Ważne
    Boks według Joanny Muchy

    Boks według Joanny Muchy

    Marian Kmita

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Marian Kmita

    Marian Kmita ©Fot. Polskapresse

    W ramach reformy polskiego sportu minister Joanna Mucha i jej współpracownicy przedstawili plan podziału państwowych pieniędzy pomiędzy dyscypliny. I właściwie zadowolonych nie ma. Chociaż hasłem Muchy, a może bardziej ministra Tomasza Półgrabskiego, jest zdanie: "Właśnie skończył się komunizm w polskim sporcie", to do końca nie wiadomo, z jakim ustrojem będziemy teraz mieli do czynienia.
    Marian Kmita

    Marian Kmita ©Fot. Polskapresse

    Może z wolnorynkowym kapitalizmem, a może z feudalizmem. Tak czy inaczej w konsekwencji i nowych zasad finansowania sportu na jego marginesie znajdzie się tak zasłużona dyscyplina jak boks, który przyniósł Polsce 43 medale olimpijskie, a dzisiaj znajduje się na dnie i w naszym kraju, i na świecie. Myślę o boksie amatorskim, bo boks zawodowy ma się dobrze jak nigdy.

    Wiedzą o tym dobrze w AIBA, światowej federacji, i szykują rewolucyjne zmiany podobno już od czerwca.
    Ta rewolucja to powrót do zdrowych korzeni, czyli walk bez ochronnych kasków, werdyktów na podstawie punktacji sędziów na kartach tak jak u zawodowców i przedłużenia wieku pięściarza amatora z 34 do 40 lat. Wszystko po to, aby już na igrzyskach w Rio de Janeiro można było bez przeszkód powrócić do złotych lat tej starożytnej dyscypliny.

    Czy mieli to na uwadze urzędnicy MSiT, umieszczając polski boks w grupie sportów o małym znaczeniu, tego nie wiem. Wiem tylko, że to błąd. Bo jak zepchniemy boks amatorski na margines, to nie będziemy mieli w przyszłości powodów do radości z polskich pięściarzy. Ani z amatorów na IO, MŚ i ME, ani z zawodowców. Próżno będzie czekać na nowego Gołotę.

    Kto widział walkę Szpilki z Mollo, wie, o czym myślę. Elementarne wyszkolenie techniczne wojowniczego Artura to wciąż niezapisana, gruba księga. Dlatego że kariery amatorskiej to Szpilka w zasadzie nie miał i trener Łapin musi nadganiać stracony czas. A tu walka walkę goni i na doszkalanie czasu nie ma.

    Przy walce Szpilki wyszedł z nas komunizm, którego domeną była tzw. społeczna własność publiczna, rozumiana jako wspólna, czyli niczyja. Otóż prawem kaduka kilka portali bokserskich w Polsce skorzystało nieodpłatnie z transmisji Polsatu i zaproponowało internau-tom dostęp do tego wydarzenia bez żadnego kapitalistycznego oporu. Zdziwią się dzisiaj, kiedy w porannej poczcie znajdą przedsądową korespondencję w sprawie tej kradzieży. Mucha i jej współpracownicy mogą być spokojni.

    Za ich działania rozliczy ich, i to nie za szybko, sędzia łagodny i nierychliwy - historia polskiego sportu.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama