Afera z telefonem w Siemianowicach: strażnicy bronią swego...

    Afera z telefonem w Siemianowicach: strażnicy bronią swego komendanta [WIDEO]

    Paweł Szałankiewicz

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Afera z telefonem w Siemianowicach: strażnicy bronią swego komendanta [WIDEO]
    1/9
    przejdź do galerii

    ©Paweł Szałankiewicz

    Jacek Guzy, prezydent Siemianowic Śląskich, ma przerwać dziś swój urlop i wrócić do pracy. Powodem jest zamieszanie, jakie wywołało nagranie, które wyciekło z serwerów straży miejskiej (w tej sprawie komendant siemianowickiej straży miejskiej złożył wczoraj zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa). Na tym nagraniu wiceprezydent Siemianowic Dariusz Bochenek przekonuje Marcina Biłkę, kierownika straży, aby anulowano postępowanie wobec lokalnego przedsiębiorcy, pana K.










    Po opublikowaniu tego nagrania miasto wydało oświadczenie, w którym całą sytuację nazwało... kontrolowaną prowokacją. W prowokację jednak nie wierzą związkowcy NSZZ Solidarność straży miejskiej w Siemianowicach, którzy wczoraj próbowali się spotkać z pełniącym obowiązki prezydenta (pod nieobecność Guzego) Dariuszem Bochenkiem. Niestety, do spotkania nie doszło i dopiero dzisiaj związkowcy będą mieli okazję porozmawiać z wracającym z urlopu Jackiem Guzym. Jak podkreślił w rozmowie z nami Marek Kozubski, szef siemianowickich związkowców w straży miejskiej, oświadczenie urzędników jest krzywdzące dla strażników.

    - To stek kłamstw, a opisana w nim prowokacja jest zwykłą manipulacją. To poniża nas w oczach mieszkańców i opinii publicznej w całym kraju. Jako przewodniczący NSZZ Solidarność straży miejskiej w Siemianowicach nie pozwolę na to, choćbym miał stracić pracę - denerwuje się Kozubski.

    Przewodniczący związkowców podkreślił również, że przyszli do prezydenta po to, by stanąć w obronie nie tylko dobrego imienia straży, ale i jej komendanta Piotra Saternusa. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, komendant złożył wczoraj rano wypowiedzenie na ręce wiceprezydenta, którego ten jednak nie przyjął. Sam zainteresowany nie potwierdza tej informacji, ponieważ w przesłanym nam oświadczeniu zaznaczył, że nie będzie już komentować afery ani żadnych związanych z nią doniesień. Skomentował to natomiast Kozubski.

    - Saternus, zdaniem moim, kolegów, i koleżanek, został wciągnięty w tę sprawę. Znamy go nie od dziś. W ciągu ośmiu lat postawił jednostkę na nogi i teraz całym sercem jesteśmy za tym, aby wyjaśnić całą sprawę właśnie ze względu na niego - podkreśla Kozubski, który nie wierzy, aby Saternus miał cokolwiek wspólnego z "prowokacją" Dariusza Bochenka.

    Wiceprezydent zresztą w rozmowie z nami ocenił, że nic wielkiego się nie stało, a sprawa została niepotrzebnie rozdmuchana.
    Siemianowiczanie są jednak odmiennego zdania, o czym świadczą m.in. komentarze w internecie na stronie dziennikzachodni.pl i portalu siemianowiceslaskie.naszemiasto.pl pod naszym wczorajszym tekstem.

    Stowarzyszenie Wolne Siemianowice opublikowało na swojej stronie apel i ultimatum do rady i władz miasta - jeśli do dzisiaj nie zostaną podjęte żadne decyzje w sprawie tego skandalu, przedstawiciele stowarzyszenia złożą do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa przez wiceprezydenta Siemianowic. Zaapelowali również o to, aby radni zwołali nadzwyczajną sesję rady miasta w tej sprawie. Jak się jednak dowiedzieliśmy, niewielu radnych jest tym zainteresowanych.
    Dziś stanowisko w tej sprawie ma zająć prezydent Jacek Guzy, który planowo do końca tygodnia miał być na urlopie. Dziś jednak ma go przerwać.




    *Zachwycający pokaz fajerwerków na Nowy Rok w Katowicach ZOBACZ ZDJĘCIA
    *Horoskop na 2013 rok ZOBACZ, CO MÓWIĄ KARTY
    *Morderstwo w Grodźcu: Syn zabił swoich rodziców i uciekł. Trwa pościg ZOBACZ TWARZ ZABÓJCY
    *Akt oskarżenia wobec matki Madzi z Sosnowca TRZY ZARZUTY

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Jeszcze Straż nie skończyła...

      Ja (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 48 / 61

      Maruś trzymaj się. Cywilni trzymaja kciuki.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      uczciwy

      markus (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 70 / 52

      uczciwy to inaczej c..l. teraz wiem że tylko cwaniaki i kolesie to prawdziwi patrioci Widziałem dzisiaj pod prokuraturą samochód SI 00001 tj samochód "BOSA" Na pewno wytłumaczono prokuratorowi że...rozwiń całość

      uczciwy to inaczej c..l. teraz wiem że tylko cwaniaki i kolesie to prawdziwi patrioci Widziałem dzisiaj pod prokuraturą samochód SI 00001 tj samochód "BOSA" Na pewno wytłumaczono prokuratorowi że to tylko prowokacja a ja pobrałem naukę że jak ukradnę towar w sklepie to mam mówić że to tylko sprawdzenie czy ochrona dobrze działa i czy nie jest przekupna wstyd na całą Polskę i tak głupio się tłumaczy człowiek z wyższym wykształceniem i na stanowisku W normalnym kraju już by nie był Prezydentem ale w Polsce to normalka - zwykły bolek do uj.....a a na stanowisku do puki nie udowodnią winy to domniemanie niewinności. Teraz również siemianowiccy radni pokazali z czyjej miski jedzą zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama