Sprzedaż węgla na dużą skalę wchodzi do centrum miasta

    Sprzedaż węgla na dużą skalę wchodzi do centrum miasta

    Krzysztof Szendzielorz

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Od nowego roku Kompania Węglowa zmienia sposób sprzedaży węgla za gotówkę. Większości asortymentu nie będzie już można kupić w kopalniach KW, ale jedynie w autoryzowanych składach węglowych. Ten pomysł w Tarnowskich Górach może mieć fatalne skutki. Ogromne ciężarówki, które będą tutaj przyjeżdżały po węgiel, rozjadą drogi w centrum miasta.
    Od 1 stycznia wszyscy drobni handlarze węglem po kostkę, groszek, gruby, orzech, pieklorz, retopal i miał energetyczny będą musieli przyjeżdżać do autoryzowanych sprzedawców KW. W naszym województwie jest ich 37. W kopalniach nadal będzie prowadzona sprzedaż tzw. flotokoncentratu i mułu. Węgiel będą tutaj mogli zamówić także posiadacze talonów. Reszta asortymentu będzie przewożona ciężarówkami i koleją do autoryzowanych dilerów.

    W Tarnowskich Górach bocznica kolejowa z rampą znajduje się w samym centrum miasta, przy ul. Oświęcimskiej, tuż za Komendą Powiatową Policji. Koło rampy są dwa składy węglowe, w tym jeden to autoryzowany diler Kompanii Węglowej.
    Do tej pory większych problemów takie rozwiązanie nie nastręczało, bo węgiel był zawożony do oddalonych o kilkadziesiąt metrów składów. Ich właściciele następnie rozwozili opał do klientów małymi samochodami dostawczymi. Jednak już przed świętami przy rampie zaczęły się pojawiać ogromne ciężarówki przystosowane do przewozu nawet ponad 15 ton węgla. Numery rejestracyjne wskazywały, że ciężarówki przyjechały nawet z okolic Myszkowa i Częstochowy! Pojazdów o tak dużej ładowności może być po 1 stycznia znacznie więcej. Będzie to oznaczało, że tiry o ogromnej ładowności będą przejeżdżały przez ścisłe centrum Tarnowskich Gór, powodowały korki i niszczyły ulice.

    Wojciech Dolata, zastępca naczelnika sekcji ruchu drogowego Komendy Powiatowej Policji w Tarnowskich Górach, mówi, że do centrum miasta mogą wjechać samochody do ośmiu ton. - Jest jednak pewne zastrzeżenie. Ograniczenie to nie dotyczy dojazdu do posesji i instytucji - mówi Dolata.

    Oznacza to, że ciężarówki z węglem będą mogły spokojnie wjechać do centrum, bo przepisy tego nie zabraniają.

    Rzecznik Kompanii Węglowej nie widzi problemu.

    - Przecież w ścisłym centrum większości miast znajdują się stacje benzynowe. Do nich też muszą dojechać ogromne cysterny z paliwem. Poza tym drobni odbiorcy wcale nie muszą korzystać tylko i wyłącznie z rampy w Tarnowskich Górach. Mogą odbierać węgiel w innych miastach - uważa Zbigniew Madej.

    Z rzecznikiem Kompanii Węglowej zupełnie nie zgadza się starosta tarnogórski Józef Korpak.

    - Porównanie dostarczania benzyny cysternami do stacji benzynowych z rozładunkiem węgla jest nieporozumieniem. Ta rampa stała się punktem przeładunkowym. Może kiedyś, przed kilkudziesięcioma laty, bocznica kolejowa spełniała swoje zadania, ale teraz znajduje się w centrum miasta. To powoduje, że ciężarówki będą musiały przejechać przez nasze ulice - mówi Józef Korpak i zapowiada przeprowadzenie pomiarów hałasu i zapylenia w rejonie rampy kolejowej. Będzie także wnioskował do zarządu PKP, aby rozładunek odbywał się w innych dzielnicach miasta.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama