Pomóż ośmioosobowej rodzinie, której ogień zabrał dom!

    Pomóż ośmioosobowej rodzinie, której ogień zabrał dom!

    Łukasz Klimaniec

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Wtorek, 6 stycznia, był najstraszniejszym dniem w życiu rodziny Siąkałów. Około godz. 7 w domu przy ul. Krótkiej wybuchł pożar.
    - Żona otworzyła tylko drzwi do piwnicy, a ogień już szedł w górę domu. A tam wszystko suche, spaliło się jak zapałka - mówi Bogusław Siąkała.

    W domu było osiem osób. Rodzice zaczęli krzyczeć, by obudzić mieszkającego na poddaszu 19-letniego syna.

    - Chciałem zejść po schodach, ale wszędzie był ogień. Szybko się ubrałem i wydostałem przez okno. Brat z ojcem mnie złapali - mówi Piotr Siąkała.


    Ogień strawił cały dach. Całkowicie zniszczone zostały wszystkie pomieszczenia mieszkalne. To, co się udało, Siąkałowie wynieśli z domu. Głównie meble, w tym kupioną na raty kuchnię. Reszta, czyli ubrania, przybory szkolne, sprzęty domowe, jest po prostu zniszczona.

    Ośmioosobowa rodzina - rodzice, ich pięcioro dzieci (Piotr 19 lat, Rafał 16 lat, Ania 14 lat, Beata 8 lat i Kasia 4 lata) oraz babcia, inwalidka poruszająca się na wózku - została bez domu. Straty oszacowane przez strażaków sięgają ponad 180 tys. złotych.

    Wczoraj ks. Marian Fres, proboszcz parafii św. Anny w Ustroniu Nierodzimiu w imieniu rodziny Siąkałów zaapelował o pomoc dla nich.

    - Remont budynku wraz z wymianą dachu będzie związany z wielkimi kosztami. Rodzina ta w żaden sposób nie jest w stanie ich pokryć. Zwracamy się zatem do wszystkich ludzi dobrej woli o pomoc finansową dla poszkodowanych - mówi kapłan.

    Parafia uruchomiła nawet specjalne konto, na które można wpłacać pieniądze na rzecz poszkodowanych w pożarze.

    - Wiem, że szkoła organizuje też jakąś akcję. Chcemy, by pieniądze trafiały na jedno konto, z którego zostaną przekazane na pomoc dla tej rodziny - dodaje ks. Fres.

    Strażacy badają, co mogło spowodować pożar.

    Siąkałowie nocują u swojej rodziny, kilometr od zniszczonego domu.

    Każdy, kto chciałby im pomóc, może wpłacać pieniądze na konto nr 46 1050 1096 1000 0090 6563 0767 (parafia św. Anny, ul. Zabytkowa 23, 43-450 Ustroń). W tytule przelewu należy wpisać POŻAR.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama