Z notatnika recenzentki: "Prawda" w Teatrze Zagłębia

    Z notatnika recenzentki: "Prawda" w Teatrze Zagłębia

    Henryka Wach-Malicka

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    I kto tu kogo buja? Grzegorz Kwas i Wojciech Leśniak w "Prawdzie".
    1/2
    przejdź do galerii

    I kto tu kogo buja? Grzegorz Kwas i Wojciech Leśniak w "Prawdzie". ©materiały Teatru Zagłębia/Maciej Stobierski

    W teatrach, począwszy od sylwestrowej nocy, rozpoczął się karnawałowo-komediowy boom, którego widzowie oczekują zresztą z niecierpliwością. W końcu nie ma lepszej recepty na zimową chandrę, jak pośmiać się przez chwilę z cudzych perypetii…
    W tej koncepcji mieści się też "Prawda" Floriana Zellera, której polską premierę, na scenie Teatru Zagłębia w Sosnowcu, zrealizował Wojciech Malajkat. Rozpisana na czwórkę bohaterów opowieść, ma jednego tylko, za to bezbrzeżnie naiwnego, kozła ofiarnego, który poddany zostaje próbie intryg przez pozostałych uczestników zabawy w "zgadnij, kto robi z ciebie balona". Tytuł jest (oczywiście) mylący, bo rzecz jest nie o prawdzie, tylko o kłamstwie, którym dwie małżeńskie pary karmią się nawzajem, w rozmaitych konfiguracjach i sytuacjach.


    Niestety, prawda jest taka, że "Prawda" do najbardziej błyskotliwych tekstów nie należy. Z jednego, za to istotnego w przypadku komedii powodu: grzechu przewidywalności. Komedia, zwłaszcza ta o farsowym zabarwieniu, logiczna, ani mądra być nie musi, ale powinna zaskakiwać zwrotami akcji, pointami i skrzącym się dialogiem. W "Prawdzie" Zellera tych elementów jak na lekarstwo, a publiczność z utęsknieniem czeka na koniec jałowych rozmów bohaterów, śmiejąc się najwyżej raz na kwadrans, co dla komedii jest średnią mocno poniżej normy. Dialogi mielą się i mielą, rozwiązanie intrygi podejrzewamy od początku, a inteligentnego dowcipu szukamy z lornetką w ręku.

    Gdyby Wojciech Malajkat nie wycisnął tego wątłego materiału do ostatniej kropli potencjalnego żartu, byłoby jeszcze mniej zabawnie. Reżyser nie przegapił jednak żadnej okazji do uczynienia tekstu lżejszym, niż jest on w istocie. Zadbał też o to, by ledwie naszkicowane przez autora tło obyczajowe i psychologiczne, zaakcentować i uwiarygodnić. Dzięki temu spektakl czasem nabiera tempa, a bohaterowie nawiązują kontakt z widownią.

    Jeśli jednak warto się w karnawałowy wieczór wybrać do Teatru Zagłębia na "Prawdę" to przede wszystkim dla Grzegorza Kwasa, w roli Michela, owego nieszczęśnika, któremu własne kłamstwo wydaje się absolutnie…wiarygodne, a wręcz bliskie prawdy, za to łganie innych - napiętnowania godną przywarą. Aktorskiej szarży tu nie brakuje, ale dawkowana jest dokładnie tam, gdzie się jej widz... nie spodziewa, imponuje bogactwem niuansów i szczerze bawi. Naprawdę dobra teatralna robota. W pozostałych bohaterów "Prawdy" wcielają się: Małgorzata Sadowska, Ewa Kopczyńska i Wojciech Leśniak.




    *Zachwycający pokaz fajerwerków na Nowy Rok w Katowicach ZOBACZ ZDJĘCIA
    *Horoskop na 2013 rok ZOBACZ, CO MÓWIĄ KARTY
    *Morderstwo w Grodźcu: Syn zabił swoich rodziców i uciekł. Trwa pościg ZOBACZ TWARZ ZABÓJCY
    *Akt oskarżenia wobec matki Madzi z Sosnowca TRZY ZARZUTY

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama