Interpretacje 2013: W imię Jakuba S, czyli 24 godziny z...

    Interpretacje 2013: W imię Jakuba S, czyli 24 godziny z życia Jakuba Szeli [ZDJĘCIA, RECENZJA]

    Henryka Wach-Malicka

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Interpretacje 2013: W imię Jakuba S, czyli 24 godziny z życia Jakuba Szeli [ZDJĘCIA, RECENZJA]
    1/31
    przejdź do galerii

    ©Arkadiusz Ławrywianiec

    Na spektakl "W imię Jakuba S" publiczność stawiła się w nadkomplecie, podejrzewam jednak, że bardziej przyciągnęły ją nazwiska: reżyserki - Moniki Strzępki i dramaturga - Pawła Demirskiego, niż bohatera sztuki _ Jakuba Szeli. Ta postać i wydarzenia historyczne, zwane "rzezią galicyjską" marnie funkcjonują w powszechnej świadomości Polaków, w przeciwieństwie do mitu sarmackich korzeni i salonowego poloneza, tańczonego na licealnych studniówkach.
    Dlaczego? Bo na tzw. uroczyste okazje wciąż wolimy przywdziewać szlacheckie kontusze, (w których na ogół wyglądamy humorystycznie) i nie lubimy przyznawać się do tego, że więcej niż połowa współczesnych mieszkańców naszego kraju uzyskała status klasy średniej (jeśli ona w Polsce naprawdę istnieje) w wyniku tzw. awansu miejsko- społecznego. Strzępka i Demirski postanowili jednak zdjąć nam z oczu klapki i pokazać, że świeży polski kapitalizm jest zdecydowanie mniej apetyczny niż się wydaje, a chłopskie pochodzenie "kapitalistów", choć skrzętnie zamazywane w życiorysach, i tak zamazać się nie da. Tak powstało przedstawienie "W imię Jakuba S", szczęśliwie (dla publiczności) zakwalifikowane do finału XV Ogólnopolskiego Festiwalu Sztuki Reżyserskiej "Interpretacje" w Katowicach.

    Rzecz dzieje się jednocześnie w 1846 i 2012 roku, a akcja swobodnie przechodzi z jednego wymiaru czasowego w drugi, bo łączą ją aktorzy i paralelność postaci. Na pokrytym śniegiem pobojowisku zaczyna rządzić Szela, nazywany przez szlachtę Diabłem, któremu dano władzę na 24 godziny. Po półtora wieku, ten sam człowiek pojawia się nagle w polskiej rzeczywistości, jako prostacki, ale żądny dominacji przedstawiciel współczesnej władzy (finansowej, politycznej, słowem: każdej). Ma pieniądze, determinację i otoczenie, które go nienawidzi, ale akceptuje, bo musi. Bo Jakub S. przypomina im co jakiś czas, że ich inteligenckie lub mieszczańskie (do wyboru) nawyki bardzo świeżej są proweniencji, więc tyle samo ich dzieli, co i łączy…

    Wielbiciele stylu inscenizacyjnego duetu Strzępka-Demirski nie zawiedli się. Przedstawienie, mimo wagi podskórnych (a czasem wygłaszanych jawnie) manifestów społecznych, zrealizowane zostało w charakterystycznym dla realizatorów stylu "burleski politycznej". Dużo w nim kpiny, metateatralnych żartów, błyskotliwych pomysłów inscenizacyjnych i nieoczekiwanych zwrotów akcji. Tak jest jednak na wierzchu, bo gdy idzie o sens, to chyba najpoważniejsze z ich przedstawień. I mimo pozornego chaosu, panującego na scenie - bardzo przemyślane (także formalnie) i świetnie zagrane. Z doskonała rolą Krzysztofa Dracza jako Jakuba Szeli na czele

    Spektakl powstał w koprodukcji warszawskiego Teatru Dramatycznego i 4. Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego Boska Komedia




    *Ranking szkół nauki jazdy 2013
    *Restauracja Rączka gotuje otwarta ZOBACZ ZDJĘCIA
    *Granica polsko-niemiecka 1922 na Górnym Śląsku [SENSACYJNE ZDJĘCIA]
    *Podziemny dworzec autobusowy w Katowicach działa! [ZDJĘCIA]

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze (1)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Poruszające

      Katarzyna (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 46

      Przedstawienie doskonałe, przenikliwa diagnoza społecznych i indywidualnych lęków i fobii. Spektakl
      "o czymś". Szkoda, że teatr nie prowokuje zbyt często do takich społecznie ważnych dyskusji....rozwiń całość

      Przedstawienie doskonałe, przenikliwa diagnoza społecznych i indywidualnych lęków i fobii. Spektakl
      "o czymś". Szkoda, że teatr nie prowokuje zbyt często do takich społecznie ważnych dyskusji. Doskonale dobrani aktorzy, nie tylko odtwórca roli Jakuba S. Może czasem zdarzały się jakieś potknięcia, może drobne niedociągnięcia warsztatowe, ale w tego typu przedstawieniu to nie razi. Brawo, zespół.zwiń

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama