List do DZ: Właściciele wyciągów w Beskidach nie dbają o...

    List do DZ: Właściciele wyciągów w Beskidach nie dbają o narciarzy

    Dziennik Zachodni

    Dziennik Zachodni

    Na stokach ciągle jeszcze duży ruch, bo zima - mimo wiosny - trzyma
    1/2
    przejdź do galerii

    Na stokach ciągle jeszcze duży ruch, bo zima - mimo wiosny - trzyma
    ©anna kaczmarz

    Mój temat dotyczy stoków narciarskich w Beskidach, gdzie niektórzy właściciele wyciągów lekceważą narciarzy i nie przygotowali tras do bezpiecznego szusowania - pisze w liście do redakcji Dziennika Zachodniego Bogusław Wróblewski z Jastrzębia-Zdroju.
    Ponieważ na narty wyjeżdżam tylko w Beskidy, to kilka razy doznałem wielkiego rozczarowania. I to nie tylko ja, ale także moja rodzina czy znajomi, którzy też spotkali się z problemem tras nie równanych ratrakami. Taką sytuację spotkałem m.in. w Wiśle Nowa Osada. Kilkakrotnie w godzinach rannych zastałem muldy, góry, doliny, a co było około południa - nie trzeba mówić. Ratrak stał sobie spokojnie zawiany śniegiem i ani się myślał ruszać.


    Piękny stok Duża Palenica. Kiedy byłem tam w styczniu, zastałem trasę pięknie wyrównaną, ale w lutym już było gorzej, chociaż jeszcze nieźle.

    Największy zawód spotkał mnie, kiedy z synem pojechałem na Czantorię w Ustroniu, a było to 20 lutego 2013 roku. Ta piękna i długa trasa w ogóle nie była równana czy ubijana ratrakiem, widać było duże muldy, górki, doliny. Następnego dnia pojechał tam również kolega mojego syna i niestety, zastał to samo, co my.

    WYCIĄGI, TRASY, WARUNKI POGODOWE - ODWIEDŹ NARCIARSKI SERWIS SPECJALNY DZIENNIKA ZACHODNIEGO

    Myślę, że to jest skandal. Widziałem pod wyciągiem dwóch policjantów i ratowników GOPR. Nie wiem, dlaczego te służby nie reagują na takie niedbalstwo. Uważam, że taki stok nie powinien być dopuszczony do ruchu ze względu na niebezpieczeństwo dla narciarzy.

    A teraz dwie miłe wiadomości.

    Wyciąg orczykowy Kiczera w Wiśle Jaworniku - według mojej i innych opinii - zawsze jest dobrze przygotowany i tu należy się uznanie.

    Jednak wielką niespodziankę przeżyłem w Istebnej na Złotym Groniu, gdzie jest nowy wyciąg i sześcioosobowe kanapy. Kasjerka mile mnie poinformowała o ulgach dla emerytów, a kiedy powiedziałem, że mam już trochę po 70-tce, to otrzymałem karnet całodniowy za 10 zł. To była dla mnie frajda, bo stok był dobrze przygotowany, mogłem do woli sobie poszusować. Tu należą się wielkie brawa, bo to jedyny wyciąg, który stosuje ulgi dla emerytów.

    Myślę, że właściciele wyciągów powinni wziąć przykład z gospodarzy w Alpach, na Słowacji czy w Czechach, gdzie stoki są należycie przygotowane. Trasy są tam czynne od rana do godziny 13, po czym jest przerwa do godz. 14 na równanie stoku. W tym czasie narciarze udają się na kawę, posiłek, itd. Myślę, że to ma także dobre strony.

    Sezon narciarski powoli dobiega końca, mam nadzieję dożyć do następnego sezonu. Wtedy takie zachowania będę mocno krytykował, gdyż właściciele - oczywiście nie wszyscy - chcą jak najwięcej zarobić jak najmniejszym wysiłkiem i nakładem pracy.

    Oprac. MOKR
    Bogusław Wróblewski z Jastrzębia-Zdroju


    CZYTAJ WIĘCEJ LISTÓW DO REDAKCJI DZIENNIKA ZACHODNIEGO

    Nasz adres: "Dziennik Zachodni" Media Centrum, ul. Baczyńskiego 25a, 41-203 Sosnowiec
    Adres mejlowy: opinie@dz.com.pl





    *Strajk generalny 26 marca w woj. śląskim
    *Bandycki napad na sklep w Mysłowicach ZOBACZ WIDEO
    *ZOBACZ luksusowe samochody prezydentów miast. Po co im to? ZOBACZ ZDJĘCIA
    *Serial Anna German [STRESZCZENIA ODCINKÓW]

    Codziennie rano najświeższe informacje z woj. śląskiego prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera

    Czytaj także

      Komentarze

      Dodajesz komentarz jako: Gość

      Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

      Liczba znaków do wpisania:

      zaloguj się

      Najnowsze wiadomości

      Zobacz więcej

      Najczęściej czytane

      DZ poleca

      Wideo

      Gry On Line - Zagraj Reklama