Zwalniają...

    Zwalniają...

    Maria Zawała

    Dziennik Zachodni

    Aktualizacja:

    Dziennik Zachodni

    Wieści o tym, że ktoś traci pracę są smutne, choć póki nas nie dotyczą, nie wiemy, jak bardzo traumatyczne to przeżycie.
    A przecież stres związany z utratą pracy można porównać tylko z tym po śmierci kogoś bliskiego.

    Jedni reagują gniewem, obrzucając wyzwiskami pracodawców-krwiopijców, inni popadają w choroby - serca czy alergie. Nie warto rozpamiętywać przeszłości, choć lepiej popłakać niż tłumić swoje emocje. Zwłaszcza, że co nas nie zabije, to nas wzmocni. Niech jednak to, co dzieje się na rynku, będzie dla nas lekcją pokory wobec naiwnej wiary w kredytowe eldorado.

    Kryzysy w kapitalizmie na szczęście mają to do siebie, że mijają. Już Lejzorek Rojtszwaniec mawiał - zwalniają, znaczy się będą przyjmować. Pytanie tylko, kiedy.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama