżarzonymi szczypcami wyrwał skazańcowi "bluźnierczy język", później szablą odciął mu dolną i górną wargę, czyli usta, które herezje wypowiadały. następnie na wolnym ogniu przez blisko godzinę palono mu prawą rękę, która antykościelne bezeceństwa pisał. Jeszcze później....."...Tak oto bawili się biskupi - sędziowie - biskup Załuski, biskup poznański Jan Stanisław Witwicki, denuncjator - katolik Jan Brzostka, ,,,, wojewoda wileński Kazimierz Jan Sapiecha.... No i posłowie sejmu koronnego.... prawdziwi narodowi katolicy polscy...zwiń