Koleje Śląskie: Żywiecczyzna walczy o lepsze połączenia...

    Koleje Śląskie: Żywiecczyzna walczy o lepsze połączenia kolejowe

    Łukasz Gardas

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Pasażerowie doceniają też, że do Żywca i Zwardonia jeżdżą nowsze i wygodniejsze składy
    1/7
    przejdź do galerii

    Pasażerowie doceniają też, że do Żywca i Zwardonia jeżdżą nowsze i wygodniejsze składy ©Łukasz Gardas

    Mieszkańcy powiatu żywieckiego mają problemy z dojazdem do pracy i szkoły, mimo że od grudnia ubiegłego roku na torach Żywiecczyzny pojawiły się pociągi nowej spółki Koleje Śląskie, a połączeń przybyło. Sęk w tym, że pociągi w ogóle nie zostały dostosowane do potrzeb pasażerów.
    - Już od sierpnia ubiegłego roku alarmowaliśmy, że na tej linii trzeba odpowiednio dopasować rozkład jazdy pociągów, ale temat został jedynie na papierze - twierdzi Honorata Szatanik, radna gminy Rajcza.

    Dlatego ludzie postanowili zaprotestować. Zaczęli rozsyłać pisma z uwagami i zastrzeżeniami nie tylko do samego przewoźnika, ale składali je też u lokalnych samorządowców, a często nawet osobiście spotykali się z nimi, by opowiedzieć o swoich komunikacyjnych problemach.
    Po licznych interwencjach sprawy w swoje ręce wzięli samorządowcy z gmin Milówka, Rajcza i Ujsoły. W imieniu skarżących się pasażerów zwrócili się do Kolei Śląskich, aby te jak najszybciej zmieniły część rozkład jazdy pociągów na trasie Katowice - Zwardoń.

    - Ten rozkład rozmija się z potrzebami mieszkańców - przyznaje Robert Piętka, wójt gminy Milówka. Dodaje, że w obecnej sytuacji, gdy żywieckie Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej upada, kolej staje się jedyną alternatywą dla rozwoju turystyki na dużej części Żywiecczyzny. Podobnego zdania jest też Kazimierz Fujak, wójt gminy Rajcza.

    - Dlatego musimy wspólnie znaleźć rozwiązanie tej trudnej sytuacji - podkreśla Fujak.

    Aby jakoś dogadać się w tej sprawie, do Rajczy przyjechali z Katowic przedstawiciele przewoźnika. - Niestety, dostrzegam wiele błędów popełnionych przez moich poprzedników. Chodzi między innymi o brak zatrzymywania się wybranych pociągów na niektórych stacjach i przystankach - zaznacza Renata Rogowska, wiceprezes spółki Koleje Śląskie, która wcześniej była szefową śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych, czyli spółki, która została już wycofana z torów naszego regionu.
    - Moim zadaniem jest uzdrowienie sytuacji dotyczącej połączeń - dodaje Rogowska.

    Hanna Szczotka, mieszkanka Soli-Kiczory uważa, że niewielkie zmiany w rozkładzie jazdy polegające na tym, że wybrane pociągi mogłyby wyjeżdżać wcześniej ze stacji początkowych, a inne z kolei później, może stać się zbawcze dla uczniów i dorosłych.

    - Młodzież nie będzie spóźniać się na lekcje, a ich rodzice do pracy - argumentuje potrzebę zmian Szczotka.

    Wiceprezes Rogowska podkreśla, że nie wszystkie oczekiwane zmiany są możliwe, dlatego, że muszą dostosować godziny odjazdów także do prac na torach, które na wielu liniach co jakiś czas przeprowadza spółka PKP Polskie Linie Kolejowe, a na to przewoźnik nie ma żadnego wpływu.

    - Część z tych zmian jest możliwa do wprowadzenia, ale większość dopiero od najbliższej korekty rozkładu jazdy, czyli od czerwca - przekonuje wiceszefowa Kolei Śląskich.

    Prywatni przewoźnicy także wskazują na to, że często jest tak, że oni wjeżdżają na przykład stację PKP w Rajczy, a 5 minut wcześniej odjeżdża pociąg do Katowic. Dlatego ich zdaniem połączenia kolejowe powinny być zsynchronizowane z kursami przewoźników kołowych.

    - Nie chodzi nam o żadną rywalizację czy podbieranie sobie klientów, ale o zacieśnienie współpracy, aby nasz pasażer i ten wsiadający do pociągu był zadowolony - wyjaśnia Józef Kruczyński, członek rady przewoźników, działającej przy starostwie w Żywcu.

    W przyszłym tygodniu delegacja górali z Żywiecczyzny jedzie do Katowic do Kolei Śląskich na spotkanie robocze przy opracowywaniu zmian w rozkładzie jazdy.




    *Ranking szkół nauki jazdy 2013
    *Restauracja Rączka gotuje otwarta ZOBACZ ZDJĘCIA
    *Granica polsko-niemiecka 1922 na Górnym Śląsku [SENSACYJNE ZDJĘCIA]
    *Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach działa! [ZDJĘCIA]

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (5)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      wiceprezes

      yhyhm (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 17 / 15

      I na marginesie nie podoba mi się stanowisko Pani wiceprezes. Ponoć miała być nowa jakość, a zatrudniamy speców z PR które były takie złe... Zatem sami sobie przeczymy.

      Być może ta Pani ma...rozwiń całość

      I na marginesie nie podoba mi się stanowisko Pani wiceprezes. Ponoć miała być nowa jakość, a zatrudniamy speców z PR które były takie złe... Zatem sami sobie przeczymy.

      Być może ta Pani ma kompetencje, ale jestem sceptykiem. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Synchronizacja? To chyba prywatny przewoźnik powinien o nią zadbać.

      yhyhm (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 16 / 18

      "Prywatni przewoźnicy także wskazują na to, że często jest tak, że oni wjeżdżają na przykład stację PKP w Rajczy, a 5 minut wcześniej odjeżdża pociąg do Katowic. Dlatego ich zdaniem połączenia...rozwiń całość

      "Prywatni przewoźnicy także wskazują na to, że często jest tak, że oni wjeżdżają na przykład stację PKP w Rajczy, a 5 minut wcześniej odjeżdża pociąg do Katowic. Dlatego ich zdaniem połączenia kolejowe powinny być zsynchronizowane z kursami przewoźników kołowych.

      - Nie chodzi nam o żadną rywalizację czy podbieranie sobie klientów, ale o zacieśnienie współpracy, aby nasz pasażer i ten wsiadający do pociągu był zadowolony - wyjaśnia Józef Kruczyński, członek rady przewoźników, działającej przy starostwie w Żywcu. "

      To raczej Ci sami przewoźnicy powinni zsynchronizować połączenia z pociągiem. Jest to łatwiejsze i przede wszystkim logiczne. Chyba, że pociąg ma być zsynchronizowany z autobusem/busem w każdej miejscowości to zamiast godziny pojedzie dwie.

      Oczywiście prywaciarze mogą narzekać, ale powinni zwrócić się do KŚ z wolą współpracy. zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      jak to?

      duo (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 53 / 46

      Zaraz zaraz przecież experci wynajęci za cięzkie pieniądze przez Urząd Marszałkowski orzekli że rozkład był super!!! Wiec jak to? Experci się mylili? Przecież KŚ ma zawsze racje w sporze z...rozwiń całość

      Zaraz zaraz przecież experci wynajęci za cięzkie pieniądze przez Urząd Marszałkowski orzekli że rozkład był super!!! Wiec jak to? Experci się mylili? Przecież KŚ ma zawsze racje w sporze z pasażerem....zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      śląska kompromitacja

      Ślązok z Biylska (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 41

      Nie po to my walczyli o przyłączyni Biylska i dziedzin kole Biylska do Województwa Śląskigo w 1997 roku aby nas Ślązoków z podbeskidzia kompromitowali jakiś ciule z Katowic. W perelu jeździły do...rozwiń całość

      Nie po to my walczyli o przyłączyni Biylska i dziedzin kole Biylska do Województwa Śląskigo w 1997 roku aby nas Ślązoków z podbeskidzia kompromitowali jakiś ciule z Katowic. W perelu jeździły do Zwardonia dwuczłónowe piyntrowe pociągi pełne robotników i młodzieży dojyżdzających do fabryk i szkól w Biylsku.Teroz dwacet roków od upadku perelu śląscy fachmani nie umiyją zorganizować ruchu pociągów. Drugo sprawa że nasi śląscy radni mają tylko jedyn numer telefónu w Katowicach ale za dwa roki óni sie ujawnióm bo bedóm wybory i my muszymy im pokozać kaj ich mómy bo óni nas teroz majóm z zadku poniżyj poska.zwiń

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Podobnie jak na trasie Sławków-Katowice

      Pinokio (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 50

      Podobnie jest na trasie Sławków-Katowice. Pociągi jeźdżą puste a pasażerowie korzystają z innych środków transportu. Dwugodzinna przerwa w połączeniach z Katowic do Sławkowa pomiedzy godziną 15.16...rozwiń całość

      Podobnie jest na trasie Sławków-Katowice. Pociągi jeźdżą puste a pasażerowie korzystają z innych środków transportu. Dwugodzinna przerwa w połączeniach z Katowic do Sławkowa pomiedzy godziną 15.16 a 17.16 uniemożliwia powrót pociągiem Kolei Śląskich wszystkim, którzy kończą pracę w Katowicach pomiedzy godziną 15 a 16. Kto wpadł na pomysł, by tworzyć taką lukę w połączeniach w porze popołudniowego szczytu powrotów z pracy???zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama