Premiera spektaklu o Karin Stanek w Teatrze Korez [ZDJĘCIA]

    Premiera spektaklu o Karin Stanek w Teatrze Korez [ZDJĘCIA]

    Tekst: Katarzyna Pachelska Zdjęcia: Marzena Bugała

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Premiera spektaklu o Karin Stanek w Teatrze Korez [ZDJĘCIA]
    1/8
    przejdź do galerii

    ©Marzena Bugała-Azarko

    22 lutego w katowickim Teatrze Korez odbyła się premiera spektaklu opartego na życiu Karin Stanek. W ponad pół wieku od jej spektakularnego debiutu powstał monodram, w którym Agnieszka Wajs brawurowo wciela się w postać "pierwszej polskiej "rokendrolówy", jak nazwał Karin Marian Lichtman - członek zespołu "Trubadurzy". ZOBACZ ZDJĘCIA Z PREMIERY
    Dobrze, że ktoś w końcu wpadł na pomysł zrealizowania spektaklu o Karin Stanek, dziewczynie z Bytomia, która w latach 60 .i 70. zrobiła ogólnopolską karierę. Tym kimś była Alina Moś-Kerger, a Karin zagrała Agnieszka Wajs. Te dwie dziewczyny stworzyły dreamteam i pokazały na scenie, czym dla młodziutkiej Karin było spełnienie marzeń o śpiewaniu i gdzie ją to zaprowadziło.
    Monodram opowiada o życiu artystki od czasu, gdy miała 17 lat aż do samej śmierci w 2011 r.

    Agnieszka Wajs jest stworzona do roli Karin, nawet do niej fizycznie podobna. Głos też ma potężny, lekko zachrypnięty. W spektaklu wykonuje największe przeboje Karin Stanek, na czele z 'Malowaną lalą", "Chłopcem z gitarą" czy "Jedziemy autostopem". Towarzyszą jej muzycy, na czele z kierownikiem muzycznym spektaklu.
    Jednak to nie tylko przegląd twórczości artystki, ale opowieść o życiu młodziutkiej dziewczyny, która rzuciła się w wir show-biznesu całą sobą. Pełna energii na scenie, czuła miłość tylko do niej (może jeszcze do mamy). Odrzucała zaloty chłopców, bo nie miała na nie czasu. Po latach, gdy samotność stała się nie do zniesienia, Karin zastanawia się, czy scena nie odebrała jej szansy na miłość i poważny związek.
    W spektaklu sporo jest śląskich wątków, Karin mówi z silnym akcentem, dziwnym dla reszty Polski. Próby oduczenia się twardego akcentu są jednymi z najśmieszniejszych momentów spektaklu.
    Scenografia jest ograniczona do sznurka z wiszącymi na niej ubraniami (Agnieszka Wajs przebiera się kilka razy na oczach widzów), stolika, stojaka na gitarę i wielkiej walizy. Przebieranki sprawiają aktorce czasami kłopoty (te guziki przy koszulach!), ale to pewnie kwestia wyćwiczenia się.
    Po prapremierze łez wzruszenia nie kryły Agnieszka Wajs i Alina Moś-Kerger. Ale najbardziej wzruszony był pan Stefan, największy fan Karin Stanek, o którym jest również mowa w spektaklu.

    CZYTAJ WIĘCEJ O SPEKTAKLU i KARIN STANEK:
    Karin Stanek: Tropem bytomskiej dziołchy z gitarą [ZDJĘCIA i WIDEO]




    *Slash w Katowicach! Spodek oszalał [SENSACYJNE ZDJĘCIA i WIDEO]
    *Hajmat, hanysy, gorole, powstania śląskie, godka! [Śląski Słownik Pojęć Kontrowersyjnych]
    *Ranking szkół nauki jazdy 2013
    *Poznaj tajemnicę abdykacji papieża Benedykta XVI
    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama