Lotnisko Pyrzowice: Samolot, który wypadł z pasa startowego,...

    Lotnisko Pyrzowice: Samolot, który wypadł z pasa startowego, przechodzi kontrolę [ZDJĘCIA]

    Dorota Niećko, zdjęcia: Mikołaj Suchan

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Lotnisko Pyrzowice: Samolot, który wypadł z pasa startowego, przechodzi kontrolę [ZDJĘCIA]
    1/33
    przejdź do galerii

    ©Mikołaj Suchan

    Wypadek samolotu 12 marca: Boeing 737-800 linii Travel Service, który wypadł z pasa na lotnisku w Pyrzowicach, zostanie tu co najmniej na 3, 4 dni. Trzeba sprawdzic, czy nie jest uszkodzony silnik, system hamowania, system anty-skid.
    Co teraz będzie się działo z Boeingiem 737-800 w hangarze w Pyrzowicach, tłumaczy Maciej Tomaszuk, główny inżynier firmy LineTech
    Po wyciągnięciu samolotu, został on odholowany do hangaru. Niezbędne jest bowiem wykonanie kilkunastu czynności technicznych, które producent samolotu zaleca przewoźnikowi, a przewoźnik - nam.
    Oprócz tego my wykonujemy czynności zalecane przez producenta w instrukcji obsługi samolotu, czyli w Aircraft Maintenance Manual (AMM) po tego typu akcjach.
    W tym przypadku, producent może też zalecić inne czynności, bo przewoźnik (operator) dostarcza mu zdjęcia i opis sytuacji. Dostaliśmy już wstępny zakres prac od operatora. Co obejmuje? Boroskopię silnika, aby sprawdzić, czy do silnika nie dostały się przedmioty obce, czyli - czy nie zassał czegoś do środka. Po drugie, sprawdzimy szczegółowo cały system hamowania samolotu i system anty-skid (to taki system, jak ABS w samochodach). Przy tych systemach wykonujemy testy operacyjne i wymianę komponentów, zalecane przez producenta, nawet, gdy są sprawne. Do tego dochodzi szczegółowa inspekcja podwozia, wszystkich trzech goleni na okoliczność uszkodzeń, pęknięć, i inspekcja całego systemu chowania i wypuszczania podwozia. Zgodnie z AMM (instrukcją), będziemy obligatoryjnie wykonywać przegląd po wyjechaniu z pasa startowego (taki przegląd robi się zawsze, nawet gdy samolot po wyjechaniu z pasa będzie np. na trawniku i nie zakopie się). Oczywiście robimy również tzw. visual inspection: trzeba obejrzeć skrzydła, kadłub, silnik, bo samolot był przechylony, choć silnik nie dotykał ziemi. Ale był blisko, mogły w niego uderzyć np. kamienie.
    Te testy i inspekcja potrwają od trzech do czterech dni. Wyniki przekażemy operatorowi, on przekaże je producentowi. Jeśli go usatysfakcjonują - zakończymy pracę. A jeśli znajdziemy usterkę, operator lub producent podejmą decyzję o naprawie. Jeśli usterek nie będzie, samolot będzie mógł wrócić "do pracy".



    ZOBACZ TAKŻE:
    Wypadek samolotu Boeing 737 w Pyrzowicach [RAPORT DZ]





    *Ranking szkół nauki jazdy 2013
    *Restauracja Rączka gotuje otwarta ZOBACZ ZDJĘCIA
    *Granica polsko-niemiecka 1922 na Górnym Śląsku [SENSACYJNE ZDJĘCIA]
    *Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach działa! [ZDJĘCIA]

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama