Dekada pod jednym szyldem

    Dekada pod jednym szyldem

    Michał Wroński, współpr.: Łukasz Klimaniec, Janusz Strzelczyk

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Dziesięć lat temu, 1 stycznia 1999 roku, na mapie Polski pojawiło się województwo śląskie w obecnym kształcie. Połączeniu w całość dawnego województwa katowickiego z częścią województwa bielskiego i częstochowskiego towarzyszyły emocje i protesty.
    Przedstawiciele elit likwidowanych województw traktowali reformę jako swoistą aneksję, pogwałcenie odrębności historycznych i kulturowych. Obawiali się marginalizacji i gorszego traktowania przy podziale pieniędzy. Zastrzeżenie budziła również sama nazwa województwa.

    Zwolennicy reformy administracyjnej przekonywali, że pozostawione w dotychczasowym kształcie województwa będą zbyt słabe, by skutecznie wykorzystywać płynące z Unii Europejskiej pieniądze.

    - Decentralizacja, na której tak nam zależało, wymagała przekazania kompetencji i pieniędzy z Warszawy do silnych województw, bo to one miały kreować rozwój Polski. Ponadto szybkie i skuteczne przyswajanie funduszy unijnych było możliwe tylko za pośrednictwem silnych regionów. Małe województwa nie mogły tego dokonać - tłumaczy były premier Jerzy Buzek, który przed dziesięcioma laty przeprowadził reformę samorządową, ograniczając z 49 do 16 liczbę województw.
    1 3 4 »

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Bielsko-Biała

      czarny.no (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 4 / 2

      I co z tego wynika? Otóż to, że bielszczanie są najmniej zadowoleni z tej całej reformy. Nie dziwie się, choć jak spośród byłych miast wojewódzkich Bielsko-Biała radzi sobie wyjątkowo dobrze. To...rozwiń całość

      I co z tego wynika? Otóż to, że bielszczanie są najmniej zadowoleni z tej całej reformy. Nie dziwie się, choć jak spośród byłych miast wojewódzkich Bielsko-Biała radzi sobie wyjątkowo dobrze. To zasługa UE i władz miejskich z Jackiem Krywultem na czele. Ale, gdybyśmy byli miastem wojewódzkim, byłoby jeszcze lepiej...

      Tak w ogóle to całe to województwo "śląskie" to największy potworek na maie administracyjnej Polski. Sama nazwa jest, mówiąc delikatnie, dziwna jak na województwo, w którym Śląsk zajmuje 48% (45% to Małopolska, a 7% okrawków to Wielkopolska). Dalej... Do jednego wojewódzwa wtłoczono trzy metropolie (inaczej mówiąc: trzy główne ośrodki gospodarcze, kulturalne itd.): Bielsko-Białą, Katowice i Częstochową. A województwo to powinna być metropolia + strefa oddziaływania. Tuk ta nie jest. Stolicą potworka są, największe z "trójki", Katowice, w czym nie ma nic dziwnego, ale powoduje spadek znaczenia pozostałych dwóch wielkich miast. A jedynym, co łączy trzy miasta jest droga (DK 1/S1). Ale czy województwa robi się według dróg? Ważniejsze są związki gospodarcze, polityczne, a przede wszystkim poczucie regionalnej odrębności. Województwo to nie powinienj być sztuczny twó, tylko coś, z czym mieszkańcy mogą się identyfikować jako ze swoim regionem...zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama