Kluzik-Rostkowska: Mamy pierwszego kwartału nie mogą czuć...

    Kluzik-Rostkowska: Mamy pierwszego kwartału nie mogą czuć się oszukane

    Jakub Szczepański

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    Z Joanną Kluzik-Rostkowską, posłanką Platformy Obywatelskiej rozmawia Jakub Szczepański
    Kluzik-Rostkowska: Mamy pierwszego kwartału nie mogą czuć się oszukane

    ©Bartek Syta

    Matki I Kwartału, które ominie dłuższy urlop to mniejsze zło dla rządu? Facebook'owy fanpage inicjatywy polubiło już prawie 11 tys. osób.
    Pomysł pojawił się w październiku 2012. Nie da się takiej ustawy stworzyć i przeprowadzić przez parlament w kilka tygodni. Gdybyśmy chcieli sprostać poczuciu sprawiedliwości, rozumianym jako fakt, ze przywilej obejmuje wszystkie dzieci z jednego rocznika to ustawa powinna wejść w życie 1.01.2014 r.
    Byłoby sprawiedliwie, choć żaden rodzic także II, III i IV kwartału tego roku nie mógłby skorzystać z rocznego urlopu? Rząd obliczył, że zdążymy z wejściem w życie ustawy 1.09.2013 i uda się nią objąć wszystkich rodziców, którzy w tym dniu są na urlopie. Stąd data 18.03.2013. Prawdziwa alternatywa to objęcie przywilejem jak najwięcej rodziców w tym roku, albo start dopiero w roku 2014.

    No ale pokrzywdzeni jednak się znaleźli i głośno krzyczą.

    Rozumiem z ludzkiego, matczynego punktu widzenia, że mamy pierwszego kwartału chciałyby mieć dostęp do tej możliwości i mogą czuć się rozczarowane. Ale nie mogą czuć się oszukane. W momencie, kiedy one zdecydowały się na dziecko, nie było mowy o rocznym urlopie. Żaden z rodziców, któremu urodziło się dziecko przed 18 marca nie może powiedzieć: "właśnie dlatego zdecydowałem się na dziecko, bo wiedziałem że mam roczny urlop do dyspozycji". Wszyscy rodzice, dla których roczny urlop był jednym z argumentów, żeby się na dziecko zdecydować - będą mogli z niego skorzystać.

    Będą mogli z niego korzystać rodząc dziecko 18 marca tego roku, czy po 1 stycznia 2014?
    Jakichkolwiek datę obowiązywania by pan ustalił - czy to będzie 18 marca, czy 1 stycznia - znajdzie się ostatnia osoba, której ten przywilej nie będzie dotyczył i pierwsza szczęśliwa, którą będzie. Rozumiem, że są zawiedzione mamy, które urodziły 17 marca o godzinie 23:50, ale zapewniam że gdyby ten instrument miał obowiązywać od 1 stycznia to zawsze znalazłaby się zawiedziona mama, która urodziła 31 grudnia o godzinie 23:50. Projekt ustawy jest już po ustaleniach międzyresortowych i trafi do Komitetu Stałego Rady Ministrów. Mówiąc kolokwialnie: to ostatnie miejsce przed Radą Ministrów. Potem Parlament czyli trzy czytania, praca w komisjach, Senat i w końcu podpis prezydenta. Ustawę buduje się na lata, musi być dobrze przygotowana. Bezpieczny termin wejścia w życie to właśnie 1 września 2013.

    Czyli termin nie został jeszcze przesądzony?
    To bezpieczne założenie i dopóki nie zobaczę tego projektu w parlamencie, czy w swojej komisji nie jestem w stanie rozstrzygnąć czy tę pracę da się przyśpieszyć czy też nie. Tego panu nikt nie powie. Dzisiaj wróżyłabym z fusów i deklarowała gruszki na wierzbie gdybym powiedziała, że na pewno da się zrobić wszystko żeby ta ustawa weszła w życie wcześniej. Byłabym skrajnie nieodpowiedzialna.

    Więc cała awantura o pierwszy kwartał może być niepotrzebna?

    Ustawa nie może wejść w życie później, bo wtedy pretensje do nas będą uzasadnione. Czy stanie się cud? A nuż się stanie. Dostaniemy ten dokument do ręki, okaże się, że nie trzeba powoływać podkomisji, a w budżecie będą pieniądze, to oczywiście. Jednak dzisiaj byłabym skrajnie nieodpowiedzialna robiąc nadzieję.

    Zostawmy na chwilę rodziców i urlopy, przyjrzyjmy się In vitro. Czy trzyletni program dofinansowania zamiast ustawy to dobre rozwiązanie?
    Bardzo dobre. Pozwoli skorzystać z tej metody parom, które nie były w stanie sfinansować jej z własnej kieszeni. Po drugie liczę na to, że pilotaż spełni rolę edukacyjną, oswoi problem, przekona sceptyków. Jestem zwolenniczką In vitro i uważam, że kwestia zamrażania zarodków to sprawa, która powinna być rozstrzygana w sumieniu każdego człowieka. Nie ma ani przymusu In vitro, ani przymusu zamrażania zarodków. Można sięgać po metodę In vitro bez zamrażania zarodków. Natomiast uważam, że coś takiego, z punktu widzenia światopoglądowego to powinna być decyzja osób, które po tę metodę sięgają. Oczywiście, byłoby najfortunniej, gdyby już dawno taka ustawa przeszła przez parlament. Ale widać, że jest z tym kłopot.

    Ale czy z In vitro nie jest trochę tak jak ze związkami partnerskimi? Może to właśnie jest kość niezgody w rządzie Donalda Tuska?
    To jest kwestia światopoglądowa, na szczęście nie jest ich w parlamencie wiele. Jesteśmy od tego żeby stanowić prawo dla 38 milionów ludzi. Takich, dla których metoda In vitro absolutnie niedopuszczalna, bo godzi w boski porządek i takich, dla których jest równie oczywista jak transplantacja serca czy inne dobrodziejstwa medycyny. Uważam, że im więcej rozstrzygnięć zostawiamy własnemu sumieniu tym korzystniej dla całego społeczeństwa.

    No ale związki partnerskie były ostatnio oczkiem w głowie premiera. A frakcja konserwatywna z ministrem Gowinem wywołała jednak sporo zamieszania w obozie rządzącym.

    Kwestie światopoglądowe zawsze budzą spore emocje. Kiedy ja wchodziłam do polityki kontrowersje budziło właśnie In vitro. Powiedziałam, że jestem za i rozpętała się wielka awantura. A było to osiem lat temu! (śmiech) To zawsze budzi duże emocje, ale zapewniam pana, że od momentu, kiedy kilka lat temu rozpaliłam do czerwoności środowiska konserwatywne upłynęło sporo wody w Wiśle, oswoiliśmy problem. To zawsze krok w dobrą stronę.

    Pilotaż i problemy to jedno, a że przy okazji obserwujemy niesnaski rządowe i parlamentarne…
    Nie ma żadnych niesnasek! O ile związki partnerskie na chwilę zelektryzowały Platformę, to problemu In vitro nie ma dzisiaj w PO. To wyłącznie decyzja rządu.

    Elektryzują również wybory w partii. Spytam wprost: Donald Tusk, czy Grzegorz Schetyna?
    Abstrahując od wyników, chciałabym, żeby byli poważni kandydaci. Każdy z nich musi przedstawić swój pomysł, nie na partię, na Polskę. Z propaństwowego punktu widzenia kilku poważnych kandydatów to zapowiedź ciekawej debaty.

    Czyli kto może zastąpić Donalda Tuska?
    Tego nie wiem.

    To może chociaż jakaś giełda nazwisk? Własne typy?
    Nie ma w tej chwili żadnej giełdy, czuję jednak że to może być ciekawa kampania.

    Pani poseł jakich kandydatów? To w ogóle możliwe, żeby było ich więcej, skoro na tym etapie trudno jakichkolwiek wytypować?
    Myślę, że się pojawią. Ciekawe czasy przed nami, to wiem.

    Czytaj także

      Komentarze (8)

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      brzydzę się tą prostytutka POlityczną

      zwolennik PO wiejski (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 45 / 20

      to prawda,kanalia dla KASY zrobi wszystko,fuj ohyda.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kompromitacja redakcji

      czytelnik (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 35 / 35

      Ten wywiad z tą upadła panią nigdy się nie powinien ukazać w dzienniku Polska.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      szmata za mandat

      małgosia (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 25 / 14

      ależ cię dużo kosztuje ten mandat poselski , joasiu...tak się na polecenie z wdzięczności szmacić...

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      sprzedajna maciora

      waldi (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 23 / 16

      ta szmata nie wstydzi sie wypowiadac,to zwykla tuskowa blać?

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kluzik-Rostkowska

      TO WZORZEC OSZUSTWA POLITYCZNEGO (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 55 / 37

      i ta pani śmie sie odzywać na temat odczuć orżniętych przez Tuska matek? Premioe, które sobie przydzielili tylko z Pływalni Narodowej, wystarczyły by na koszt wprowadzenia urlopów od 1 stycznia.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      Kluzik-Rostkowska

      adres (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 40 / 22

      Kluzik-Rostkowska to personifikacja "Przyzwoitość" w rozumieniu pełowskim. I tak należy rozumieć też jej "pouczanki" głoszone z poczuciem niemałej bezczelności.

      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      SZKODA COKOLWIEK NAPISAĆ -TA PANI NIE MA JUŻ SUMIENIA !

      AMBER GOLD (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 79 / 47

      - 470 zł realna średnia renta netto.

      - 880 zł realna średnia emerytura netto.

      - 1.420 - zł - realna średnia płaca netto.

      - 1 900 000 - osób - nie objętych ubezpieczeniem medycznym.

      - 5 200 000...rozwiń całość

      - 470 zł realna średnia renta netto.

      - 880 zł realna średnia emerytura netto.

      - 1.420 - zł - realna średnia płaca netto.

      - 1 900 000 - osób - nie objętych ubezpieczeniem medycznym.

      - 5 200 000 - bezrobotnych bez prawa do zasiłku – poza rejestrem.

      - 2 100 000 - bezrobotnych pobierających średni zasiłek 534 zł netto

      - 390 000 - bezdomnych.

      - 2 500 000 - emigrantów wyjazdy w latach – 2007 – 2012.

      - 380 000 - dzieci niedożywionych.

      -13 500 000 - osób żyjących poniżej min. biologicznego–przyjęto kryteria
      ONZ–dzienny wydatek na utrzymanie 1 osoby nie przekracza 2,5 $ USA.

      - 93% - przedsiębiorstw państwowych „sprywatyzowanych” – zlikwidowanych.

      - 98% - sektora bankowego w obcych rekach.

      - 4 600 - zlikwidowanych placówek oświatowych szkoły,przedszkola,żłobki

      - 110.000 nowych urzędników w latach 2007-2012r

      - 58 000 - samochodów służbowych -dla naczelników, dyrektorów , krawaciarzy itp.

      - 4–5 - m-cy średni czas oczekiwania na wizytę u spec. lekarza !!!

      - 67 - lat wiek emerytalny.

      - 2.000.000.000 zł – koszt wybudowania najdroższego w Europie stadionu w Warszawie, który nie będzie w stanie po euro2012 zarobić na siebie.

      - - najdroższe w Europie autostrady i najdroższe opłaty za przejazd nimi.
      - - najdroższa energia elektryczna w Europie

      - - najdroższe ceny za gaz w Unii Europejskiej

      - - najdroższe prowizje bankowe i najwyższy w UE % na pożyczki.

      - - najdroższe w Europie opłaty za internet i połączenia telefoniczne

      - - najdroższe leki w Unii Europejskiej.
      zwiń


      Autor komentarza nie dodał zdjęcia
      tuzy

      yoki (gość)

      Zgłoś naruszenie treści / 27 / 22

      a tuzy płaca podatki za granica,jacy to vielcy polacy
      prosze poczytac wp.pl

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama