Od Baraniej Góry do Gdańska: Wojciech Sternak płynie Wisłą

    Od Baraniej Góry do Gdańska: Wojciech Sternak płynie Wisłą

    Michał Wroński

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Wojciech Sternak rozpoczął spływ od spaceru z kanoe.
    1/2
    przejdź do galerii

    Wojciech Sternak rozpoczął spływ od spaceru z kanoe. ©arc.

    Zaczął na zboczach Baraniej Góry. Zaliczył wywrotkę niedaleko Czechowic-Dziedzic. Dziś zamierza dopłynąć do Oświęcimia, zaś w Niedzielę Palmową chce być u ujścia do morza w Gdańsku. Mowa o Wojciechu Sternaku - fotografie i antropologu kultury, który zamierza zimą przepłynąć Wisłę w canoe. Jak tłumaczy, podejmując się takiego wyzwania chciał pokazać, że Królowa Polskich Rzek warta jest większego upowszechnienia wśród turystów.
    - A dlaczego akurat zimą? Postanowiłem podnieść sobie nieco poprzeczkę, zobaczyć, jak to będzie wyglądać w okresie, kiedy praktycznie nie ma ruchu turystycznego, a przy okazji przekonać się, jacy ludzie wzdłuż rzeki Wisły mieszkają. Z racji tego, że termin wyprawy zbiegł się z Wielkim Postem, to będzie dla mnie również okres wyciszenia i kontemplacji - wyjaśnia Sternak.

    Jak na razie, początek ekspedycji był dość trudny.
    Przez pierwsze kilometry podróżnik ciągnął 4,5-metrową łódź wzdłuż Białej Wisełki na stokach Baraniej Góry. Po zwodowaniu wcale zresztą nie było łatwiej. Wczoraj kierowane przez podróżnika canoe przewróciło się na zalegających w rzece konarach.

    - Trochę je zbagatelizowałem. Na szczęście z pomocą pośpieszyli mi uczestnicy spływu pontonowego "Dzika Rzeka". Bardzo pomogli mi również strażacy z OSP w Kaniowie. Bardzo ciepło mnie przyjęli. Mogłem wysuszyć się w ich remizie. Chciałbym im przy tej okazji serdecznie podziękować. To wspaniali ludzie - komplementował wczoraj kaniowskich strażaków Wojciech Sternak.

    Wojciech Sternak nie jest pierwszą osobą, która zimą zdecydowała się na przepłynięcie Wisły. Trzy lata temu uczynił to Marek Kamiński, znany polarnik, zdobywca obu biegunów. W ciągu 2-tygodniowej wyprawy, którą rozpoczął w okolicach Oświęcimia, pokonał ważącym 150 kg kajakiem 959 kilometrów rzeki. Nocował w namiocie na jej brzegach lub na wyspach, pił przefiltrowaną wiślaną wodę i jadł potrawy ze złowionych w rzece ryb, a w ramach przygotowań do ekspedycji trenował również wychodzenie z przerębli. Obaj są zgodni - Wisła to naprawdę piękna rzeka (Kamiński przekonywał, że urodą w niczym nie ustępuje Amazonce, a także rzekom Syberii i Alaski).

    - Piękna, ale niezadbana - zastrzega Sternak.

    Zimowe przemierzanie polskich rzek staje się coraz popularniejsze. Absolutnym "klasykiem" jest już kajakowy spływ "Zimowa Brda" w Borach Tucholskich, który doczekał się już 47. edycji i licznej rzeszy uczestników.



    *Slash w Katowicach! Spodek oszalał [SENSACYJNE ZDJĘCIA i WIDEO]
    *Hajmat, hanysy, gorole, powstania śląskie, godka! [Śląski Słownik Pojęć Kontrowersyjnych]
    *Ranking szkół nauki jazdy 2013
    *Poznaj tajemnicę abdykacji papieża Benedykta XVI
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama