Gierek musi poczekać. Na fali jest towarzysz December

    Gierek musi poczekać. Na fali jest towarzysz December

    Mariusz Urbanke

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Gierek musi poczekać. Na fali jest towarzysz December
    W naszym regionie pod żadnym pozorem nie powinniśmy obchodzić roku Edwarda Gierka z racji okrągłej rocznicy jego narodzin. Takich polityków jak on czy generał Jerzy Ziętek wielu uważa za ludzi sukcesu, którzy rzeczywiście czegoś dokonali. To zupełnie nie pasuje do obecnego wizerunku naszego regionu, z którego uszła wszelka pozytywna energia. Dziś Śląsk stał się pośmiewiskiem mediów.
    Gierek musi poczekać. Na fali jest towarzysz December
    Kiedy ktoś chce pokazać największą porażkę inwestycyjną, sportową i prestiżową, to po prostu udaje się na Stadion Śląski. Jeszcze nie powstał, a już się zawalił i nikt nie wie, co z nim zrobić - zaorać czy topić w budowie kolejne miliony. A jak ktoś chce opowiedzieć o najgorszej kolei na świecie, to mówi "śląskie" - i wystarczy.

    To kompromitacja. Ale i zawód dla wielu ambitnych młodych ludzi, którzy chcieli na Śląsku budować metropolię na miarę Trójmiasta, a teraz o swoich liderach opowiadają sobie dowcipy niczym o sołtysie z Wąchocka.


    Porażka samorządu uderza też w wykształconych 30-, 40-latków z RAŚ, którzy chcieli udowodnić, że nie ma czegoś takiego jak śląska dupowatość. Że Ślązak potrafi - nie tylko kopać węgiel, ale i zarządzać wielkim przedsięwzięciem, jakim jest województwo samorządowe. Ledwie marszałek Jerzy Gorzelik wszedł w ten "biznes", a zaczęły się strome schody. Najpierw pojawiły się spory wokół Muzeum Śląskiego, później było tylko trudniej. Spierano się o procent niemieckości w śląskości, zgubny wpływ polactwa - zwłaszcza zagłębiowskiego - na wzrost liczby krojcoków i to, czy naród może powstać w wyniku spisu powszechnego. A ważne sprawy leżały odłogiem - służba zdrowia obumierała, komunikacja publiczna kulała, a na Śląskim hulał wiatr.

    Na scenie politycznej słychać zaś było chichot towarzysza Decembra, który niepodzielnie rządził przez 20 lat na Śląsku, uosabiając wszystko to, co u "władców" najgorsze. Poczytajcie naszego nieodżałowanego felietonistę Michała Smolorza, który w 1987, pod pseudonimem Stefan Szulecki wydał książkę pt. "Cysorz, wspomnienia kamerdynera", opisującą rządy I sekretarza KW PZPR w Katowicach Zdzisława Grudnia, a porównania z dzisiejszymi wyczynami decydentów nasuną Wam się same.

    Gdy złota epoka Gierka najlepsze lata miała już za sobą, Grudzień wymarzył sobie cudowny gmach narad dla aktywu partyjnego, do którego mógłby wchodzić wprost ze swego gabinetu. Nie miał na to funduszy, ale nowe "Forum Dezembrum" szpecące do dziś plac Sejmu Śląskiego budowano wbrew zasadom ekonomii kosztem ośrodków zdrowia, a nawet naruszono Fundusz Społeczny, stworzony przez gen. Ziętka, przeznaczony dla WPKiW. Czy to Wam czegoś nie przypomina? Przecież decyzję o wydaniu grubych milionów na Stadion Śląski też podejmowano bez rachunku ekonomicznego, kiedy nie było żadnych gwarancji, że na tym zarobimy, bo będziemy mieli Euro i wielkie mecze reprezentacji (dziś wiadomo, że grać będzie tylko w Warszawie). Przy okazji skłócono region - już w 2007 r. radni wojewódzcy mówili, że chcą, by pieniądze na budowę gliwickiej hali Podium zostały przeznaczone na modernizację Stadionu Śląskiego. W Gliwicach obrażeni są do dziś.

    Jak wspomina Kazimierz Kutz, Grudzień podjął też polityczną decyzję o wybieraniu węgla spod miast metodą na zawał, żeby udowodnić, że po raz kolejny przekroczymy normy. Przede wszystkim chodziło jednak o oszczędności - to metoda tańsza od bezpiecznej dla miast, podsadzkowej o 30-50 proc., bo nie wypełnia się wolnej przestrzeni po węglu np. piaskiem.

    Koleje Śląskie też próbowano stworzyć szybko i oszczędnie, choć eksperci ostrzegali, że nie da się uruchomić tak dużego przedsiębiorstwa w trybie ekspresowym - zwłaszcza że nie mamy ani fachowców, ani taboru. Próbowano jednak udowodnić, że Ślązak jak warszawiak - może mieć swoje pociągi i sam sobie poradzi na torach. Skutki tej "kolejowej partyzantki" odczuwamy do dziś.

    Widać więc, że dmuchanie w śląski balon sukcesu a la December przynosi efekty odwrotne od zamierzonych. Czy historia niczego nas nie uczy?




    *Zachwycający pokaz fajerwerków na Nowy Rok w Katowicach ZOBACZ ZDJĘCIA
    *Horoskop na 2013 rok ZOBACZ, CO MÓWIĄ KARTY
    *Morderstwo w Grodźcu: Syn zabił swoich rodziców i uciekł. Zatrzymany na Słowacji ZOBACZ TWARZ ZABÓJCY
    *Akt oskarżenia wobec matki Madzi z Sosnowca TRZY ZARZUTY

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (17)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Ryszard Czarnecki o Gierku i Tusku

      Wincenty (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 13

      Ryszard Czarnecki z Prawa i Sprawiedliwości na swoim blogu opowiada wic o Gierku. Poczytać warto, bo nawet śmieszne, oto co pisze
      Z kronikarskiego obowiązku podaję najnowszy dowcip polityczny,...rozwiń całość

      Ryszard Czarnecki z Prawa i Sprawiedliwości na swoim blogu opowiada wic o Gierku. Poczytać warto, bo nawet śmieszne, oto co pisze
      Z kronikarskiego obowiązku podaję najnowszy dowcip polityczny, który słyszałem. Zastrzegam, że do obu bohaterów owego kawału mam stosunek krytyczny - ale dowcip jest na tyle charakterystyczny, że warto go odnotować.
      Oto kawał: pan Tusk, jak powszechnie wiadomo, zatrudnił się na pół etatu w Sejmie w charakterze nadzorcy nad szybką produkcją ustaw rządowych. Pewnego wieczoru, a była to godz. 21.20 ze zmęczenia przysnął za biurkiem. Śni mu się, że na pustym korytarzu sejmowym spotyka Edwarda Gierka. Tusk, jako młodszy, kłania się jako pierwszy, wypowiadając maksymalnie neutralną formułę powitania: "Dobry wieczór, kolego pośle". Na to Gierek: "Kolego" - to będziecie mi mówić, jak wybuduje Pan Polakom co najmniej milion sto tysięcy mieszkań"... zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Gorzelik dostał po głowie za PO

      Uważny czytelnik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 5

      Dokładnie czytam prasę o Stadionie, bo to był dla mnie zawsze symbol regionu. Zbieram nawet wycinki. I jeden teraz muszę zacytować.
      Adam Matusiewicz toleruje też to, że na nieczynnym stadionie...rozwiń całość

      Dokładnie czytam prasę o Stadionie, bo to był dla mnie zawsze symbol regionu. Zbieram nawet wycinki. I jeden teraz muszę zacytować.
      Adam Matusiewicz toleruje też to, że na nieczynnym stadionie pracuje ok. 30 osób, a tylko na ekspertyzy dachu specjalistów urząd marszałkowski wydał już ponad 1,6 mln zł. Marszałek przyznał w rozmowie z prasą, że Stadionem Śląskim zarządza się fatalnie. Ale dodał, że... nie ma w tym niczyjej winy.
      Pojmujecie coś z tego? Bo ja widzę teraz, że ten Gorzelik dostaje po głowie za nieudolność PO.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Przykra prawda, też tak to widzę,

      uczeń Bismarcka (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 16

      chyba polubię autora.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Tow G i G.

      jokel (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 15 / 17

      Grudzień to "dziecko" Gierka. To ten sosnowiecki cymbał tego półdebila, a koleżki z Francji na stołek posadził, swoim spadkobiercą na Katowice zrobił, a potem już w we Wszawie ponoć "żałował" i...rozwiń całość

      Grudzień to "dziecko" Gierka. To ten sosnowiecki cymbał tego półdebila, a koleżki z Francji na stołek posadził, swoim spadkobiercą na Katowice zrobił, a potem już w we Wszawie ponoć "żałował" i swym największym błędem zwał. Tow.Zdzisiu nie opuscił okazji żeby Ziyntkowi nie podstawić nogi, tak że Jorg nie miał wyjścia, tylko jak tylko mógł i kiedy tylko się dało, Grudnia kantował.
      To jedyn z tych, kerymu chyntnie bych w pysk doł, ale sie pod ziymia schowoł. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      i tak ten zmanierowany wschód leci

      gosc (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 32 / 11

      i naciska i wypycha te resztki zachodniego myślenia i mentalności.Putin ist gut,to co innego.A tu December i Gierek to ciągi ,poprzez Grazynskich ,Szeptyckich ,Hlondow i Chlondowskich na...rozwiń całość

      i naciska i wypycha te resztki zachodniego myślenia i mentalności.Putin ist gut,to co innego.A tu December i Gierek to ciągi ,poprzez Grazynskich ,Szeptyckich ,Hlondow i Chlondowskich na talatajstwo i dziadowstwo .Na zachodni walec nie ma co liczyć.Płynność prof.ZBaumana jest silniejsza negatywnie.Potwierdza to też prof.Winiecki z RPP. Historia niczego nie uczy ,doświadczenie jest nie przekazywalne .SWEN KIRKEGARD.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      proszę świętowanie ograniczyć do śląskiego i warszawki

      wrocławiak (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 19

      Powinniście obchodzić i to tylko w śląskim i razem z warszawką- czyli tam gdzie pieniążki z pożyczki zostały skonsumowane. Zawsze można powspominać tę powiedzmy potęgę ekonomiczną śląskiego PRLu,...rozwiń całość

      Powinniście obchodzić i to tylko w śląskim i razem z warszawką- czyli tam gdzie pieniążki z pożyczki zostały skonsumowane. Zawsze można powspominać tę powiedzmy potęgę ekonomiczną śląskiego PRLu, bo wbrew pozorom reliktów PRL dużo przetrwało i to na śląsku najwięcej. zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wrocławiak

      Tyta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 8 / 7

      jak bydzie godka o kresach, to mozesz sie meldowac, a narazie czim ta morda, bo zyjesz na niyswojym i podskakujesz.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Konstytucja 3 Maja a biskupi kościoła

      +++++++++++++++ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 35 / 23



      Obłudnicy kościelni organizują co roku msze rocznicowe, podczas gdy to właśnie biskupi kościoła byli jedną z głównych sił wspierających wrogą konstytucji targowicę.

      Polska Konstytucja 3 Maja,...rozwiń całość



      Obłudnicy kościelni organizują co roku msze rocznicowe, podczas gdy to właśnie biskupi kościoła byli jedną z głównych sił wspierających wrogą konstytucji targowicę.

      Polska Konstytucja 3 Maja, była drugą na świecie konstytucją, po konstytucji USA i miała z nią wiele podobieństw.

      Niosła ze sobą nowy ustój, zniesienie starych przeżytych i nieprzystających do rzeczywistości składników ustroju państwowego. Powstał ustrój państwa na tamte czasy nowoczesnego i mogącego się odbudować.

      Ponadto zapewniała zrównanie mieszczan i szlachty a także utrudniała znacznie wszelkie nadużycia związane z pańszczyzną.

      Przez wieki biskupi, opaci i ksienie klasztorów, jako posiadacze folwarków nie tylko wymagali od chłopów powinności pańszczyźnianych, lecz wyróżniali się w ich ściąganiu szczególną chciwością i bezwzględnością, a w tępieniu nieposłuszeństwa chłopów szczególną nieludzkością i okrucieństwem.

      Duchowieństwo katolickie zaprzęgło religię katolicką w służbę interesu szlachty. Kazań niedzielnych — chłopi polscy musieli wysłuchiwać pod karą kijów (patrz Kodeks klasztoru kasińskiego, Świętochowski, "Historia chłopów polskich",). Zadaniem tych kazań było utrzymywanie chłopów w religijnym szacunku dla panującego porządku społecznego; w pokornym godzeniu się z poddaństwem, przywiązaniem do ziemi oraz pana niczym nieolnicy i pańszczyzną w uniżonym posłuszeństwie dla ich wykorzystywania. Zadaniem proboszczów było pozbawienie chłopa poczucia godności osobistej. Szlachcic płacił księdzu za to, żeby ten robił z chłopa pokorne bydlę.

      Przeciwnicy konstytucji mówią o tym, że jej wprowadzenie doprowadziło do upadku, podczas gdy fakty są inne. Mianowicie Rzeczpospolita bez przyjęcia konstytucji nadal musiała by słabnąć, tak jak słabła przed wprowadzeniem konstytucji. Dlatego uważam, że przy wprowadzeniu konstytucji nie było tak naprawdę nic do stracenia. Kraj i tak czekał upadek.

      Stare skostniałe konserwatywne betony szlacheckie nie mogły jednak poradzić sobie z osłabieniem swej społecznej pozycji. Dlatego zawiązali konfederację targowicką z Carycą rosyjską na czele. I co ważne przy poparciu biskupów katolickich.

      Często się przy okazji bogacono na grabieży, jak choćby rzeczywisty przywódca konfederacji targowickiej na Litwie biskup Kossakowski, gdy zagarnął bezprawnie dobra skarbowe na sumę 900 000 złotych polskich.

      Odpowiednio potraktował go Tadeusz Kosciuszko. Mianowicie powiesił. Na nic się zdały słowa, które biskup mówił w swej obronie,"Iż osoba każdego biskupa święta jest i nietykalna" podobnie jak i innego zwolennika targowicy oraz przeciwnika Sejmu Czteroletniego biskupa Ignacego Jakuba Massalskiego, powieszonego przez tłum warszawski na konopnym lejcu.

      Na karę śmierci został skazany kolejny ważny biskup Wojciech Skarszewski, na którego 11 września 1794 roku Sąd Kryminalny Wojskowy -wydał wyrok na "pełnego bezdennej chciwości" biskupa Wojciecha Skarszewskiego, uznając go winnym zdrady ojczyzny i skazując go "na karę śmierci przez szubienicę publiczną". W sprawie skazanego biskupa interweniowali u Kościuszki: król, dwie kochanki biskupa i nuncjusz papieski. O interwencji nuncjusza pisała wówczas "Gazeta Rządowa" (nr 73): "Ksiądz Nuncjusz Stolicy Apostolskiej udał się do Najwyższego Naczelnika i rozpościerając żale Ojca Świętego przekładał, jak ten ubolewa, że liczne ukarania za zbrodnie przeciw narodowi zwłaszcza na biskupów padają i że w ich osobach prześladowanie religii upatrywać będzie; zatem Najwyższy Naczelnik... potwierdzając we wszystkim dekret sprawiedliwy Sądu Kryminalnego Wojskowego względem księdza Skarszewskiego karę śmierci tylko na wieczne więzienie przemienił”

      Ułaskawienie zdrajcy pod presją nuncjusza wywołało wśród powstańców warszawskich wielkie oburzenie na Kościuszkę. Na znak protestu cały komplet sędziowski podał się do dymisji. Wtedy Kościuszko napisał do prezesa sądu list z usprawiedliwieniem: "Zważywszy, że zupełne odrzucenie próśb papieża mogłoby ściągnąć ze strony onego kroki (ekskomunikę A. N.)zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Mit Jasnej Góry !

      +++++++++++++++ (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 10 / 5

      Klasztor ufundował zdrajca Polski Władysław Opolczyk.

      To on również sprowadził ten obraz z Rusi. Tuż przed przybyciem Szwedów, obraz Matki Boskiej Częstochowskiej został wyjęty z ramy i...rozwiń całość

      Klasztor ufundował zdrajca Polski Władysław Opolczyk.

      To on również sprowadził ten obraz z Rusi. Tuż przed przybyciem Szwedów, obraz Matki Boskiej Częstochowskiej został wyjęty z ramy i wyekspediowany z klasztoru, i wiele nie brakowało, a wpadłby w ich ręce. Ikonę wywieziono w nocy z 7 na 8 listopada 1655 r. do Lublińca na Śląsku i ukryto w zamku Andrzeja Cellari'ego, a następnie w Głogówku u tamtejszych paulinów.

      Tak więc już początek mitu o cudownej obronie klasztoru, zawiera kłamstwo: podczas oblężenia Jasnej Góry, domniemanego sprawcy cudu, niemniej cudownego obrazu, po prostu tam nie było!

      ===================================================================================================================================================

      Kordecki opisał przebieg oblężenia w pamiętniku Nowa Gigantomachia wydanym jakoby w roku oblężenia, czyli w 1655 (sic!).

      Przytacza tam m.in. treść listu z 21 listopada 1655 r. do gen. Müllera, w którym niczego szczególnego nie znajdujemy. I pozostalibyśmy po wsze czasy w błogiej niewiedzy i zarazem kłamstwie historycznym stworzonym przez Kościół, gdyby nie prawdziwy cud!

      Oto dyrektor królewskiego archiwum Szwecji, Theodor Westrin, odnalazł oryginał tegoż listu, i opublikował w roku 1904. Jego treść zaszokowała badaczy potopowego" okresu... Okazało się, że przeor Augustyn Kordecki poddał klasztor królowi Karolowi X Gustawowi!
      Oto co naprawdę napisał (m.in.) Kordecki w liście do gen. Müllera 21 listopada 1655 r.:

      > Ponieważ całe królestwo polskie posłuszne jest Najjaśniejszemu Królowi Szwecji i uznało Go za swego Pana, przeto i my wraz ze świętym miejscem, które dotąd królowie polscy mieli we czci i poszanowaniu, pokornie poddajemy się Jego Królewskiej Mości Panu Szwecji, zgodnie z listem z dnia 28 października, nadesłanym nam przez Wielmożnego Posła Wittenberga. Nasze poddanie się ponawiamy w liście do Warszawy (do króla Karola Gustawa), na który łaskawej obecnie czekamy odpowiedzi. Jako wierni poddani Jego Królewskiej Mości Króla Szwecji, a naszego Najmiłościwszego Pana, nie myślimy podnosić więcej oręża przeciwko wojsku "Waszej Dostojności". (tj. Müllera). Zanosimy ustawiczne modły do Boga i Najświętszej Bogarodzicy, czczonej w tym miejscu, o zdrowie i pomyślność Najjaśniejszego Pana, Króla Szwecji, Pana i Protektora naszego Królestwa..." <

      O polskim królu, Janie Kazimierzu, Kordecki najwyraźniej już zapomniał! Kościół budował dalej "cudowną" martyrologię obrony jasnogórskiego sanktuarium, dopuszczając się bezceremonialnie rozmaitych fałszerstw i kombinacji. I jeszcze ciekawostka-Prusacy stanęli 28 lutego 1793 roku pod murami Jasnej Góry, a już 7 marca byli w klasztorze! Tym razem nie było "cudownej" obrony! Tegoż 1793 roku na sejmie grodzieńskim spierano się z przedstawicielem Prus, Buchholtzem o zwrot jasnogórskiej ryciny, którą Prusacy bezceremonialnie zabrali ze sobą, opuszczając narodowe sanctuarium. Fakt ten jest skrzętnie skrywany przed opinią publiczną, bowiem w żadnym razie nie podnosi notowań samego obrazu, a wręcz przeciwnie: kompromituje cudowne moce, które jak się okazało zawiodły na całej linii! Fryderyk Wilhelm II osobiście nakazał zwrócić paulinom ich pokaźne źródło dochodów finansowych. Ci, w dowód wdzięczności za oddanie "interesu", przesłali królowi Prus wiernopoddańczy list, deklarując w nim urabiać pątników na wiernych poddanych pruskiej korony... Zobowiązali się ponadto tępić u pielgrzymów uczucie patriotyzmu i zarzewia buntu przeciwko Najjaśniejszemu Panu, ponadto uprawiać szpiegostwo na rzecz Prus, a może i pomagać pruskim władzom w wybieraniu rekruta spośród pątników napływających na Jasną Górę, z "różnych stron kraju". (Fragmenty z artykułu "Ciemne strony Jasnej Góry) Problem polega na tym, że Polacy znają historię tylko z powieści Sienkiewicza, który czerpał inspirację z pamiętników Kordeckiego.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do Mariusz Urbanke

      Anna Wawoczny (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 30 / 15

      Ze Ślązokow to ty ciulow i udupasow nie rob.Styknie wypier..lić wszystkich kato-goroli od rządzynio a my sam na Śląsku poradzymy.


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Urabianie opinii o G.Slasku przez polskich zarzadcow

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 19

      Slazacy na Slasku sa w mniejszosci i nie rzadza juz od 1945 r.,
      ale nieudolni spece od malpiego zegarka
      wszystko co zepsuja nazywaja "slaskim",
      a jesli zdazy sie jakis sukces - bo i to bywa - to...rozwiń całość

      Slazacy na Slasku sa w mniejszosci i nie rzadza juz od 1945 r.,
      ale nieudolni spece od malpiego zegarka
      wszystko co zepsuja nazywaja "slaskim",
      a jesli zdazy sie jakis sukces - bo i to bywa - to oczywiscie wtedy zasluga Polakow.
      Choc wszyscy na Slasku wiedza, ze sporadyczne sukcesy i wielkie kleski,
      to zasluga polskich okupantow, ktorzy wiekszosc Slazakow wygnali do Niemiec,
      a sami sprowadzili swoich katolo-gorolskich ziomkow,
      ktorzy znaja sie na zbieraniu grzybow w lesie, oraz na podobnie skaplikowanych pracach,
      to
      jednak wiekszosc ludzi w Polsce tego nie wie.zwiń

      Zdjęcie autora komentarza
      Ja proszę o podanie nazwisk kilku "wykształconych 30-40 latków z RAŚ"

      Sandman

      Zgłoś naruszenie treści / 31 / 25

      Proszę podać kilka nazwisk tych "wykształconych 30-40 latków z RAŚ", żebyśmy wiedzieli komu zawdzięczamy klęskę Stadionu Śl., klęskę Kolei Śl., klęskę Muzeum Śl. My milcząca większość Slązaków...rozwiń całość

      Proszę podać kilka nazwisk tych "wykształconych 30-40 latków z RAŚ", żebyśmy wiedzieli komu zawdzięczamy klęskę Stadionu Śl., klęskę Kolei Śl., klęskę Muzeum Śl. My milcząca większość Slązaków chcemy wiedzieć, komu zawdzięczamy utopienie naszych pieniędzy w błocie.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Nie o wszystkim decydował RAŚ (no i może dobrze?)

      Urbanke (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 6 / 6

      Nie o wszystkim decydował Jerzy Gorzelik i jego koledzy. Fatalny stan na Stadionie nowy Zarząd właściwie odziedziczył po poprzedniej większości w Sejmiku, bo to tamta koalicja podejmowała decyzje o...rozwiń całość

      Nie o wszystkim decydował Jerzy Gorzelik i jego koledzy. Fatalny stan na Stadionie nowy Zarząd właściwie odziedziczył po poprzedniej większości w Sejmiku, bo to tamta koalicja podejmowała decyzje o wydaniu pieniędzy na tę nieudaną inwestycję. Co do Kolei - to za nie bezpośrednio odpowiedzialność na siebie wziął sam marszałek, i rzeczywiście, w zakresie jego obowiązków był nadzór nad transportem w regionie. Gorzelik tu tylko asystował. A historię Muzeum doskonale znacie dzięki mojej szanownej koleżance Teresie Semik, więc tu niczego nowego nie dodam prócz krótkiego pytania do zainteresowanych, które już parę razy stawiałem - po co budzić demony historii, kiedy z teraźniejszością nie umiemy sobie poradzić.zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do Pana Redaktora

      Tyta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 11 / 3

      wyliczyl Pan brutalnie fakty, tylko problem w tym, ze to nie do wszystkich dotarlo i dociera (to nie Pana wina, ze tak jest), tylko jak wytlumaczyc takim chorym popzpr-wcom jak Sandmann i kilku...rozwiń całość

      wyliczyl Pan brutalnie fakty, tylko problem w tym, ze to nie do wszystkich dotarlo i dociera (to nie Pana wina, ze tak jest), tylko jak wytlumaczyc takim chorym popzpr-wcom jak Sandmann i kilku innym, ze nie mozna obciazyc RAS za 67 lat, w wiekszosci blednej polityki i gospodarki.
      Pozdrawiamzwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      do Sandmanna

      Tyta (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 24 / 11

      a to dzisioj zes jest zas Slonzok?
      z takiymi jak ty trza walczyc, bo jak sie zle dzieje, to oni nigdy sie niy czujom odpowiedzialni,
      wiym, ze placisz podatki, ale ze slepanio gorzoly az tak duzo...rozwiń całość

      a to dzisioj zes jest zas Slonzok?
      z takiymi jak ty trza walczyc, bo jak sie zle dzieje, to oni nigdy sie niy czujom odpowiedzialni,
      wiym, ze placisz podatki, ale ze slepanio gorzoly az tak duzo tego niy ma.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      @ Sandman - Russ z pod Stalingradu, Polak, czy "polski Slazak" ? - dzis wystepuje jako Slazak

      . (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 13 / 10

      .

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      zawdzięczamy to także Gospodinowi von Kurzydło

      prafcify fan priwislinskich kozaków i ich barw... (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 37 / 9

      z jeszcze przedwojennych czasów. A "sukcesy" śląskie wpisują się w cały szereg suKcesów Wielkiego Kraja Nadwiślańskiego takich jak Wielki Ojczyźniany Pas Startowy w Modlińskoj Krieposti oraz...rozwiń całość

      z jeszcze przedwojennych czasów. A "sukcesy" śląskie wpisują się w cały szereg suKcesów Wielkiego Kraja Nadwiślańskiego takich jak Wielki Ojczyźniany Pas Startowy w Modlińskoj Krieposti oraz Wspaniała Sarmacka Sieć Autostradowa, że o Ułańskiej Podwodnej Stacji Metra na Powiślu nie wspomnając....zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama