Przypaśniak: Kontrolerzy skarbowi bronią uczciwych...

    Przypaśniak: Kontrolerzy skarbowi bronią uczciwych podatników

    Jacek Przypaśniak

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Jacek Przypaśniak: Ukrywający dochody często twierdzą , że ich fortuny pochodzą z prezentów po komunii  i ślubie lub... z nierządu
    1/2
    przejdź do galerii

    Jacek Przypaśniak: Ukrywający dochody często twierdzą , że ich fortuny pochodzą z prezentów po komunii i ślubie lub... z nierządu ©arc.

    O kontrolach skarbowych, szarej strefie i donosach z Jackiem Przypaśniakiem, dyrektorem Urzędu Kontroli Skarbowej w Katowicach, rozmawia Mariusz Urbanke
    Niewiele osób wie, że w Polsce nadal funkcjonuje potwornie wysoki, bo aż 75-procentowy podatek dochodowy. Płacą go ci, których fiskus przyłapie na tym, że mają nieujawnione źródła przychodów. Co przyłapani robią - uciekają do Belgii czy Rosji, jak francuskie gwiazdy, czy też starają się szukać innych wybiegów?
    Wyobraźmy sobie podatnika, który dokonał w krótkim okresie zakupu dóbr luksusowych i prowadził wystawny tryb życia. Podczas kontroli Pan X wyjaśnia, że środki na to wszystko pochodzą od… babci, która w przeszłości sprezentowała mu pokaźną sumę. W czasie prowadzonego postępowania okazuje się jednak, że kwota przekazana w formie darowizny ostatecznie nie była tak duża.
    Więc Pan X "przypomina" sobie, że darowizna została pomnożona poprzez udane inwestycje na giełdzie papierów wartościowych. I tym razem okazuje się, że podatnik minął się z prawdą. Mimo iż Pan X próbował jeszcze znaleźć inne "niezbite dowody" na prawdziwość swych słów, nie udało mu się udowodnić legalności pochodzenia dochodów. W takiej sytuacji kontrolowany zobowiązany zostanie do zapłaty podatku zryczałtowanego w wysokości aż 75%. Podobnych wyjaśnień nasi inspektorzy usłyszeli wiele. Kontrolowani najczęściej wskazują, iż oszczędności zgromadzone w latach wcześniejszych pochodzą z… nierządu, darowizn, pożyczek, ze sprzedaży biżuterii otrzymanej w spadku, prezentów komunijnych, prezentów ślubnych, ze sprzedaży świadectw udziałowych, nielegalnej pracy za granicą, depozytów i umów powierniczych.

    Jak najczęściej wpadają żyjący ponad stan?
    Anonimowych czy też podpisanych pism donoszących o tym, że ktoś żyje ponad stan, wpływa do naszego Urzędu bardzo dużo. Otrzymujemy je m.in. od sąsiadów, rodziny, pracowników czy też pracodawców. Sporo informacji otrzymujemy od policji, ABW czy prokuratury. Jednak tylko część z tych danych po wstępnej analizie kwalifikuje się do wszczęcia kontroli skarbowej. Ci, którzy dorobili się w uczciwy sposób, nie mają się czego obawiać. Jeśli jednak inspektor wykaże w trakcie prowadzonej kontroli, że część posiadanych dóbr nie ma pokrycia, podatnik musi się przygotować na zapłatę podatku w wysokości 75%. Należy pamiętać, że ciężar dowodzenia w postępowaniu w sprawie nieujawnionych źródeł spoczywa na podatniku. To podatnik musi udowodnić, że poniesione przez niego wydatki znajdują pokrycie w źródłach dochodu opodatkowanych lub zwolnionych z opodatkowania. A zatem to podatnik winien nie tylko wskazać źródło dochodów, ale także przedstawić ich wysokość i wpływ na pokrycie wydatków w rozliczanym okresie.

    Wspomniał pan o donosach. Kiedyś napływały one szeroką rzeką do wszelkich urzędów. Jednak były to głównie anonimy, dlatego nie zawsze przywiązywano do nich wagę. Jak wygląda to dzisiaj?
    Do naszego Urzędu od kilku lat wpływa naprawdę duża liczba doniesień. W 2012 r. do naszego Urzędu wpłynęło 557 takich informacji. Część jest anonimowa, bo jak sami autorzy przyznają, nie podpisują się z obawy przed ewentualnymi konsekwencjami. Część z nich niestety jest bezużyteczna. Zdarza się to wtedy, jeżeli pobudki wysyłanej informacji wynikają po prostu z ludzkiej zawiści lub chęci zemsty. Jednak z punktu widzenia Urzędu doniesienia tak naprawdę nie są czymś złym i można je uznać nawet za przejaw odpowiedzialności społecznej. Jeżeli obywatele naszego regionu widzą nieprawidłowości i uznają takie zjawisko za naganne, dobrym sposobem jest możliwość poinformowania odpowiednich instytucji o tego typu zdarzeniach. O tym, że część z tych informacji jest przydatna, świadczyć może wynik jednej z zakończonych kontroli, której informacją sygnalną było właśnie doniesienie - ustalenia wyniosły ok. 8,5 mln złotych.

    Na przestrzeni lat możemy zaobserwować pewną cykliczność w nadsyłaniu doniesień. Ich liczba wzrasta na przykład w okresie Święta Zmarłych. Dotyczą one wówczas przede wszystkim handlu w obrębie cmentarzy. W okresie rozliczeń podatkowych pojawiają się także doniesienia dotyczące pracodawców niespełniających obowiązku wydania PIT-11. Także w okresie akcji "Nie bądź jeleń, weź paragon" pojawiają się informacje dotyczące miejsc prowadzenia działalności bez wydawania paragonów przez sprzedawców.

    Może pan podać jakieś przykłady?
    Najczęściej są to proste zawiadomienia typu "Emerytka, pracuje na czarno od 8 lat w czterech różnych miejscach, otrzymuje dochody na poziomie 4,5 tys. i nie odprowadza podatków". Albo "Informacja z prośbą o zwrócenie uwagi na Pana X który nie chwali się swoimi dochodami, a wręcz przeciwnie, narzeka na wieczny brak pieniędzy. Mimo to w ubiegłym roku wymienił samochód na nowy, co roku wyjeżdża na wczasy i żyje raczej dostatnio".

    Z tego co wiem, wasz Urząd zajmuje się jednak dużo poważniejszymi sprawami. Czego one dotyczą?
    Zakres naszych kontroli jest bardzo szeroki - od ścigania oszustów podatkowych w obrocie paliwami i stalą poprzez e-handel, czy wspomniane już nieujawnione przychody. Wprowadzanie do obrotu fikcyjnych faktur to obszar, w którym kontrolerzy ze Śląska stwierdzili najwięcej nieprawidłowości. Ten coraz popularniejszy proceder wśród mniejszych i większych "pseudoprzedsiębiorców" spowodował, iż tylko w 2012 roku przeprowadzono 128 kontroli w obszarze fikcyjnych faktur, w których łączne ustalenia wyniosły ponad 370 mln złotych. W sumie w 2012 roku inspektorzy kontroli skarbowej przeprowadzili ponad 1200 kontroli, wydając decyzje na kwotę aż 460 823 126 złotych!

    To rzeczywiście robi wrażenie. Kto jeszcze, oprócz zorganizowanych grup przestępczych, nieuczciwych firm ukrywających swoje milionowe dochody, może trafić pod lupę kontrolerów?
    Trafiają pod nią także właściciele sklepów, punktów gastronomicznych, taksówkarze, także pozostali podatnicy posiadający obowiązek ewidencjonowania sprzedaży swoich towarów lub usług za pośrednictwem kas fiskalnych. Jednak kontroli obawiać się muszą tylko ci, którzy "zapominają" o ewidencji każdej transakcji na kasie fiskalnej. W takich sytuacjach kontrolujący wystawi mandat, który w tym roku może wynieść od 160 do 3200 zł. Tylko w 2012 roku inspektorzy kontroli skarbowej nałożyli ponad 4800 mandatów na łączną kwotę 840 tys. zł. Pamiętajmy, że prowadzona od kilku lat akcja ma przede wszystkim charakter prewencyjny. Zarówno systematyczne kontrole inspektorów, zintensyfikowane w okresie wakacji zimowych i letnich, jak i prowadzona kampania edukacyjna pod hasłem "Nie bądź jeleń, weź paragon" ma przypominać właścicielom i sprzedawcom o obowiązkach związanych z wydawaniem paragonu i konieczności ewidencjonowania każdej transakcji. Gdy podczas ubiegłorocznych wakacji zrobiliśmy zmasowaną kontrolę kas fiskalnych w miejscowościach wypoczynkowych, to pod koniec sezonu praktycznie się już nie zdarzało, żeby sprzedawcy czy kelnerzy nie wydawali klientom paragonu.

    Słynny gangster Al Capone poszedł do więzienia, bo oskarżono go o unikanie płacenia podatków. Czy polska kontrola skarbowa też ma takie możliwości?
    Nie ukrywam, że marzy mi się, aby postrzeganie organów kontroli skarbowej przez polskie społeczeństwo było takie jak w USA. Chciałbym, abyśmy byli odbierani jak organ eliminujący patologie życia gospodarczego, działający w imieniu uczciwych podatników, a nie - jak to często bywa - byli traktowani jak instrument gnębienia podatników. Każdy solidnie płacący podatki przedsiębiorca powinien być zadowolony, że funkcjonują takie służby jak nasza - bo my staramy się wyeliminować z życia gospodarczego oszustów, którzy albo prowadzą działalność bez zgłoszenia albo zaniżają podatki. Tak zwana szara strefa stanowi poważną konkurencję dla legalnie i uczciwie działających firm, odbiera im nie tylko klientów, ale i istotną część przychodów.




    *Ranking szkół nauki jazdy 2013
    *Restauracja Rączka gotuje otwarta ZOBACZ ZDJĘCIA
    *Granica polsko-niemiecka 1922 na Górnym Śląsku [SENSACYJNE ZDJĘCIA]
    *Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach działa! [ZDJĘCIA]

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (2)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      o!

      ukaesowiec (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 41 / 39

      kolejna fuszka mu?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      o!

      ukaesowiec (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 71 / 33

      kolejna fuszka mu?

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama